Frank Corso 1. Furia

Obraz
Źródło zdjęć: © Inne

Bóg jeden wie, skąd on wziął ten pomarańczowy garnitur w szkocką kratę. Pewnie z jakiegoś sklepu z używaną odzieżą przy Broadway Street. Marynarka dwa rozmiary za mała, o ramionach sterczących jak naramienniki. Spodnie za krótkie o piętnaście centymetrów, jakby spodziewał się powodzi. Wielkie mankiety, na nogach szkoty, bez skarpet. Dla odmiany jego adwokat, Myron Mendenhal, stanowił wcielenie elegancji. Szykowny, w grafitowym trzyczęściowym garniturze. Na palcu sygnet z brylantem wielkości hotelu Ritz. Kosztowny rolex, który ukazywał się oczom zebranych za każdym razem, gdy jego właściciel niby bezwiednie podciągał rękaw marynarki. W końcu sprawy o odszkodowania to na tyle dobry interes, że można sobie pozwolić na odrobinę luksusu.
Mendenhal po raz kolejny zabrał głos. Poinformował, że w imieniu swojego klienta wniósł powództwo przeciwko miastu Seattle i stanowi Waszyngton o niesprawiedliwe oskarżenie i niesłuszne skazanie. Zażądał w nim trzech milionów dolarów odszkodowania oraz dziesięciu milionów zadośćuczynienia. Zarówno od miasta, jak i od stanu. Gadał jak najęty, byle tylko nie dopuścić do głosu swojego klienta. Ostatnim razem, kiedy ten pajac otworzył usta, rozpętało się piekło. Facet z pierwszego rzędu stracił panowanie nad sobą i rzucił się na nich przez stół. Zdołał nawet przedrzeć się przez gąszcz mikrofonów, ale na szczęście policjantka chwyciła go za pasek od spodni i powaliła na podłogę. Czterech ochroniarzy musiało wyprowadzać go z sali. Ponowne ustawienie mikrofonów zajęło dziesięć minut. Echo okrzyków wściekłości mężczyzny wciąż marszczyło zasłony, a zapach hormonów unosił się w powietrzu niczym dym z rewolweru. Nie ulegało wątpliwości, że Myron Mendenhal powinien mówić jak najdłużej.
– Czyż można w jakiś sposób zrekompensować człowiekowi wyjęte z życiorysu trzy lata? – zapytał. – Czy pieniądze są w stanie uleczyć duszę kogoś, kto żył w cieniu śmierci?
Kto o mało nie został stracony? Obawiam się, że nie. Jedyne, co możemy w tej sytuacji zrobić... I w tej właśnie chwili jego klient dorwał się do mikrofonu.
– Jak nie ja albo on, to zawsze kto inny, wiecie.
– Co takiego? – zapytał jeden z dziennikarzy stojących pod ścianą. Mendenhal zakrył dłonią najbliższe mikrofony i wyszeptał coś do klienta. Najpierw proszącym tonem. Potem z naciskiem. Dziennikarze wstrzymali oddech. Nagle klient zatkał swoją wielką ręką usta prawnika. Podczas gdy Mendenhal z wytrzeszczonymi oczami wił się za łapą, która zdawała się mieć z pół hektara powierzchni, mężczyzna wykrzywił gumowate wargi i przysunął krzesło do mikrofonów, na których nazwy stacji telewizyjnych i radiowych wyglądały jak wykonane z makaronu.
– Żem chciał powiedzieć, że zawsze znajdzie się ktoś, kto bedzie zabijać dziwki. Bedzie je zabijać i zabijać, aż w końcu ich trupy was zasypio.

Siedem kamer zarejestrowało to, co stało się potem. Mężczyzna siedzący w pierwszym rzędzie podniósł się powoli. Przesunął dłońmi po twarzy, jakby wycierał ją z pajęczyny.
Odwrócił się plecami do Mendenhala i jego klienta. Pochylił się i przez chwilę zebrani odnosili wrażenie, że szepcze coś na ucho kobiecie siedzącej na krześle obok. Sześciu ochroniarzy, którzy dotąd stali w różnych miejscach sali, zaczęło przedzierać się przez tłum, idąc w jego kierunku. Było już jednak za późno.
Kiedy mężczyzna się wyprostował, wszyscy ujrzeli w jego dłoniach automatycznego colta .45. Ze łzami w oczach rozejrzał się po zatłoczonej sali i wymamrotał coś pod nosem.
A potem odwrócił się w stronę podwyższenia z przodu sali, uniósł broń i zaczął naciskać spust. Jeśli zadacie sobie trud, by dotrzeć do materiału nakręconego przez telewizję NBC, zobaczycie, że klient został ugodzony cztery razy w pierś. Z każdym wystrzałem jego krzesło stawało na tylnych nogach, jednak ciężar ciała mężczyzny sprawiał, że opadało z powrotem na ziemię. Jeżeli obejrzycie tę scenę w zwolnionym tempie, dostrzeżecie naboje rozdzierające jaskrawy materiał jego garnituru. Drugi pocisk przeszył jego ramię i zabryzgał bok twarzy Myrona Mendenhala krwią i odpryskami kości. Po trzecim strzale zatrzymajcie na chwilę taśmę, po czym obejrzyjcie kilka następnych klatek. Przed waszymi oczami szkocka krata nagle zabarwi się na czerwono, a klient osunie się z krzesła, mając przylepiony do ust wciąż ten sam dziwny, enigmatyczny uśmieszek.
Do tego czasu w sali zapanowała kompletna panika. Kiedy mężczyzna z pistoletem odwrócił się w stronę tłumu, jedynie kamerzysta NBC miał na tyle zimnej krwi, żeby kręcić dalej. Członkowie pozostałych ekip telewizyjnych padli na ziemię. Ich dokonania przypominają do złudzenia zdjęcia z Blair Witch Project. Ludzie, którzy zebrali się w tej sali – a Bóg jeden wie, że pół miasta potem będzie utrzymywało, że się tam znalazło – twierdzą, że zabrakło powietrza i ich płuca stały się suche i podrażnione w tej okropnej, zatrważająco cichej chwili, gdy mężczyzn włożył lufę do ust i po raz ostatni pociągnął za spust.

Wybrane dla Ciebie
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟