WP

Córeczka tatusia. Relacja Donalda i Ivanki Trump to od lat źródło plotek

Dwuznaczne zdjęcia z córką były wodą na młyn przeciwników Donalda Trumpa. Jedna dziennikarka poszła na całość i zarzuciła prezydentowi kazirodztwo. Szybko tego pożałowała.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ivanka z ojcem Donaldem i macochą Melanią
Ivanka z ojcem Donaldem i macochą Melanią (Getty Images)
WP

Ivanka to jedna z najważniejszych kobiet w życiu Donalda Trumpa, o których pisze Nina Burleigh. Dzięki uprzejmości wyd. Kobiecego publikujemy fragment jej książki, "Kobiety Donalda Trumpa: Życie w złotych kajdankach", która ukaże się 3 kwietnia.

Seksualizacja Ivanki

Prawdopodobnie widzieliście dwuznaczne zdjęcia Ivanki i Donalda. Jeśli jednak jeszcze nie mieliście okazji na nie natrafić, bez trudu znajdziecie je w internecie. Na jednym z nich długonoga Ivanka mająca mniej więcej czternaście lat siedzi Donaldowi na kolanach. On jest ubrany w biały garnitur z lnu, a ona ma na sobie minispódniczkę. Jej dłoń dotyka jego podbródka, a jego ręka spoczywa na jej jędrnej i dojrzewającej talii.

WP

Na innym zdjęciu siedzą na łóżku w zamkniętym pomieszczeniu. Trump Tower? Pięciogwiazdkowy hotel? Donald ma na sobie smoking i przykłada telefon do ucha. Ivanka ma mniej więcej dwanaście lat i jest ubrana w krótką czarną sukienkę. Przylega do ojca i trzyma swoje długie nogi na jego kolanach. Na jeszcze innym zdjęciu Donald dotyka rękami ramion córki. Ivanka jest wystrojona jak gwiazda telewizyjna i ma na sobie lśniącą pozłacaną sukienkę oraz złote duże łańcuszki firmy Chanel. Jej włosy są wyprostowane i rozjaśnione. Ma mniej więcej dziewięć lat.

Wiele lat później podczas krajowej konwencji republikanów w Cleveland Ivanka wyszła na scenę, wygłosiła nienaganne przemówienie i zaanonsowała swojego ojca. Następnie zrobiono zdjęcie, na którym Donald szepcze jej do ucha i trzyma dłoń na górnej części jej kształtnego biodra. Niechęć ludzi wobec Trumpa miała tak emocjonalny charakter, że pod koniec kampanii jego wrogowie (zwłaszcza kobiety) wzdrygali się na samą myśl o jego rękach dotykających czegokolwiek – począwszy od gałek u drzwi w Białym Domu, przez koronę Miss Teen USA, a skończywszy na jego córce. Dzięki takiemu punktowi widzenia możemy wiele wyczytać ze zdjęć dojrzewającej Ivanki, która wskakiwała wraz z ojcem do włoskich samochodów sportowych, siadała na jego kolanach albo kładła się obok niego na łóżku.

Temat ten poruszyła dziennikarka Julia Ioffe, która wcześniej przez wiele miesięcy otrzymywała od zwolenników Trumpa nikczemne i bezprecedensowe w tamtym czasie antysemickie wiadomości. Po zwycięstwie Donalda w wyborach prezydenckich napisała na Twitterze: "Albo bzyka swoją córkę, albo uchyla się od regulacji przeciwdziałających nepotyzmowi. Co jest gorsze?". Pod tą wiadomością znajdował się link do doniesień o tym, że Ivanka ma dostać w Białym Domu gabinet, który zgodnie z tradycją jest zarezerwowany dla pierwszej damy.

WP

(Doniesienia te były błędne, ponieważ Ivanka zajęła biuro w Zachodnim Skrzydle).

Dziennikarka szybko poczuła wyrzuty sumienia. Niektóre rzeczy nawet w epoce Trumpa pozostawały niedopuszczalne, a jedną z nich było oskarżanie polityka o kazirodztwo. "To był niesmaczny i obraźliwy wpis. Usunęłam go i żałuję, że go napisałam. Jest mi szczerze i głęboko przykro. Tego rodzaju sytuacja nigdy więcej się nie powtórzy", napisała. Było jednak za późno. "Politico" zerwało z nią kontrakt. Spekulacje na temat kazirodztwa były równie niedopuszczalne jak niektóre domysły dotyczące Barrona. Alex Jones, prowadzący serwis internetowy Infowars, mógłby oczywiście powiedzieć o tego rodzaju doniesieniach: "Ludzie po prostu zadają pytania…".

Ivana Trump w swojej książce Raising Trump napisała, że często fotografowany kontakt fizyczny Donalda i Ivanki nie różni się od bliskiej i pełnej miłości relacji, którą miała niegdyś z własnym ojcem. Według niej tego rodzaju zachowania są zupełnie zdrowe. Niemniej jednak chodzi tutaj o relację o dość niezwykłym charakterze.

WP

Ivanka otacza Donalda czcią i pracuje dla niego, a na dodatek wydaje się szczerze wierzyć w jego wizerunek wykreowany przez ekspertów od PR-u i postrzegać go jako stanowczego biznesmena i medialnego impresario. "Ona naprawdę uważa go za geniusza", stwierdziła dziennikarka Maggie Haberman pracująca dla "New York Timesa". "Wierzy w to, że jej ojciec jest w stanie wyczuwać rzeczy, których inni ludzie nie potrafią dostrzec. Jest o tym przekonana".

Ivanka nie widzi w swoim ojcu rozpieszczonego bogatego dzieciaka, który budzi wątpliwości etyczne, jest despotą i często chodzi na łatwiznę. W instynktowny sposób widzi w nim przede wszystkim wielkiego człowieka odpowiedzialnego za powstanie wieżowca Trump Tower, w którym mieszkała w pierwszych latach swojego życia jako młoda księżniczka spoglądająca na wspaniały Manhattan. W drugiej kolejności widzi w nim mężczyznę władającego nieruchomościowym imperium, którego fragmenty przypadną jej w spadku. Jeżeli dobrze to rozegra, może nawet przejąć władzę nad tym królestwem – wraz ze swoimi braćmi albo bez nich.

Ivanka ciężko pracowała na to, aby ludzie postrzegali ją jako subtelniejszą i spokojniejszą wersję mężczyzny – jako przedsiębiorczynię, która dzięki skrupulatnemu rozwijaniu własnej osoby nauczyła się "negocjować możliwie najlepsze transakcje" i której marzenia są tak rozległe jak kontur Manhattanu na tle nieba. Jest kobiecym alter ego swojego ojca, zasiadającego w Białym Domu – w równie dużym stopniu irytują ją zniewagi, równie mocno jest przekonana o swojej prawości i ma równie dużo zaufania do swoich instynktów.

WP

Zobacz także: Komiksowy prezydent. Jaki naprawdę jest Donald Trump?

Podczas publicznych wypowiedzi mówi o nim "mój ojciec". Wypowiada te dwa słowa z nabożną, pełną czci intonacją, wzmacniając samogłoski w dostojny sposób. Jednakże podczas prywatnych rozmów czasami nazywa go "tatusiem". Donald niewątpliwie preferuje to miano. Podczas swojego wystąpienia w Mandanie w Dakocie Północnej zachwalał swój plan reform podatkowych, ale uwagę mediów w większym stopniu przykuło jego wyznanie, że uwielbia być nazywany tatusiem. Przemawiał wtedy zaledwie dwie godziny drogi na północ od miejsca, w którym nieco wcześniej, w tym samym roku, policja i prywatni najemnicy rozgromili długotrwałe protesty rdzennych Amerykanów w Standing Rock. Po uzyskaniu prezydentury nie wcielił w życie wcześniej proponowanego planu.

"Tatusiu, czy mogę jechać z tobą?", zacytował swoją córkę. "Odpowiedziałem jej: 'Tak, możesz'".

WP

Stojący na scenie Trump początkowo powiedział, że Ivanka mówi do niego "tata". Następnie zrobił przerwę, aby się poprawić. Po chwili stwierdził, że Ivanka nazywa go "tatusiem" i że bardzo mu to odpowiada.

Jego przeciwnicy regularnie oskarżają go o pedofilię, ponieważ często zerkał pożądliwym okiem na półnagie uczestniczki konkursów Miss Teen USA i jest znany ze swojego upodobania do młodych modelek. Wielokrotnie żartował na temat atrakcyjności Ivanki. Czy jednak na pewno żartował? A może jest kimś w rodzaju postaci, którą Jim Carrey zagrał w filmie "Kłamca, kłamca" – mężczyzną mówiącym prawdę w niekontrolowany sposób?

W roku 2015, na początku swojej kampanii o republikańską nominację, udzielił wywiadu dla magazynu "Rolling Stone" i powiedział swojemu rozmówcy, który nieco wcześniej poznał Ivankę i bardzo ją zachwalał: "Tak, naprawdę jest kimś. Na dodatek jest niezwykle piękna. Gdybym nie był szczęśliwie żonaty i gdybym nie był jej ojcem…".

Obejrzyj: "Jako czytelnicy zaczęliśmy się domagać mocniejszych wrażeń, bo na co dzień ich nie mamy"

Pewnego razu podczas wywiadu dla telewizji zapytano Trumpa o to, co jest ulubioną rzeczą dla niego i Ivanki. Odpowiedział: "Początkowo chciałem wspomnieć o seksie, ale mogę odnieść się do golfa i nieruchomości".

Podczas publicznych wypowiedzi rozwodził się nad tym, jak mógłby zareagować na jej udział w sesji zdjęciowej dla "Playboya". Doszedł do wniosku, że mógłby chodzić z nią na randki. "Ivanka pozująca dla 'Playboya' byłaby naprawdę rozczarowująca […] chociaż może niezupełnie. Wszystko zależałoby od tego, co jeszcze znalazłoby się wewnątrz czasopisma […] Nie sądzę, że Ivanka by się zgodziła [wystąpić w rozbieranej sesji]. Niemniej jednak ma bardzo ładną figurę. Gdyby nie była moją córką, być może chodziłbym z nią na randki".

Nie szczędził pochwał jej ciału i przypisał sobie zasługi za jego wygląd. Kluczowym aspektem relacji Trumpa ze wszystkimi jego kobietami jest to, że odgrywa rolę Pigmaliona. Ivankę uważa natomiast za swoje najdoskonalsze dzieło sztuki. "Wiecie, kto jest jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie według wszystkich ludzi? Pomogłem stworzyć tę kobietę. Mówię tu o Ivance. Mojej córce Ivance. Ma metr osiemdziesiąt wzrostu i najlepsze ciało".

Materiały prasowe
Podziel się

(…)

Donald lubił żartować, że gdyby Ivanka nie była jego dzieckiem, chętnie zaprosiłby ją na randkę. Kiedy jednak w wieku osiemnastu lat zgodziła się pozować dla czasopisma "British GQ" w przezroczystym biustonoszu i skąpych majtkach, Trump podobno wpadł w szał. Dziennikarze z "New York Post" informowali: "Tatę jeszcze bardziej rozwścieczył fakt, że jego najdroższa córka została nazwana 'nimfetką'". Podczas rozmowy telefonicznej na ten temat Donald był bardzo ugodowy. "Nie są to moje ulubione zdjęcia na świecie, ale ukazały się w magazynie, który cieszy się dużym szacunkiem".

(…)

Powyższy fragment pochodzi z książki Niny Burleigh "Kobiety Donalda Trumpa: Życie w złotych kajdankach", która ukaże się nakładem wyd. Kobiecego 3 kwietnia.

Polub WP Książki
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP