Trwa ładowanie...

Burzliwa rozmowa księcia Karola z synem: mama pokazała nam normalność

- Gdyby ją kochał, wszędzie by ją ze sobą zabierał. Jak mamę - mówił młody Harry w rozmowie z bratem. Nie potrafili wybaczyć ojcu, że po śmierci Diany związał się z kochanką. Publikujemy fragmenty książki "Opowieści z angielskiego dworu. Camilla", które pokazują, jak wyglądały relacje Harry'ego i Williama z księciem Karolem.
Share
Para przez wiele lat romansowała w ukryciu
Para przez wiele lat romansowała w ukryciuŹródło: Getty Images
dq1a66h

Kanada,
luty 1998

Karol wszedł do hotelowego apartamentu i zostawił otwarte drzwi. Williama i Harry’ego, którzy szli tuż za nim, zaskoczyło, że zatrzymał się na końcu wąskiego holu.
– Nie powinieneś odpowiadać dziennikarzom, jeśli nie jesteś pewien, jak można tę wypowiedź zinterpretować – zaatakował Harry’ego.
– Żarty sobie robisz – odpyskował czternastolatek. – Nie odezwałbym się do końca życia, gdybym miał analizować każde słowo.

Zdjął czapkę z pomponem i spróbował minąć ojca, ale ten przechylił się, zmuszając go do pozostania w miejscu. Chłopak potrząsnął bujną kasztanową czupryną.
– Lepiej więc, żebyś się nie odzywał do końca życia, synu.
William oparł się o ścianę, zdecydowany nie mieszać się do rozmowy, tymczasem młodszy brat nie ustępował. Zaczerwieniony po uszy, szeroko gestykulował, robiąc miny, czym chciał zdenerwować ojca. Karol i bez tego był zirytowany.

Książe Harry ONS.pl
Książe HarryŹródło: ONS.pl

– Czasy się zmieniają – rzucił Harry. – Nie różnimy się od reszty ludzi.
– Nie twierdzę, że się różnimy.
– Mama pokazała nam normalność – przerwał ojcu. Uniósł głowę i spojrzał Karolowi prosto w oczy, pewien, że go zrani. – Ona również była arystokratką, w jej żyłach także płynęła królewska krew, więc nie opowiadaj, tato, że zasady, jakimi musi się kierować rodzina królewska, są jedyne i niepodważalne. Zresztą nie jestem na szczęście następcą tronu.
– Zachowuj się, jak przystało na syna przyszłego króla – wycedził książę Walii, co wywołało tylko głośny, nieprzyjemny rechot.
Syn zataczał się ze śmiechu – sztucznego i wymierzonego w ojca.
– Szczerze wątpię, żebyś kiedykolwiek został królem. Chciałeś, żeby ktoś ci potakiwał, trzeba było zabrać Camillę. Ona podobno zgadza się na wszystko.

dq1a66h

William zerknął na ojca z niepokojem. Bał się wybuchu wściekłości, ale chyba niepotrzebnie, gdyż książę Walii wyglądał, jakby ktoś spuścił z niego powietrze. Dosłownie i w przenośni zapadł się w sobie. Jego twarz miała nieprzenikniony wyraz. Chwilę później ruszył w głąb salonu, rozpinając po drodze kombinezon narciarski. Chłopcy wycofali się do swojego pokoju. Wszyscy trzej zajmowali jeden apartament z dwiema sypialniami i wspólnym salonem.

W holu przy oknie stała ochrona księcia – dwóch miejscowych policjantów z krótkofalówkami. Byli uzbrojeni, co nieczęsto się widziało w Anglii. Mężczyźni odprowadzili chłopców wzrokiem.

William zdjął kombinezon, czapkę i padł na łóżko. Policzki miał zaróżowione od długiego przebywania na świeżym powietrzu. Stracił humor.

– Zachowałeś się po chamsku – stwierdził głucho i oczy mu pociemniały.
Był głodny, jak zawsze, kiedy przebywali z ojcem przez cały dzień. Książę Walii nie jadał lunchów, chyba że zmuszały go do tego okoliczności. Podobnie jak jego niestrudzona matka był odporny na zmęczenie, a posiłki jadał rzadko i o stałych porach. Podczas oficjalnych spotkań najczęściej udawał, że je. Chłopcom zdarzało się odczuwać przykre konsekwencje tych przyzwyczajeń. Czasem przekąszali coś, częstowani przez pracowników następcy tronu, którzy, znając jego obyczaje, zaopatrywali się we własne kanapki.

dq1a66h

– Miałem rację. Mama drwiła z zasad rodziny królewskiej – upierał się Harry, mimo że widać było, iż nie czuje się dobrze po scysji z ojcem.

Princess Diana with Prince William and Harry at Heads Of State Service for VE Rememberance Day, held in Hyde Park. Half Length. ONS.pl
Princess Diana with Prince William and Harry at Heads Of State Service for VE Rememberance Day, held in Hyde Park. Half Length.Źródło: ONS.pl

William stwierdził, że brat zachowuje się jak dziecko i tak wygląda. On sam lubił o sobie myśleć jako o młodym mężczyźnie. Patrzył w lustro i widział człowieka dojrzałego… za którym oglądają się dziewczyny. To akurat nieco go krępowało, ale i dodawało mu pewności siebie. Zwłaszcza kiedy siedział sam w pokoju. Życie było skomplikowane.

– Drwiła z zasad rodziny królewskiej, ponieważ się w niej nie wychowała – rzekł twardo.
Gdzieś te słowa usłyszał i uznał za prawdopodobne. Chciał być sprawiedliwy, ponieważ kochał oboje rodziców. Nienawidził sytuacji, które go zmuszały do opowiedzenia się po jednej ze stron.

dq1a66h

– Genealogia rodu mamy nie jest gorsza – bronił się Harry – jeśli wręcz nie lepsza od niemieckich korzeni ojca!
Stał przy oknie, otwartą dłonią uderzając w ścianę. Chudy nerwus w rozpiętym kombinezonie, gardzący proweniencją ojca, jakby nie odziedziczył po nim niemieckich korzeni.

– Naprawdę nie dostrzegasz różnicy? – zadrwił William. – Nie chodzi o korzenie mamy, lecz o to, że się wychowywała z dala od wielkiego świata i na wielu sprawach się nie znała. Łatwo było jej mówić we własnym imieniu, nie musiała się przejmować, jaki to będzie miało wpływ na Firmę.
– Firma nie chce pojąć, że nastały inne czasy!

Harry gwałtownymi ruchami ściągał kombinezon narciarski, nie dbając o to, że może uszkodzić zamek błyskawiczny. Brat go denerwował. Ojciec go denerwował. Wszystko go denerwowało. Tęsknił za matką – do bólu, do łez, które dławiły go każdej nocy. Dlaczego zamiast niej nie zginęła kochanica ojca? Czemu nie siedziała w tamtym aucie? Czemu nie zostawiła ojca, żeby cierpiał… żeby gryzł poduszkę, dusząc się od płaczu, żeby nie mógł jej dotknąć, objąć ani z nią porozmawiać?
– Skąd ty bierzesz takie teksty? Z gazet? – William śmiał się z brata, przyznając w duchu, że mały, choć plótł głupoty, miał ostry język, o co go nie podejrzewał.

– Słyszysz sam siebie? – zapytał Harry, zniżając głos do szeptu. – Jesteś niewiele starszy ode mnie. Jakim ty mówisz językiem? Masz się za lepszego? Jezu! Spójrz na siebie!
– Mam się za przyszłego króla – powiedział brat z rozmysłem, wiedząc, że Harry ma kompleks na tym tle. – To zobowiązuje.

dq1a66h

Nagle stracił ochotę do rozmowy. Usiadł przy stole, podpierając się łokciami, twarz ukrył w cieniu. Trudno było zgadnąć, o czym myśli.

Za dużo było wspomnień związanych z matką i zbyt gwałtownie powracały. Czuł wyrzuty sumienia. Ale wierzył ojcu. Chciał mu wierzyć, zwłaszcza w to, że rodzice nie pasowali do siebie.
– Jesteś naiwny, jeśli uważasz, że w gazetach znajdziesz prawdę.
– No to gdzie ją znajdę? Może mam zapytać ojca? Tak to sobie wyobrażasz?
– Tak! Właśnie tak!
– Żartujesz? Jaja sobie robisz? – prychał Harry, uderzając dłońmi w stół.
– Dlaczego nie? Ja go kiedyś zapytałem o Camillę.
– Przyznał, że jest jego kochanką?
– Owszem!
– Nie kłam! Nie kłam! Po co kłamiesz?
Po tym wybuchu chłopak usiadł na łóżku rozdygotany. Jeśli William nie był jego sprzymierzeńcem, kto nim był? Kto był nim teraz, gdy zabrakło matki? Boże, jakie to skomplikowane.

Rok temu – matka jeszcze żyła – Harry spędzał weekend w Highgrove. Wieczorem przyszło mu do głowy, że nazajutrz mogliby rozegrać mecz piłki nożnej. Poinformował ochronę, że idzie do ojca, i poczłapał prosto do pokoju, gdzie spodziewał się go zastać, ale ojciec nie był sam. Chłopiec stanął za uchylonymi drzwiami, nasłuchując.
– Jesteś największym dobrodziejstwem kraju.

Widząc Camillę Parker Bowles, Harry spąsowiał. Nie chciał dalej słuchać, ale nie mógł oderwać od niej oczu w nadziei, że się ostatecznie skompromituje – powie coś, za co będzie mógł ją znienawidzić, albo zrobi coś, czym udowodni, że to mama miała rację. Stał jak sparaliżowany, ale Camilla więcej się nie odezwała. Posłała ojcu ciepły uśmiech i wróciła do lektury książki. Harry nadal to pamiętał – ten uśmiech. Była kobietą, która nie przeszkadza ojcu, fenomenem właściwie, bo przecież wszyscy wiedzieli, że podczas pracy następca tronu nie toleruje niczyjej obecności.

dq1a66h

Harry’ego męczyło, że nie wie, co powinien do niej czuć. Odebrała mamie ojca. Czy wolno mu było o tym zapomnieć?
– Chcesz usłyszeć prawdę, czy masz własne teorie i zdanie innych cię nie interesuje? – Słysząc Williama, Harry otrząsnął się z zamyślenia.
– Babcia jej nie cierpi – stwierdził beznamiętnie.
– Tego nie wiesz.
– Tata nigdzie z nią nie jeździ. Gdyby ją kochał, wszędzie by ją ze sobą zabierał. Jak mamę.

William nie odpowiedział, ponieważ argument brata był słuszny. Owszem, zdarzało się, że pani Parker Bowles towarzyszyła ojcu, ale jednak krył się on z tą znajomością. Nie widzieli jej na żadnym zdjęciu z jego oficjalnych podróży po kraju.
Drzwi się uchyliły i wszedł książę Karol.
– Panowie, co z wami? Raz, dwa, przebierać się do kolacji!
– Nie schodzę, nie mam apetytu – oświadczył Harry.
Tym razem Karol nie zareagował gniewem. Przypominał posąg, ubrany z przesadną elegancją, ze świeżo przyczesanymi włosami.

   Facebook.com
Źródło: Facebook.com

– Kolacja nie służy wyłącznie zapełnianiu żołądka – powiedział. – To wspaniała okazja, żeby książę pochwalił się elokwencją.
– Nie jestem elokwentny, tato. Jestem gówniarzem, z którym nikt się nie liczy. – Głos Harry’ego zabrzmiał dość płaczliwie. Jego złość wyparowała, pozostało tylko rozżalenie.
– Zaraz się przebiorę – poinformował William.
Książę Walii poklepał młodszego syna po ramieniu.
– Wypowiadasz mądre kwestie – mruknął. – Mam nadzieję, że je rozumiesz.
Harry zerknął na ojca, zaskoczony jego łagodnością. Karol szedł już w stronę drzwi.
– Podoba mi się język, jakiego używasz – mówił, nie zatrzymując się – ale martwi mnie to, co nim wyrażasz. Zapewne dlatego, że nie umiem się postawić w twojej sytuacji. Mam propozycję, synu. – Stanął i odwrócił się do Harry’ego. – Teraz się przebierzesz i zejdziemy na kolację, ponieważ nie możemy zawieść Galena i Hilary. Państwo Westonowie czekają na nas. Po powrocie zajmiemy się twoimi problemami… jednym słowem, porozmawiamy. Za kwadrans chcę was obu widzieć na dole. Mogę na ciebie liczyć?

dq1a66h

Chłopak przytaknął, na co Karol z ulgą kiwnął głową. Nie był pewien, czy poradzi coś na gniew syna. Wyraźnie ktoś go podburzał. Książę miał nadzieję, że chłopcy nie wpadną w obsesję słuchania i oglądania nagrań matki, bo mogłoby się to fatalnie skończyć. Cokolwiek myślał o Dianie, bywała nierozsądna. Nie przyszło jej na myśl, że namiesza dzieciom w głowach. W takich chwilach myślał, że po śmierci była groźniejszym przeciwnikiem niż za życia.

   Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe

Pierwszy tom to historia życia księcia Karola.
Druga cześć to opowieść o Dianie.
Wszystkie są do kupienia na stronie Empiku: Camilla.

O autorce:
Magdalena Niedźwiedzka, autorka zbeletryzowanych biografii "Królewska heretyczka" i "Maria Skłodowska-Curie" oraz cyklu "Opowieści z angielskiego dworu". Łączy pracę na uczelni technicznej z pisaniem powieści. W wolnych chwilach maluje obrazy olejne.

dq1a66h

Podziel się opinią

Share
dq1a66h
dq1a66h