Trwa ładowanie...
ycipk-1pgt5u

Bez twarzy – recenzja komiksu wydawnictwa Egmont

Przed lekturą "Bez twarzy" można było założyć w ciemno, że Kas nie zawiedzie. Szkoda więc, że Pierre Dubois poszedł na tak ordynarne skróty.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Autorem rysunków w "Bez twarzy" jest Zbigniew Kasprzak
Autorem rysunków w "Bez twarzy" jest Zbigniew Kasprzak (Materiały prasowe)
ycipk-1pgt5u

"Bez twarzy" to kolejny komiks mieszkającego w Belgii Zbigniewa "Kasa" Kasprzaka wydany nakładem wydawnictwa Le Lombard.

Akcja rozgrywa się w XVII w. podczas wojny trzydziestoletniej gdzieś w Europie Środkowej. Banda najemników ukrywających twarze za upiornymi maskami trafia do zapomnianej przez ludzi i Boga doliny zamieszkałej przez odciętych od świata rolników. Swoją obecnością burzą spokój mieszkańców i oczywiście sprowadzają na nich kłopoty.

Rysunki Kasa kojarzycie na pewno z "Halloween Blues" czy "Yansa". Śmiało więc można było założyć, że i w tym przypadku Polak nie zejdzie poniżej pewnego poziomu.

ycipk-1pgt5u

ZOBACZ TEŻ: Komiks - renesans gatunku

I tak istotnie jest, bo "Bez twarzy" do strony graficznej prezentuje się wyśmienicie. Jego malarski, realistyczny i pełen rozmachu styl pięknie oddaje realia epoki, sprawdzając się zarówno w nieco przegadanych scenach dialogów, jak i batalistycznych potyczek. Rzecz jasna swoje robi tu też kolor upodabniający rysunki Zbigniewa Kasprzaka do kapiących detalami fresków.

Materiały prasowe
Podziel się
ycipk-1pgt5u

Oczywiście jest to kreska bardzo konserwatywna, ale czego innego spodziewać się po frankońskim komiksie historycznym? W tym wypadku Polak wyszedł, nomen omen, z twarzą. Czego nie można powiedzieć o autorze scenariusza Pierze Dubois.

Historia przedstawiona przez Francuza rozczarowuje. To prościutka i mocno schematyczna opowieść, w której klisza goni kliszę, a bohaterowie to postacie wycięte z papieru. Nie zrozumcie mnie źle – lektura "Bez twarzy" nie jest katorgą, ale też niczym specjalnym. A jeśli w jej trakcie pojawia się frustracja, to tylko spowodowana koncertowym zmarnowaniem potencjału przez Duboisa. Na szczęście pozostają jeszcze rysunki. I to tylko dla nich warto sięgnąć po "Bez twarzy".

Materiały prasowe
Podziel się

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-1pgt5u

ycipk-1pgt5u
ycipk-1pgt5u