Trwa ładowanie...

110. rocznica prapremiery "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego

Dwadzieścia najpiękniejszych scen z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego zabrzmiało w sobotę w Krakowie podczas Salonu Poezji w Teatrze im. J. Słowackiego. 110. lat temu odbyła się prapremiera tego dramatu.

110. rocznica prapremiery "Wesela" Stanisława WyspiańskiegoŹródło: Inne
d2r6dg0
d2r6dg0

Dwadzieścia najpiękniejszych scen z Wesela Stanisława Wyspiańskiego zabrzmiało w sobotę w Krakowie podczas Salonu Poezji w Teatrze im. J. Słowackiego. 110. lat temu odbyła się prapremiera tego dramatu.

Część gości przyjechała do teatru zabytkowym tramwajem, by przypomnieć, że 16 marca 1901 r. ulicami Krakowa ruszył pierwszy w mieście tramwaj elektryczny.

Sceny z Wesela czytali podczas 334. Salonu Poezji: Anna Dymna, Aldona Grochal, Natalia Strzelecka, Katarzyna Zawiślak-Dolny, Aleksander Fabisiak, Grzegorz Mielczarek, Jacek Romanowski i Tomasz Wysocki. Nie było żadnych dekoracji, najważniejsze były słowa.

Śpiewała Joanna Słowińska, której na akordeonie towarzyszył Jarosław Bester. Wystąpili też Halina Jarczyk (skrzypce) i Teatr Ludowy Tradycja z Okleśnej.

d2r6dg0

"Siła Wesela tkwi w nieprawdopodobnym oddziaływaniu na społeczeństwo i w tym, że każdy może w tym dramacie odnaleźć siebie, swoją postawę. Wyspiański stworzył dzieło nieprzemijające, jeśli chodzi o diagnozę społeczną, sposób obrazowania i poetycką metaforę. Siła często polega też na tym, co niedefiniowalne. To jest też metafizyka" - mówił dziennikarzom prowadzący Salon Poezji dyrektor Teatru im. J. Słowackiego Krzysztof Orzechowski.

Dodał, że gdyby dziś młody literat położył mu na biurku sztukę o nas współcześnie, o znanych krakowianach, to wystawiłby ją pod warunkiem, że "byłaby tak ukryta za poetycką metaforą, forma byłaby tak interesująca" jak 110. lat temu dramat Wyspiańskiego .

Zdaniem Jacka Romanowskiego Wesele "uderza w nasze narodowe mity". "Opisuje nasze kompleksy, niemożliwość dogadania się, czyli coś, co cały czas nas gnębi" - mówił Romanowski.

Dramat Wyspiańskiego wzorowany na prawdziwym weselu poety i dramaturga Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną po raz pierwszy wystawiono w krakowskim Teatrze Miejskim (obecnie to Teatr im. J. Słowackiego) 16 marca 1901 r. Jak donosił wtedy "Czas" autorowi "zgotowano gorącą owację".

d2r6dg0

Z kolei uczestnicy tych wydarzeń wspominali, że zanim rozległy się oklaski publiczność przez chwilę siedziała jak skamieniała oszołomiona tym, co widziała. Nie wszyscy byli jednak zadowoleni. Hrabia Stanisław Tarnowski tak się poczuł dotknięty sceną z Hetmanem, że demonstracyjnie wyszedł w czasie przedstawienia z teatru. Obrażony na Wyspiańskiego był też Lucjan Rydel.

Ślub Jadwigi i Lucjana Rydlów odbył się zaledwie cztery miesiące wcześniej - 20 listopada 1900 r. w kościele Mariackim. Przyjaciele, znajomi i gapie tłoczyli się tak bardzo, że dopiero wezwany pluton straży pożarnej zrobił porządek i pozwolił młodej parze dotrzeć do ołtarza. Wesele urządzono w Bronowicach, w domu Włodzimierza Przerwa-Tetmajera i Anny Mikołajczykówny, siostry Panny Młodej. Część gości biesiadowała równocześnie w chałupie Mikołajczyka, sąsiadującej z domem Tetmajerów.

d2r6dg0
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2r6dg0