Trwa ładowanie...

Wydano na nią wyrok śmierci. Za co? "Apostata w islamie jest bluźniercą"

Gdy stało się jasne, że jest niewierząca, ojciec wydał na Faritę wyrok śmierci. Uciekła z Arabii Saudyjskiej, trafiła m.in. do Polski. - Boli mnie, że wartości religijne, które powinny być czymś dobrym, potrafią prowadzić do okrucieństwa. To właśnie one każą np. niektórym rodzicom wyrzucać swoje dzieci z domu. I to nie jest tylko domena islamu - mówi Marcin Margielewski, autor książki "Porzuciłam islam, muszę umrzeć".

Share
Marcin Margielewski opisuje historię Saudyjki, która została apostatkąMarcin Margielewski opisuje historię Saudyjki, która została apostatkąŹródło: Getty Images, fot: Jasmin Merdan
d2yhem6

Magda Drozdek: Jak poznałeś Faritę?

Marcin Margielewski: Opisałem już wiele historii ludzi z Bliskiego Wschodu i pewnie dlatego sporo osób zwraca się do mnie z podobnymi propozycjami. W tym przypadku napisała do mnie jej koleżanka, Polka. To ona to wszystko zorganizowała. Farita opowiedziała mi swoją historię osobiście w jednym z europejskich krajów, do którego oboje przyjechaliśmy. To pierwsza bohaterka mojej książki, której prawdziwego imienia nie znam. Nie wiem nawet, gdzie na co dzień mieszka. Wiem tylko, że po ucieczce z Arabii Saudyjskiej, a potem z Londynu, mieszkała jakiś czas w Polsce.

Cały czas się ukrywa?

Sprofesjonalizowała się w uciekaniu. Uderzające jest to, że ona zdaje sobie sprawę, że każdego dnia może umrzeć. Trzyma się ustalonych zasad, które pozwalają jej jakoś funkcjonować. Sprawę komplikuje w pewnym stopniu fakt, że jest matką. Musi opiekować się dzieckiem. Gdyby ona zginęła, dziecku nikt nic nie zrobi, ale wywiozą je do Arabii Saudyjskiej.

Zobacz: "Byłam arabską stewardessą". Polka nie była jedyną wykorzystywaną kobietą

Kto jest największym zagrożeniem dla Farity?

Dziś to jej własny brat, a nieformalny wyrok wydał ojciec. Farita podświadomie liczyła, że po śmierci ojca strach i niebezpieczeństwo zniknie. Szybko jej uświadomiono, że niebezpieczeństwo nigdy nie zniknie, bo ojciec już nie odwoła wyroku na nią. Bardzo konserwatywni, fanatyczni Saudyjczycy nigdy w życiu nie sprzeciwią się woli ojca. Dlatego zagrożenie ze strony brata będzie trwało.

d2yhem6

Od kiedy się ukrywa?

Od 2006 roku.

I potrafi cieszyć się życiem, gdy od kilkunastu lat bliscy grożą jej śmiercią?

Wybrała mniejsze zło, by być wolną. Farita próbowała być dobrą, muzułmańską żoną. Starała się kochać męża. Tyle że życie apostatki w kraju, w którym religia wkracza w każdą sferę, jest fizycznie niemożliwe. Nawet jeśli swoją niewiarę ukrywa.

Jak wygląda apostazja w islamie?

W islamie nie ma czegoś takiego jak formalna apostazja. Nie można, jak w np. w polskim Kościele katolickim, złożyć dokumentów i odejść. Apostata w islamie jest bluźniercą. Sam Koran w tej kwestii nie jest bardzo radykalny, natomiast to, co zapisano w hadisach już tak. I to bardzo. Obecnie wciąż w 13 krajach na świecie apostaci są uważani za niebezpiecznych terrorystów, dlatego skazuje się ich na śmierć.

d2yhem6

Wśród tych państw jest Arabia Saudyjska.

Zgadza się.

W Koranie jest zapisane, że nie można nikogo zmuszać do wiary…

Prawda, nie można. Natomiast w wielu krajach interpretowane to jest tak, że nie ma przymusu w wierze, ale jeśli jesteś już muzułmaninem czy muzułmanką, to nie możesz tej wiary porzucać. Ridda, czyli akt apostazji, jest przewinieniem, które podlega karze hudud – karze ustanowionej przez samego Boga. Żeby apostata nie szerzył herezji, trzeba się go pozbyć. Kary hudud nie powinny być karane więzieniem, a jako że są ustanowione przez samego Boga, żaden człowiek nie może ich odwołać.

Czy stało się coś konkretnego w życiu Farity, co sprawiło, że ostatecznie zerwała z islamem?

Ona od dziecka kwestionowała wiarę, ale była to raczej dziecięca ciekawość niż zamierzone bluźnierstwo. Pytała np. dlaczego głos kobiety waży mniej niż głos mężczyzny, jak napisano w Koranie? Dlaczego kobiety są mniej ważne? Nie potrafiła tego zrozumieć. W rozmowie z nauczycielką powiedziała kiedyś, że przecież mężczyzna powstał z brudu, z ziemi, a kobieta ze szlachetnej kości. Spotkało się to z agresywną reprymendą ze strony nauczycielki, ale dla Farity to, co powiedziała, nie było bluźnierstwem tylko zwyczajną, trzeba przyznać, że całkiem interesującą dziecięcą dedukcją.

d2yhem6

Jak zareagowała rodzina Farity, gdy stało się jasne, że jest niewierząca?

Starsza siostra okazała się jej sprzymierzeńcem. Kobiety w rodzinie były bardziej wyrozumiałe. Męska część rodziny absolutnie tego nie mogła zaakceptować. Stanęli w obronie wartości, a nie własnej rodziny. Brat zaczął ją ścigać i robi to do dziś. Boli mnie, że wartości religijne, które powinny być czymś dobrym, potrafią prowadzić do takiego okrucieństwa. To właśnie one każą np. niektórym rodzicom wyrzucać swoje dzieci z domu lub wymazywać je ze świadomości. I to nie jest tylko domena islamu.

Ale kara śmierci dla dziecka? To nie przesada?

Arabia Saudyjska stosuje wciąż karę śmierci dla apostatów. Podobnie rzecz ma się w Afganistanie, Katarze, Jemenie, Somalii, Nigerii, Mauretanii, dwóch sułtanatach Malezji… Takie jest prawo. Ale ta historia nie opowiada o tym, jakie jest prawo w danym państwie.

d2yhem6

A o czym? Bo ktoś może pomyśleć, że uderzasz w islam.

Jest o tym, jak konserwatyzm wpływa na człowieczeństwo. Zaryzykuję stwierdzenie, że konserwatyzm bywa po prostu nieludzki. W przypadku Farity jest tak, że członkowie rodziny wykazujący się liberalizmem, okazują jej współczucie i chcą pomóc. A ci konserwatywni członkowie rodziny są gotowi zgładzić Faritę w imię zasad.

Nie chcę, żeby moja książka była odbierana jako atak na islam, bo zdecydowanie nim nie jest. Chciałbym, żeby ta historia zwróciła naszą uwagę na to, jak interpretujemy te wszystkie przepisy religijne. Człowiek zawsze powinien być ważniejszy od tego, co zapisane jest w księgach. Przeraża mnie to, że choć w Polsce za apostazję nie grozi śmierć, to niejedna osoba straciła po apostazji rodzinę.

My sami żyjemy w kraju, w którym poddano nas ostatnio ważnemu testowi z człowieczeństwa.

Masz na myśli to, co działo się na wschodniej granicy?

Osobiście uważam, że ten test przegraliśmy. Nasza wschodnia granica okazała się granicą człowieczeństwa. I najgorsze jest to, że wielu naszych rodaków, którzy deklarują wiarę w Boga, nie widzi nic złego w tym, co działo i dzieje się z migrantami w lasach.

Żyjemy też w kraju, w którym za rzekomą obrazę uczuć religijnych można dostać dwa lata więzienia. Ludzie są za to ciągani po prokuraturach, przesłuchiwani, przeszukiwani, stają przed sądem. Nigdy nie mogłem tego zrozumieć, bo gdybym ja był osobą bardzo wierzącą, żadne bluźnierstwo nie zniszczyłoby mojej wiary.

d2yhem6

Jestem osobą wierzącą. Mnie np. Tęczowa Maryjka nie obraża.

A ja jestem ateistą, który tak samo krytykuje religijnych ekstremistów, jak ateistów, którzy np. nawołują do niszczenia czy palenia kościołów. To tacy sami fundamentaliści jak ci, którzy ścigają Faritę. Wszystko sprowadza się do wzajemnego szacunku, akceptowania siebie takimi, jakimi jesteśmy, z naszymi przekonaniami, naszą wiarą lub jej brakiem. Na szczęście jest coraz więcej liberalnie myślących ludzi – także w Arabii Saudyjskiej.

Zapytałem Faritę, czy uważa, że sytuacja apostatów w jej kraju się zmieni. Ostatnio Arabia Saudyjska przechodzi przecież wiele liberalnych reform. Ona nie jest w tej kwestii optymistką. A ja jestem.

"Porzuciłam islam, muszę umrzeć" ma premierę 25 stycznia 2022 r. Książka ukazuje się nakładem wydawnictwa Prószyński.

"Porzuciłam islam, muszę umrzeć" Materiały prasowe
"Porzuciłam islam, muszę umrzeć"Źródło: Materiały prasowe
d2yhem6
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2yhem6
d2yhem6