Trwa ładowanie...

"W Kaczogrodzie spędziłem całe życie". Rozmowa z autorem komiksu "Pamiętniki Sknerusa McKwacza"

O pochodzeniu i życiu Sknerusa McKwacza opowiadali najsłynniejsi twórcy disnejowskich komiksów, tacy jak Carl Barks i Don Rosa. Teraz dobrze znany czytelnikom fiński scenarzysta i rysownik Kari Korhonen kontynuuje tę opowieść na swój fascynujący sposób. Korhonen w rozmowie z WP zdradził, kto jest jego ulubionym "kaczym" autorem, jak wpadł na pomysł tego albumu i co szykuje na przyszłość.

Kari Korhonen, autor albumu "Pamiętniki Sknerusa McKwacza"Kari Korhonen, autor albumu "Pamiętniki Sknerusa McKwacza"Źródło: Materiały prasowe
d37uhg0

Marcin Mroziuk: W Polsce właśnie ukazały się "Pamiętniki Sknerusa McKwacza". Czy mógłby pan przybliżyć okoliczności ich powstania? Czy od początku był to pana autorski pomysł, czy może propozycja wyszła od wydawcy?

Kari Korhonen: Pomysł przyszedł mi do głowy po tym, gdy napisałem opowiadanie na fińskie stulecie (2017) ze Sknerusem w Klondike. Wydaje mi się, że jest to ostatnia historia zawarta w książce. Rysowanie tej historii było tak zabawne, że zaproponowałem centrali całą serię. Na szczęście pomysł im się spodobał!

Z postacią Wujka Sknerusa od razu kojarzą się nazwiska Carla BarksaDona Rosy, o których ciepłe słowa padają zresztą w pańskiej przedmowie. Swój wkład w rozwój Kaczogrodu mieli jednak też inni twórcy, jak choćby Romano Scarpa. Czy przygotowując się do pracy nad "Pamiętnikami Sknerusa McKwacza", poświęcił pan dużo czasu na zapoznanie się z dorobkiem swoich poprzedników?

Jestem wieloletnim fanem Disneya i spędziłem całe życie z historiami wspomnianych panów, więc myślę, że można powiedzieć, że przygotowywałem się przez długi czas. Jestem szczególnie wielkim fanem zarówno Barksa, jak i Scarpy.

Egmont, 2022 Materiały prasowe
Egmont, 2022Źródło: Materiały prasowe

A czy ma pan jakieś ulubione historyjki tych autorów?

Prawdopodobnie zbyt wiele, by wymienić, ale gdybym miał wybrać jedną ulubioną, byłby to klasyk bożonarodzeniowy "Christmas for Shacktown" autorstwa Barksa. Czytałem ją jako młody chłopak i wywarła na mnie ogromne wrażenie. To dziwne, jak coś, co czytałeś jako dziecko, zostaje z tobą i staje się częścią twojej osobowości, w przeciwieństwie do innych lektur, które czytasz później.

d37uhg0

W przypadku Rosy bardzo lubię jego poczucie humoru. Niektóre z jego 10-stronicowych komedii to wspaniałe teksty.

Za sprawą Dana Rosy życiu Sknerusa McKwacza zostały nadane dość ścisłe ramy czasowe. Czy zawsze stara się pan przestrzegać tej chronologii, czy też niekiedy pozwala sobie na jakieś odstępstwa? Aby, wedle pana słów, zbudować jeszcze większą legendę tego kaczora.

Staram się w miarę możliwości dopasować "Dzienniki" do ram czasowych, ale uważam, że podanie dat opowiadań o Rosie było błędem. Nałożenie surowych ograniczeń na życie kaczki sprawia, że legenda staje się zwykłym śmiertelnikiem - kimś, kto ma równie ograniczony czas. We wpisach do dziennika nie ma dat. Między innymi dlatego, aby młodsi czytelnicy nie byli zdezorientowani przez 160-letnią kaczkę. Staram się poszerzać legendę, jednocześnie szanując autorów, którzy byli tu wcześniej.

Czym się pan kierował, wybierając momenty w życiorysie Wujka Sknerusa, które chciał pan bardziej szczegółowo przedstawić w "Pamiętnikach Sknerusa McKwacza"?

Po prostu próbowałem wybrać historie, które nie zostały opowiedziane. Na przykład, nie widzimy w książce romansu ze Złotką O'Gilt (ang. Glittering Goldie), ponieważ Barks i Rosa tak dobrze to omówili.

d37uhg0

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Hity i klapy. Najgłośniejsze filmy roku

Nawiązania do komiksów Carla Barksa i Dona Rosy w "Pamiętnikach Sknerusa McKwacza" zazwyczaj są wyjaśnione w przypisach wkomponowanych od razu w kadry. Czemu zdecydował się pan na takie rozwiązanie?

Jak zapewne zauważyłeś, dotyczy to tylko pierwszych historii. Wydawcom nie podobały się przypisy, więc zostały one usunięte w późniejszych opowiadaniach. Początkowo myślałem, że mogą zainspirować młodszych czytelników do samodzielnego poszukiwania klasyków.

d37uhg0

A może pana komiksy kryją jakieś inne charakterystyczne elementy – takie jak dedykacja "D.U.C.K." u Dana Rosy?

Ha! Myślałem o tym, ale jedyne, co dodałem, to dwie małe ramki z moim czarnym kotem Hippu. Są bardzo małe i założę się, że nikt nie może ich znaleźć. Hippu nie ma już z nami i bardzo za nią tęsknię.

Czy pamięta pan, kiedy po raz pierwszy narysował pan historyjkę ze Sknerusem McKwaczem? Czy od razu udało się panu osiągnąć zamierzony efekt?

Nigdy nie lubiłem patrzeć na moje stare historie, więc nie, nie wydaje mi się, żeby wyglądała tak dobrze, jak bym chciał - nawet teraz.

d37uhg0

To panu zawdzięczamy między innymi powiększenie rodziny Diodaka o Gadgeta. Jakie są szanse, że postać genialnego brata Newtoniusza wykorzysta pan w kolejnych komiksach?

Kilka następnych historii będzie miało miejsce w czasach, gdy Sknerus i Diodak jeszcze się nie spotkali, ale jestem pewien, że bracia powrócą.

W "Pamiętnikach z Kaczogrodu" możemy obserwować zaciętą rywalizację Sknerusa z Samuelem Kwakerfellerem. Dlaczego to jego uczynił pan najważniejszym przeciwnikiem głównego bohatera w tym okresie?

Interesująca była dla mnie myśl, że Kaczogród jest miastem do podbicia przez Sknerusa, gdzie już wcześniej występował element przestępczy. U Rosy Kaczogród jest zbudowany wokół Skarbca Sknerusa, ale u Barksa Kaczogród istniał na długo przed tym, zanim Sknerus zbudował swój Skarbiec. Zdecydowałem się pójść za papą Barksem.

d37uhg0

"Pamiętniki Sknerusa McKwacza" nie sprawiają wrażenia zamkniętej całości. Czy planuje pan ich kontynuację? A może już powstały nowe historyjki z tej serii?

Są cztery nowe historie, z których dwie zostały już opublikowane w niektórych krajach. Mam nadzieję, że mój związek z młodym panem McKwaczem będzie jeszcze długo trwać.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d37uhg0
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d37uhg0