Trwa ładowanie...
Książę William i książę Harry wspólnie z żonami wyszli do tłumów po śmierci królowej Elżbiety II (EAST_NEWS, Fot: AP)
Książę William i książę Harry wspólnie z żonami wyszli do tłumów po śmierci królowej Elżbiety II (EAST_NEWS, Fot: AP)Źródło: Licencjodawca, fot: AP
13-09-2022 10:44

William wyciągnął rękę do Meghan. Wszyscy wstrzymali oddech. To czas pojednania?

Najlepsi przyjaciele, bliscy sobie bracia, nadzieja na popularną, nowoczesną monarchię - te obrazki to już przeszłość. Żal, nieporozumienia, poczucie niesprawiedliwości podzieliły Williama i Harry'ego. Dwa ważne wydarzenia tego nie zmieniły. Ale teraz, gdy historia dzieje się na naszych oczach, czy nadszedł czas pojednania?

Share

Gdy w sobotnie popołudnie William i Kate wysiadali z czarnej limuzyny pod zamkiem w Windsorze, zebrani na miejscu poddani i dziennikarze wstrzymali oddech. A jednak! Po krótkiej chwili z drugiej strony auta wysiadł książę Harry i jego żona, księżna Meghan.

Cała czwórka zamieniła ze sobą kilka słów, powoli przeglądała kwiaty i laurki upamiętniające królową Elżbietę, po czym każda para osobno witała się z tłumem. Aparaty i kamery pracowały bez wytchnienia. Jak to się stało, że dziś nawet to, że William i Harry ze sobą rozmawiają, budzi takie emocje?

Bracia i przyjaciele

Williama i Harry'ego dzielą zaledwie dwa lata. Księżna Diana wiedziała, jak ważne dla dorastających w niezwykłych przecież okolicznościach chłopców, jest w miarę "normalne" dzieciństwo. Rozrywki, fast foody, rówieśnicy, okazywanie czułości i bliskości, zwykłe chłopięce sprawy - żona Karola chciała, by wyrośli na szczęśliwych mężczyzn. Z troską myślała o Williamie, który wiedział, że czeka go los króla. Ze łzami wypominała okrutne słowa męża, który w niewybredny sposób komentował kolor włosów Harry'ego. Diana była dla nich wzorem miłości i czułości. Jej tragiczna śmierć odcisnęła piętno na ich całe życie. Gdy byli zmuszeni do kroczenia za jej trumną na oczach milionów ludzi na całym świecie, mieli tylko siebie.

Starszy brat i idol

W swojej książce "Bitwa braci" Robert Lacey pisze o czasie dojrzewania synów Karola. Swoboda i nieskończone limity gotówki nie idą w parze z rozsądkiem u nastolatków. William brylował w towarzystwie, nie stronił od używek i bardzo imponował młodszemu bratu. "Widząc samochody królewskich ochroniarzy zaparkowane przed lokalem, miejscowa policja raczej nie kwapiła się do przeprowadzania kontroli. I tak w tym właśnie czasie, młody, zaledwie 14- lub 15-letni książę Harry zaczął pić alkohol w dużych ilościach. Jak opowiadali jego przyjaciele, uwielbiał wlewać go w siebie tak jak jego starszy brat" - pisze Lacey.

Przyszedł jednak czas, w którym William opuścił uczelnię i wybrał się w podróż do Belize, rozpoczynając nowy rozdział w życiu, zostawiając za sobą młodszego brata. Harry wcale nie zakończył swoich młodzieńczych przygód. Sytuacja niedługo zaczęła się wymykać spod kontroli, ktoś wreszcie zaalarmował księcia Karola. W tamtym czasie zrodził się mit dwóch braci: jednego dobrego, poukładanego, poważnego i drugiego niesfornego, sprawiającego kłopoty, nieodpowiedzialnego. Mit był zgodny z linią brytyjskich mediów, które miały niepisaną umowę z Pałacem, by o następcy tronu nigdy nie pisać źle. A gdy pisały coraz gorzej o Harrym, William wydawał się coraz lepszym następcą tronu.

d2s0a8r

Wybawieniem ze złego towarzystwa i od niewłaściwych nawyków okazało się dla Harry'ego wojsko. Williamowi ze względów bezpieczeństwa nie wolno było nawet marzyć o udziale w wojnie. Co innego Harry, on służył w Afganistanie. Tam nauczył się pokory, braterstwa, poświęcenia, obowiązku, których nie mógł poznać wśród pałacowych murów.

Trooping The Colour 2016LONDON, ENGLAND - JUNE 11:  Catherine, Duchess of Cambridge, Princess Charlotte, Prince George, Prince Harry, Prince William, Duke of Cambridge stand on the balcony during the Trooping the Colour, this year marking the Queen's official 90th birthday at The Mall on June 11, 2016 in London, England. The ceremony is Queen Elizabeth II's annual birthday parade and dates back to the time of Charles II in the 17th Century when the Colours of a regiment were used as a rallying point in battle.  (Photo by Samir Hussein/WireImage)Samir Hussein
Święto Trooping The Colour 2016 rok, Harry jest jeszcze singlem Źródło: GETTY, fot: Samir Hussein

Dwa plus jeden

Tymczasem William po latach znajomości (niektórzy biografowie piszą "po latach zwodzenia") oświadczył się Kate. Piękna i uśmiechnięta brunetka z miejsca stała się ulubienicą poddanych i mediów. Para często występowała publicznie razem z Harrym. Charytatywne zawody, nowe przedsięwzięcia, oficjalne eventy. Ta trójka wywoływała uśmiechy i szczerą radość tłumów. William i Kate zaczynali zakładać rodzinę. Młodszy brat księcia, nieco jeszcze szalony niczym taki kolorowy ptak, świetnie pasował jako dodatek w tym układzie. To musiało się zmienić, gdy wreszcie poznał miłość swojego życia. Nie chciał być już "plus jeden".

Fantastyczna Czwórka

Meghan weszła do rodziny królewskiej już jako dorosła kobieta. Miała za sobą jedno nieudane małżeństwo, karierę, którą musiała zakończyć i jasno postawione cele, które zmieniła, gdy jej partnerem na dobre i na złe stał się Harry. Ambitna (co wrogie jej media używały przeciwko niej, uznając za... wadę) kobieta stanowiła idealną partnerkę dla projektów, o których już dawno Harry poważnie myślał. W dniu ślubu młodszego brata William był jego drużbą, rozweselał Harry'ego, który zdenerwowany czekał przed ołtarzem na swoją pannę młodą.

Invictus Games:  AthleticsLONDON, ENGLAND - SEPTEMBER 11:  Prince William, Duke of Cambridge, Prince Harry and Prince Charles, Prince of Wales look at a mobile phone as they watch the athletics at Lee Valley Track during the Invictus Games on September 11, 2014 in London, England. The International sports event for 'wounded warriors', presented by Jaguar Land Rover, is just days away with limited last-minute tickets available at www.invictusgames.org  (Photo by Chris Jackson/Getty Images)Chris JacksonBritish Royalty,Celebrities,Human Interest,Music,Royalty
2014 rok, dwaj bracia w towarzystwie ojca na igrzyskach Invictus Games Źródło: GETTY, fot: Chris Jackson

Media pokochały te dwie atrakcyjne, młode i bardzo popularne pary. Szybko ukuły nazwę "Fantastyczna Czwórka" i uwierzyły w moc tego kwartetu. Powstała w 2009 The Royal Foundation miała od tej pory całą czwórkę za patronów. Miała wspierać różne inicjatywy bliskie sercom młodych royalsów.

d2s0a8r

W 2019 roku doszło do rozdzielenia Fundacji. Oficjalnie mówiło się o "restrukturyzacji", ale nagłówki już krzyczały "ROZŁAM". Podzielenie The Royal Foundation wiązało się z rozdzieleniem posiadłości. Książę i księżna Sussexu pozostali w Pałacu Buckingham, z kolei William i Kate, którzy tytułowali się księciem i księżną Cambridge, przenieśli swoją siedzibę do Pałacu Kensington. To był ostateczny koniec "Fantastycznej Czwórki".

News09-03-2020        Commonwealth Day  Celebrations      

Prince Harry and Meghan The Duke and Duchess of Sussex and The Duke and Duchess of Cambridge


Westminster Abbey 2020 Mirror News Photo Phil Harrisnews, royal, royals, royalty, royal family, Duke of Sussex, Prince Harry, Meghan, Prince william, Catherine, kate, 09.03.2020, 347887, B68_347887, B68, JS208616121, ZB68_347887_0001, RDP1_20200309
Ostatni raz obie pary były widziane w marcu 2020 roku. William i Kate weszli do kościoła, ignorując brata i jego żonę, mina księcia Harry'ego zdradza wszystko Fot: Avalon.red. All rights reserved.

Słodko-gorzkie pożegnanie z Afryką

We wrześniu Harry i Meghan odbyli bardzo udaną oficjalną podróż po kilku afrykańskich krajach. Wszyscy komentatorzy, nawet ci nieprzychylni parze, zgodnie twierdzili, że to tournée jest sukcesem. Para została gorąco przyjęta w każdym miejscu, publiczność na całym świecie po raz pierwszy zobaczyła Archiego. Wydawało się, że zła passa minęła, rozpoczął się nowy rozdział, może nawet między Williamem i Harrym nie jest tak źle, po prostu obaj mają mało czasu...

Wtedy opublikowano dokument, który realizował na miejscu w Afryce dziennikarz Tom Bradby, "Harry & Meghan: An African Journey". Padły w nim słowa, które natychmiast obiegły cały świat.

– Wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale to, z czym się mierzymy na co dzień, jest trudniejsze niż sobie wyobrażałam. Egzystuję, ale nie żyję pełną piersią. Próbuję przeżyć – mówiła Meghan. – Samo bycie młodą żoną i mamą to wielkie wyzwanie. A ja muszę jeszcze radzić sobie z olbrzymią presją i bezustanną uwagą - dodała. W tej samej rozmowie poskarżyła się także, że nikt nie wyciągnął do niej dłoni, nie zapytał, czy wszystko jest OK.

Harry po raz pierwszy otwarcie przyznał, że on i William "są na różnych ścieżkach", ale wciąż kocha swojego brata.

Megxit

Dużą rolę w pogłębianiu konfliktu między braćmi miały media brytyjskie, oraz te, które ślepo powtarzały publikacje po wyspiarskich tabloidach. Z biegiem czasu Meghan była rysowana na coraz gorszą postać, za wszystko była krytykowana i obwiniana. Marek Rybarczyk, dziennikarz, znawca rodziny królewskiej i autor książek o monarchii przekonywał w rozmowie z WP, że jest to zwyczajny mechanizm funkcjonowania mediów. Gazety potrzebują bohatera i antybohatera.

d2s0a8r

Harry, który nigdy nie zapomniał krzywdy wyrządzonej jego matce przez media, nie chciał grać w tę grę. Żądał ochrony przed tymi atakami oraz stanowczej reakcji Pałacu. Nigdy ich nie otrzymał. Sytuacja z miesiąca na miesiąc stawała się tylko gorsza. Postanowili wreszcie odejść, co ogłosili na Instagramie, nie dając czasu królowej, by zrobiła to jako pierwsza.

Omid Scobie, dawny współpracownik Meghan, autor biografii "Harry i Meghan. Chcemy być wolni", w swojej książce wskazuje na niecierpliwość Susseksów jako ich największy błąd. Scobie przekonuje, że gdyby para poddała się powolnym procesom i procedurom obowiązującym od dekad w Pałacu, zyskałaby ostatecznie więcej.

Meghan i Harry mieli wizję swoich charytatywnych przedsięwzięć, swojego biura i zespołu. Potrzebowali niezależności, sprawczości, swobody pracy, a tymczasem obowiązywały ich reguły kompletnie nieprzystające do czasów współczesnych. Do tego doszły bardzo poważne problemy Meghan, którą pokonała nienawistna niemal narracja mediów. To właśnie one wymyśliły termin "Megxitu", by ostatecznie zrzucić winę za rozłam w rodzinie królewskiej na żonę Harry'ego, pomijając księcia w całym procesie podejmowania tej trudnej decyzji.

Oprah

To wywiad, który wstrząsnął brytyjską rodziną królewską w posadach. Każdy, kto miał nadzieję, że William i Kate zabiorą dzieci na wakacje do wujka i cioci w Ameryce, właśnie pożegnał się z tymi mrzonkami.

d2s0a8r

Depresja, myśli samobójcze, groźby śmierci, rasistowskie uwagi wobec nienarodzonego dziecka - jedna rozmowa z Oprah Winfrey, królową amerykańskich talk-show, dała materiał na tysiące publikacji, felietonów i analiz na całym świecie.

Trudno było nie porównywać tego wywiadu do głośnej rozmowy księżnej Diany z dziennikarzem BBC w 1995 roku. Tu także światło dzienne ujrzały sprawy, które monarchia chce ukrywać głęboko.

Ani William, ani Karol nie pisnęli nawet słowa na temat wywiadu u Oprah. Każdy z obserwatorów jednak musiał się domyślać, że mosty zostały spalone.

Pogrzeb z obstawą

Pierwszą okolicznością, podczas której Harry musiał być znowu w Londynie, było smutne wydarzenie: pogrzeb księcia Filipa. W tym czasie Meghan była w zaawansowanej ciąży z drugim dzieckiem, została w kalifornijskim domu.

Media szeroko komentowały to, że w orszaku pogrzebowym William i Harry szli ze srogimi minami "rozdzieleni" swoim kuzynem Peterem Phillipsem. Po mszy byli widziani, jak krótko idą obok siebie i rozmawiają wspólnie z księżną Kate. Tylko tyle. Trudno mówić o przełomie. Kolejna okazja miała się nadarzyć niebawem.

Kamienna Diana

1 czerwca 2021 roku doszło do zaplanowanego dużo wcześniej uroczystego odsłonięcia rzeźby przedstawiającej księżną Dianę. Była to dawna inicjatywa dwóch braci, którzy pewnie nie przypuszczali, w jakich okolicznościach będą musieli to robić. Także wtedy Meghan była nieobecna w Anglii ze względu na ciążę. Robert Lacey w rozmowie z WP nazwał to "bardzo autentycznym alibi, za które obie strony były bardzo wdzięczne".

Zdjęcia wykonane tego dnia nie dawały powodów do otwierania szampana: bracia byli raczej spięci, "odbębnili" obowiązki i po prostu rozeszli się, każdy w swoją stronę.

Jubileusz

W czerwcu tego roku Wielka Brytania hucznie obchodziła 70-lecie panowania królowej Elżbiety. Było nie do pomyślenia, by na uroczystościach zabrakło Meghan i Harry'ego. Przyjechali, uczestniczyli w uroczystej mszy, nawet zabrali swoje pociechy, które po raz pierwszy poznały dziadka, dzisiejszego króla.

Ani przez chwilę znani bracia nie pojawili się nigdzie razem, by mogli to zobaczyć fotoreporterzy. W sprawie ich relacji panowała głucha cisza, która nie wróżyła niczego dobrego.

d2s0a8r

Przełom?

Gdy zatem William, Kate, Harry i Meghan po raz pierwszy od marca 2020 roku pojawili się wspólnie i ramię w ramię reprezentowali monarchię, to ściągnęło na nich spojrzenia z całego świata. William zapraszającym gestem wciągnął Meghan do rozmowy z gospodarzem przed bramą Windsoru, Kate odsunęła się od grupy o dwa metry, Meghan objęła opiekuńczo ramieniem męża, Harry mocno ściskał jej dłoń. Te 30-40 minut przed zamkiem wśród wiwatujących tłumów to prawdziwa uczta dla każdego, kto zna się na mowie ciała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Książę William, księżna Kate, książę Harry i księżna Meghan znowu razem!

Doszło do wymiany uśmiechów, rozmów, drobnych gestów... ale czy to naprawdę już? Braci nie pogodziły narodziny kolejnego dziecka Harry'ego, rocznica śmierci ich matki, nawet śmierć ukochanego dziadka. Czy zbliży ich do siebie ostatnie pożegnanie z królową?

Kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest zrozumienie mentalności członków rodziny królewskiej. Elżbieta II dała swoim życiem przykład, że na pierwszym miejscu jest korona, nie człowiek. Więc jeśli nowy król Karol III mówi synom, że dla dobra monarchii mają znowu choć przez chwilę być razem, to oni będą grać w tę grę. Zwłaszcza William, który świetnie rozumie, że paradoksalnie najlepsze dla monarchii będzie teraz wybaczenie Harry'emu, który tą monarchią dwa lata temu zatrząsł w posadach. Czy jednak bracia tak po ludzku, poza ciekawskimi spojrzeniami sobie wybaczą? Tego możemy nigdy się nie dowiedzieć.

Basia Żelazko, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.

Podziel się opinią

Share