Trwa ładowanie...

Trolle z Troy. Tom 4: Potwory wcale nie musza być duże [RECENZJA]

Niestety albumy z czwartego zbiorczego tomu „Trolli z Troy” prezentują bardzo nierówny poziom, a tendencja zniżkowa w cyklu staje się coraz wyraźniejsza. Nie oznacza to jednak, że nie można się pośmiać obserwując kolejne przygody dobrze nam już znanych bohaterów.

Share
Trolle z Troy. Tom 4, Egmont 2021
Trolle z Troy. Tom 4, Egmont 2021Źródło: Materiały prasowe
d2boajj

Zresztą wystarczającym powodem do sięgnięcia po ten komiks może być chęć poznania zakończenia historii rozpoczętej w „Trollach w szkole” z poprzedniego tomu. Wygląda bowiem na to, że Gnompom i Tyneth, którzy zostali uwięzieni w sierocińcu przez potrafiącą kontrolować deszcz panią Giertyndę, sami nie dadzą rady się stamtąd wydostać.

W „Wojnie żarłoków” szybko się przekonamy, że małe trolle nie mogą również liczyć, że zostaną uratowane przez wodza Haigwepę, gdyż wprawdzie udaje mu się wydostać z płonącego domu, ale w wyniku doznanego szoku zupełnie traci pamięć!

d2boajj

W efekcie nie potrafi nawet samodzielnie wrócić do swej wioski, ale na całe szczęcie wciąż umie walczyć, a dzięki pokonaniu Kunana Barbarzyńcy zyskuje zaś całkiem dobrego przewodnika. Niedługo później z Falompu wyrusza ekipa ratunkowa, której poczynania dostarczą nam sporo emocji, szczególnie gdy do akcji włączą się też zbuntowani podopieczni pani Giertyndy.

trol
Źródło: trol

Po całkiem wciągającej „Wojnie żarłoków” tym większym rozczarowaniem jest zaś fabuła „Historii Wahy”. Otóż prowadzone przez Risto Furiatu poszukiwania ludzkiej dziewczynki zaginionej przed laty nieopodal Falompu stają się pretekstem do zaprezentowania nam licznych mniej lub bardziej udanych krótkich historyjek ilustrujących zwyczaje i cechy trolli. Szkopuł w tym, że studiowane przez mędrca dokumenty z Akademii Eckmulskiej nie są zbyt odkrywcze z punktu widzenia wiernych czytelników cyklu, a sama klamra kompozycyjna tego albumu tez jest dość wątła.

Zdecydowanie więcej atrakcji czeka na czytelników w kolejnej opowieści, chociaż w tym przypadku można też mieć wątpliwości, czy był to materiał aż na dwa pełne albumy („Pomniejszenie” i „Kudłacze na smokach”). Wszystko rozpoczyna się od niezbyt fortunnego ataku na przelatujące nad Falompem smoki, które przewożą towary należące do Kanguriusza i Tyboteusza Zipów. Bracia ci wykorzystują do maksymalizowania swych zysków swe dary pomniejszania i powiększania rzeczy, a ten pierwszy talent okazuje się przydatny również do unieszkodliwienia atakujących trolli.

Premiery polskich filmów w 2021 roku

Mieszkańcy Falompu wprawdzie nie od razu zorientują się w swojej sytuacji, bo nawet atak gigantycznych (z ich nowej perspektywy) zwierząt nie jest dla włochatych bohaterów wielkim zagrożeniem, a jedynie okazją do zdobycia prawdziwej fury jedzenia. Wkrótce jednak trolle dochodzą do wniosku, że należy odszukać człowieka, który przywróci świat do właściwych rozmiarów (najwyraźniej przemówiła im do wyobraźni wizja spotkania z cierpiącym na biegunkę fetaurem). W efekcie będziemy mogli z pewnym zainteresowaniem obserwować kolejną pełną przygód wyprawę, w trakcie której spotykamy również starych znajomych.

d2boajj

Waha wpada bowiem na pomysł, by poprosić znaną ze „Skalpu czcigodnego” Treskę o pomoc w odszukaniu posiadacza kluczowego daru, a ponadto trolle z Falompu będą miały okazję jeszcze raz pokrzyżować szyki Risto Furiatu. W pewnym momencie sytuacja będzie zaś aż tak poważna, że nawet niezbyt rozgarnięty Roken będzie dążyć do stania się prawdziwym bohaterem! Szkoda tylko, że fabuła ostatecznie nie jest aż tak zaskakująca, a większość gagów nie jest zbyt wyszukana.

Wszystko to sprawia, że czwarty tom „Trolli z Troy” to pozycja atrakcyjna tak naprawdę tylko dla zagorzałych wielbicieli serii, bo scenariusz niestety jest pełen mielizn, a w sumie jedyną mocną stroną są tutaj jak zwykle znakomite rysunki Jeana-Louisa Mouriera.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2boajj

Podziel się opinią

Share
d2boajj
d2boajj