Ale też dręczyła męża awanturami, straszyła samobójstwem.
Miała skomplikowany charakter, rzeczywiście groziła, że się zabije. Ale dla mnie Sofia była postacią heroiczną. Poza dziećmi i gospodarstwem zajmowała się przepisywaniem po kilka razy utworów Tołstoja, była też wydawcą dzieł męża. Ale ostatni rok ich wspólnego życia w Jasnej Polanie to było rzeczywiście piekło. W życiu Tołstoja pojawił się przyjaciel duchowy - Władimir Czerkow, wydawca jego dzieł za granicą i stał się dla pisarza bliższą duchowo osobą niż żona. Tego Sofia Andriejewna nie mogła znieść. Chodziło też o kwestie finansowe. Za prawa autorskie do dzieł Tołstoja wydawcy zagraniczni proponowali żonie 10 mln złotych rubli, a rodzina miała problemy finansowe - synowie nie stronili od gry w karty i cały czas prosili matkę o pieniądze. A Tołstoj miał swoją ideę - żeby prawa autorskie do jego dzieł oddać społeczeństwu, żeby można było je wydawać bez opłat.