Trwa ładowanie...
recenzja
12-02-2015 12:00

Samuraj z uszami, czyli duchowy spadkobierca Musashiego

Samuraj z uszami, czyli duchowy spadkobierca MusashiegoŹródło: Inne
d1s4nkp
d1s4nkp

Przez ponad tysiąc lat samurajowie byli w Japonii kluczowym elementem struktury społecznej. Nic więc dziwnego, że spośród nich wywodzą się bohaterowie wielu legend, tradycyjnych przekazów i współczesnych wytworów kultury masowej. Naturalną pożywką dla tych opowieści był i jest etos tej klasy wojowników, ich system wartości z honorem i lojalnością na czele, a wreszcie osiągane latami treningu umiejętności walki. Postać sprawiedliwego samuraja, stającego z mieczem w dłoni przeciwko przeważającym siłom wroga i zwyciężającego je, stała się nieodłącznym elementem japońskiej kultury.

Najbardziej znanym szermierzem w dziejach Japonii pozostaje do dzisiaj Musashi Miyamoto (1584-1645). Już za swojego życia stał się on bohaterem licznych opowieści – bardziej i mniej wiarygodnych. Według jednej z tych drugich np. nigdy się nie kąpał, bo nie chciał być zaskoczony nieuzbrojony. W napisanej przez siebie „Księdze pięciu kręgów” Musashi twierdził, że pierwszy pojedynek stoczył i wygrał, mając 13 lat. Trzy lata później wyruszył na wędrówkę po kraju, podczas której uczył się sztuki walki, pojedynkował się i uczestniczył w licznych bitwach. Udokumentowano ponad 60 wygranych przez niego pojedynków. Według przekazów nigdy żadnego nie przegrał. Przed śmiercią napisał wspomnianą wyżej książkę, w której zawarł wykładnię udoskonalonego przez siebie stylu walki dwoma mieczami (dłuższym, czyli kataną, i krótszym, czyli wakizashi) nazwanego „dwa nieba jako jedność”.

Przekazywane przez wieki opowieści o Musashim z czasem stały się inspiracją dla komiksów, filmów, seriali, gier komputerowych. Do jego osoby i życia na różne sposoby nawiązywało i odwoływało się wielu artystów. Fascynacja tą ikoną świata samurajów stała się udziałem również Stana Sakai – twórcy niezwykłej i otoczonej już kultem postaci królika ronina imieniem Usagi. Autor obdarzył go nazwiskiem Miyamoto, waleczną duszą, niezwykłymi umiejętnościami szermierczymi i umiłowaniem włóczęgi. Choć Sakai tworzy komiksowe przygody Usagiego już od okrągłych 30 lat, jego bohater wciąż wykazuje młodzieńczą świeżość i werwę, zaskakuje i zadziwia. Kolejne epizody opowieści czerpią inspiracje z samurajskich legend, starojapońskiego folkloru i mitów, jednak interpretują ich motywy w całkowicie oryginalny sposób i opisują nowoczesnym językiem. Dzięki temu dawne historie tak mocno przemawiają do współczesnego odbiorcy.

Dwudziesty ósmy zbiorczy tom serii, noszący tytuł „Czerwony Skorpion”, zawiera cztery takie epizody. Wspólnym mianownikiem dla nich – w stopniu większym (pierwszy i ostatni) lub mniejszym (drugi i trzeci) – są niechlubne wyczyny bandytów, których nieuchwytny herszt przyjął tytułowe miano. Tematyka i nastrój sytuuje każdy z tych epizodów w innej konwencji dramatycznej – kolejno są to: egzystencjalna tragedia, sowizdrzalska komedia, metafizyczny dreszczowiec i sensacyjny kryminał. Choć Usagi nie szuka kłopotów, najwyraźniej kłopoty chętnie znajdują jego. Stając w obronie słusznej sprawy, bohater nie waha się doprowadzić do konfrontacji z Czerwonymi Skorpionami, co wciąga go w niebezpieczną rozgrywkę, w której stawką jest niejedno życie.

d1s4nkp

Najpierw Usagi poznaje Minakatę – artystę rzemieślnika wyrabiającego ogromne bębny („Taiko”). Ten wierzy, podobnie jak okoliczni chłopi, że dźwięk bębna pozwala rozmawiać z bogami. Rozpoczyna więc pracę nad nowym instrumentem, największym jaki kiedykolwiek wykonał, aby za jego pomocą prosić bogów o deszcz. Przedłużająca się susza rujnuje bowiem wieśniaków i straszy ich widmem głodu. Inną klęską żywiołową, która spadła na okolicę, są bandyci Czerwonego Skorpiona. Grożą oni Minakacie zniszczeniem bębna, a chłopom – śmiercią, jeśli ci nie zapłacą haraczu. W coraz bardziej dramatycznych okolicznościach Usagi nie widzi innego wyjścia, jak tylko stanięcie w obronie niewinnych.

Niebawem na trasie swojej wędrówki bohater po raz kolejny spotyka Kitsune – uroczą oszustkę i złodziejkę („Ropuszy olej”). Tym razem kobieta organizuje spektakl, dzięki któremu chce namówić mieszkańców pewnego miasteczka do kupna cudownego specyfiku – ropuszego oleju z góry Tsukuba. A potem musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań. Wędrując dalej, Usagi ma okazję wysłuchać opowieści pewnego starca o tajemniczym osobniku nazywającym siebie Władcą Sów, który jest w stanie zajrzeć w przyszłość i zobaczyć śmierć innych („Powrót Władcy Sów”). Wkrótce ta złowieszcza postać staje również na drodze Usagiego.

Wreszcie bohater dociera do szkoły miecza, którą prowadzi przyjaciel jego dawnego mistrza sensei Suzuki („Nadepnąć skorpionowi na ogon”). Uczniowie szkoły pomagają władzom pobliskiego miasteczka w tropieniu Czerwonych Skorpionów, dokonujących coraz zuchwalszych przestępstw. W końcu za ich przyczyną zostaje porwany syn sędziego pokoju Maedy. Usagi angażuje się w poszukiwania i stopniowo odkrywa przerażającą prawdę. Czym oczywiście naraża się na kolejne niebezpieczeństwa.

Jako duchowy krewniak i spadkobierca Musashiego, Usagi staje na wysokości zadania i godnie zastępuje go na drodze wojownika. Swoją postawą po raz kolejny dowodzi, że skromność i pokora mogą wygrać z pychą i bezwstydem. Pod warunkiem wszakże, że są poparte znakomitym opanowaniem sztuki walki i dogłębną znajomością samego siebie. To dwie ścieżki samodoskonalenia samuraja, wzajemnie przeplatające się i przenikające. Ta pierwsza nigdy nie powinna istnieć bez drugiej, bo tego, kto nią podąży, zawiedzie na manowce i ku zgubie. Podobnie skończy też ten, kogo pycha pcha do zdobywania władzy, bogactwa, sławy. Jeśli osiąga je niezasłużenie, wcześniej czy później utraci nie tylko te dobra, ale też własną duszę, honor i życie.

d1s4nkp
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1s4nkp