Trwa ładowanie...
holderName

Największy mit serialu "Peaky Blinders" obalony. Poznaj prawdziwą historię gangu

Serial "Peaky Blinders" od 2013 r. cieszy się ogromną popularnością i jest reklamowany jako prawdziwa historia brytyjskich gangów. W rzeczywistości twórcy mocno nagięli fakty i wykorzystali mity obalane przez historyków. Na przykład ten dotyczący pochodzenia nazwy tytułowego gangu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Serial "Peaky Blinders" doczekał się już 7 sezonów
Serial "Peaky Blinders" doczekał się już 7 sezonów (Materiały prasowe)
holderName

Historyk Carl Chinn spędził dziesięciolecia na badaniu słynnych Peaky Blinders, do których należał jego własny pradziadek. Owocem jego pracy jest opowieść o kryminalnym podziemiu Birminghamu, napisana na podstawie źródeł historycznych i wywiadów z potomkami członków Peaky Blinders i wzbogacona o rzadkie fotografie z początku zeszłego stulecia.

Dzięki uprzejmości wyd. Zysk i S-ka publikujemy fragment książki "Peaky Blinders. Prawdziwa historia słynnych gangów Birminghamu" Carla Chinna, która ukaże się 21 kwietnia.

ROZDZIAŁ DRUGI. MIASTO PEAKY BLINDERS

Czapki z daszkiem i nożyki do golenia

holderName

Tommy Shelby jest nie tylko strategiem i myślicielem, ale również budzącym postrach zabijaką. Obwieszcza to światu w sezonie pierwszym serialu, w trakcie podmiejskiej konfrontacji z cygańską rodziną Lee. Trzech członków tej rodziny śmieje się kpiąco z Arthura Shelby’ego. Rozgniewany Tommy podchodzi do nich i złowrogo pyta. Oni też się do niego zbliżają, ale nie odpowiadają, co wzmaga jego gniew. Jeden z nich obraża matkę Tommy’ego. Ten, jeszcze bardziej rozjuszony, prawą ręką chwyta za miękką środkową część swojej czapki, w stylu roznosicieli gazet. W jej twardszy daszek zostały wszyte nożyki do golenia.

W scenie walki, której dramatyzm podkreśla zwolnione tempo, Tommy przeciąga daszek nad oczami bluźniercy. Oślepiony bólem i krwią przeciwnik pada na plecy, chwytając rękami czoło. Arthur błyskawicznie rozcina czoło kolejnemu z rodziny Lee, a potem trzej Shelby’owie, dołącza do nich John, kopią i biją pięściami cygańskich braci, którzy po wszystkim leżą zmaltretowani na ziemi.

  Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

W 2013 roku twórca i scenarzysta serialu Steven Knight wyjaśnił, że zatytułował go Peaky Blinders, ponieważ na przełomie XIX i XX wieku w Birminghamie "młodzi narwańcy mieli zwyczaj umieszczać w czapkach nożyki do golenia i nazywano ich Peaky Blinders". Po pierwszej wojnie światowej "te małolaty, które sprawiały kłopoty, stały się bardziej zorganizowane i działały jako gang Peaky Blinders". Wyjaśnienie to zamieszczono w recenzji serialu i uznano je za zgodne z rzeczywistością historyczną.

holderName

Na przykład we wrześniu 2013 roku John Crace napisał, że serial "opiera się na faktach i przedstawia dzieje gangu (swoją nazwę zawdzięczał nożykom do golenia, ukrytym w czapkach, służącym do oślepienia ludzi), który działał w Birminghamie po pierwszej wojnie światowej, wnioskuję zatem, że w portrecie tego miasta jako strefy bezprawia rządzonej przez gangi zahartowanych i straumatyzowanych weteranów, którzy wrócili z okopów uzbrojeni po zęby, jest trochę prawdy". Jednak w istocie po 1918 roku Birmingham nie było strefą bezprawia rządzoną przez "gangi zahartowanych i straumatyzowanych weteranów" i nie istniał jeden gang Peaky Blinders.

Nazwa "peaky blinders" obejmowała wszystkich miejscowych opryszków, a weszła do powszechnego obiegu najpóźniej w 1890 roku i początkowo używano jej zamiennie ze "slogging gangs". Ponadto nie ma dowodów, że prawdziwe gangi peaky blinders wszywały w daszki swoich czapek nożyki do golenia, aby je wykorzystać w funkcji broni. Swoją nazwę zawdzięczali zwyczajowi częściowego zasłaniania daszkiem czapki jednego oka. W okresie swojego największego rozkwitu prawdziwi peaky blinders byli równie agresywnie i brutalni, jak ich serialowi bohaterowie, ale za broń służyły im paski ze sprzączkami, kamienie, noże, pałki i buty — czyli posługiwali się częściami odzieży lub przedmiotami codziennego użytku, darmowymi lub tanimi.

Chociaż niektóre gangi angażowały się w wymuszanie drobnych haraczy, były tylko luźno zorganizowane i bardziej zainteresowane ulicznymi bójkami niż nielegalnym zarabianiem pieniędzy. Przede wszystkim zaś nie miały w sobie nic, co wzbudzałoby sympatię. Były brutalne i paskudne.

  Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

Przed pierwszą wojną światową gangi peaky blinders tępiono za pomocą stanowczych działań policji pod kierunkiem komendanta miejskiego, Charlesa Haughtona Raftera. Rafter był północnoirlandzkim protestantem, podobnie jak nadinspektor (później major) Campbell. Jednak podczas gdy Campbella charakteryzował fanatyczny purytanizm, Rafter zdołał zyskać szacunek irlandzkich nacjonalistów, a jego zastępca Michael McManus był katolikiem. Dzięki poparciu wielu praworządnych mieszkańców uboższych dzielnic oraz surowszemu karaniu członków gangów przez sędziów, a także za sprawą rosnącej popularności piłki nożnej oraz instytucjonalizacji boksu, Rafter i jego ludzie zdołali uczynić z Birminghamu spokojniejsze miasto, pozbywając się peaky blinders.

holderName

Mit nożyków do golenia

W społeczności miasta źle postrzegano peaky blinders, ponieważ nazwa kojarzyła się z gangsterką, przemocą i strachem. Mit, zgodnie z którym gangsterzy wszywali w daszki czapek nożyki do golenia, aby rozcinać nimi czoła wrogów i oślepiać ich własną krwią, powstał co najmniej kilkanaście lat po pacyfikacji peaky blinders i slogging gangs, a upowszechnili go dziennikarze. Pierwsza wzmianka o użyciu czapki w funkcji broni najprawdopodobniej pojawiła się w 1929 roku, kiedy "Warwick and Warwickshire Advertiser" zamieścił pełne uznania podziękowania dla Jamesa Ravenhalla, zastępcy komendanta policji hrabstwa, po jego przejściu na emeryturę. Ravenhall w 1892 roku służył jako sierżant w Aston, gdzie wykazał się umiejętnościami śledczymi w działaniach przeciwko peakies — a później tam powrócił jako oficer dochodzeniowy. Gazeta wyjaśniła czytelnikom termin "peakies":

"Znano ich również jako peaky blinders, a nazwę tę zawdzięczali swoim osobliwym nakryciom głowy. Byli to agresywni osobnicy, którzy naciągali czapkę z daszkiem na jedno oko. W daszku często umieszczano ostry kawałek stali, który stanowił bardzo groźną broń. Nad drugim okiem mieli starannie ufryzowany kosmyk włosów. Działali w konkurencyjnych gangach zwanych slogging gangs, a ich podstawową bronią zaczepną były ciężkie paski z ogromnymi sprzączkami. Kiedy gangi toczyły walki, ich członkowie ranili się nawzajem, odnosząc często ciężkie obrażenia. Pan Ravenhall widział kiedyś podłogę posterunku zalaną krwią po aresztowaniu peaky blinder. Inną osobliwą cechą był ich ubiór. Nosili dzwony, czyli spodnie rozszerzane od kolan w dół".

  Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

Autorem powyższych słów był dziennikarz, a nie sam Ravenhall. W tym samym roku "Daily Mail" przypomniał, że swego czasu Birmingham nazywano "miastem strasznej nocy", domem peaky blinders, którzy mieli "pomysłowy zwyczaj noszenia stalowych płytek w daszkach czapek i figlarnie bodli nimi swoje ofiary w oczy". Dekadę później, w kwietniu 1939 roku, "Birmingham Mail" w artykule zatytułowanym "Dni paska i sprzączki. Saga o peaky blinders z Birminghamu" odnotował, że "gangsterski strój wieńczyła zwykła sukienna czapka — zwykła poza tym, że miała wzmocniony daszek. Nagłe pochylenie głowy, na której spoczywała ta broń, mogło rozpocząć bójkę i bardzo często jednocześnie ją zakończyć".

holderName

Pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku historia o tym, że peaky blinders wykorzystywali swoje czapki jako broń, nabrała rozgłosu na skutek szeroko rozreklamowanej kampanii znanego miejscowego siewcy sensacji, Normana Tiptafta, na temat rzekomego wzrostu brutalnej przestępczości w Birminghamie. Temu byłemu burmistrzowi nadano przydomek "honorowego szefa samozwańczej straży obywatelskiej".

Tytuł ten oddawał charakter jego działań w ramach Krajowego Komitetu Ligi Przeciwko Przemocy, którego był założycielem i który walczył o surowsze wyroki dla sprawców przestępstw z użyciem przemocy. Występując w tej roli, Tiptaft w latach 1957–1961 napisał szereg listów do prasy, apelując o to, aby niektórych sprawców przestępstw z użyciem przemocy karać chłostą. Na poparcie tego postulatu wspominał:

"…dni z początku tego stulecia, dni wyrostków peaky blinders, którzy dokonywali napadów z nożykami do golenia w czapkach z daszkiem. Sędziowie grodzcy karali ich grzywnami w wysokości 10 i 5 szylingów. Potem z Liverpoolu przyjechał pan sędzia Day. Jednego młodego opryszka skazał na 20 razów, a innych posłał na 7, 14 i 20 lat do więzienia. Zgotował im piekło, na które gruntownie sobie zasłużyli. Po dwóch latach nie został już ani jeden peaky blinder".

W tym przerysowanym artykule Tiptafta jest kilka przekłamań. W latach osiemdziesiątych XIX wieku pan sędzia Day zarządził wychłostanie członków gangu z Liverpoolu, ale na sesji wyjazdowej w Warwick nie wymierzył tego rodzaju kary żadnemu peaky blinder, a to dlatego, że karze chłosty podlegali tylko sprawcy rabunków z bronią w ręku. Po drugie, najdłuższy wyrok wydany przez Daya na członka gangu opiewał na dziesięć lat — i był pod tym względem wyjątkowy. Wreszcie na przełomie stuleci Day nie pracował już w Midlands, a jego działania nie przyczyniły się do pacyfikacji peaky blinders w ciągu dwóch lat. Błędne było wreszcie stwierdzenie Tiptafta, że peaky blinders atakowali wrogów za pomocą wszytych w czapki nożyków do golenia.

  Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

Chociaż Tiphaft urodził się w 1883 roku i dorastał w dekadach slogging gangs i peaky blinders, nie ulega wątpliwości, że niewiele o nich wiedział. W dzieciństwie mieszkał za sklepem żelaznym swojego ojca w Spring Hill. Wychowywał się w zamożnej i religijnej rodzinie, która posłała go do prywatnej szkoły w Handsworth, a potem mieszkał w mieszczańskiej dzielnicy. Jego ojciec został później producentem biżuterii i po ukończeniu szkoły Tiptaft w 1898 roku wszedł w ten interes, a dwa lata później zaczął pracować dla rodzinnej firmy jako komiwojażer, skutkiem czego spędzał dużo czasu poza Birminghamem. W swojej autobiografii ani razu nie wspomina o ulicznym chuligaństwie, peaky blinders ani slogging gangs.

holderName

(…)

Jeśli chodzi o peaky blinders z lat dziewięćdziesiątych XIX wieku i z przełomu stuleci, nie istnieją dowody na to, że wszywali w daszki swoich czapek nożyki do golenia. Pośród broni wymienianej przez policję, sądy i dziennikarzy piszących o walkach z udziałem slogging gangs i peaky blinders, nie ma nic o wykorzystywaniu czapek z daszkiem. Tego rodzaju broń nie pojawia się również we wspomnieniach ówczesnych mieszkańców Birminghamu. George Morris urodził się w 1885 roku na Thorp Street i podkreślał, że w latach dziewięćdziesiątych w dzielnicy tej było bardzo niebezpiecznie, na przykład "w pewnych okresach nie pozwalano tam swobodnie przejść nawet dwóm funkcjonariuszom policji". Jego ojciec urodził się przy Bread Street w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się New Street Station, i opowiadał historie o "peaky blinders", o "dawnych ponurych czasach wojny gangów" w Birminghamie. George wspominał: "Jako chłopiec widziałem bójki z użyciem rewolwerów, noży, bagnetów, sprzączek od pasków, butelek i połówek cegieł, a także wiele rozbitych głów!".

Legendę podważa również fakt, że nożyki do golenia, których użycie przypisuje się peaky blinders zarówno w birminghamskiej opowieści, jak i w serialu, w czasach największego rozkwitu tych gangów nie były ogólnodostępne. W XIX wieku mężczyźni golili się brzytwą albo szli do balwierza, ponieważ nożyki były drogie. Nożyki z osłonką reklamowano od lat trzydziestych, ale nie były wymienialne, co w kontekście tej historii ma podstawowe znaczenie. Nożyki musiałyby występować pojedynczo, aby można je było wszywać w daszki czapek — nożyki dostępne w tamtym czasie nie nadawały się do tego celu. Patent na maszynkę z wymiennym nożykiem zarejestrowano w Ameryce dopiero w 1880 roku. Pod kątem prostym do uchwytu montowano głowicę, w której umieszczano wymienny nożyk do golenia.

(…)

holderName

Powyższy fragment pochodzi z książki "Peaky Blinders. Prawdziwa historia słynnych gangów Birminghamu" Carla Chinna, która ukaże się nakładem wyd. Zysk i S-ka 21 kwietnia.

Obejrzyj: producenci seriali spokojni mimo koronawirusa

holderName

Podziel się opinią

Share
holderName
holderName