Trwa ładowanie...

"Hellboy w piekle": Jak na stypie [RECENZJA KOMIKSU]

W "Hellboy w piekle" Mike Mignola przypomina muzyka, który już nic nie musi i nagrywa płyty tylko dla siebie. Jedni to kupują, drudzy nie.

Share
"Hellboy w piekle": Jak na stypie [RECENZJA KOMIKSU]
Źródło: Materiały prasowe
d3k5tbi

Aby w pełni zrozumieć koncepcję stojącą za "Hellboy w piekle", warto zajrzeć do wstępu redaktora serii Scotta Alliego.

Allie pisze, że w pewnym momencie Mike Mignola chciał tworzyć już tylko "dobre rzeczy". Historie na własnych zasadach, z motywami, które go najbardziej fascynowały i które chciał rysować. Bez konkretnego planu i wymogów, jakie narzucała seria.

Tak powstał "Hellboy w piekle", który jakby nie patrzeć, jest kontynuacją wydarzeń z "Burzy i pasji" (tom 6), ale może być śmiało rozpatrywany jako samodzielna historia. I tak woli patrzeć na album sam Mignola.

d3k5tbi

ZOBACZ TEŻ: Komiks - renesans gatunku

Opowieść zaczyna się w momencie śmierci Hellboya, któremu duch Nimue wyrywa serce i strąca w otchłań. Czerwony trafia do przedsionka piekła, spotyka tajemniczego Edwarda i rozpoczyna peregrynację po zaświatach. Poznajemy m.in. krewnych Hellboya, a ostatnie rozsiane po poprzednich tomach elementy układanki w końcu trafiają na swoje miejsce.

Jeśli chodzi o treść, to uderza przede wszystkim kontemplacyjny, wręcz melancholijny charakter narracji. Choć Mignola nie rezygnuje ze scen rozwałki, to widać, że już nigdzie się nie spieszy, że już wszystko zostało powiedziane. Czuć atmosferę przygnębienia i nieuchronność nadchodzącego zakończenia sagi, którego każdy tak się obawiał.

Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe

Zanim Hellboy wypełni przeznaczenie, przemierzy widmowe miasta i pustkowia, spotka zbłąkane dusze i pomoże rozwiązać kilka spraw – zupełnie jak na powierzchni. Historie zdają się być jednak tylko pretekstem do poobcowania twórcy ze swoim bohaterem po raz ostatni. Wyparują wam z głowy, zanim się obejrzycie.

d3k5tbi

Graficznie to taki Mignola best of. Jeśli kochacie popękane statuy, upiorne zamki, wielkie stwory, cmentarze i urocze trupie główki to momentalnie przepadniecie. To Mignola, za jakiego pokochaliśmy "Hellboya".

Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe

Na dokładkę w albumie znalazły się dwie króciutkie historyjki – autorką jednej z nich jest 7-letnia córka Mignoli.

Ostatni komiks o Hellboyu trafi do księgarń w lutym. "Opowieści" zbierają historie wymazujące białe plamy w historii pupila Mignoli. I to tyle.

Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe
Oceń jakość artykułu:
Zależy nam na podnoszeniu jakości naszego dziennikarstwa. Twoja opinia jest dla nas ważna!
d3k5tbi

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3k5tbi
d3k5tbi