Trwa ładowanie...
ycipk-42hrww

"Hellboy w piekle": Jak na stypie [RECENZJA KOMIKSU]

W "Hellboy w piekle" Mike Mignola przypomina muzyka, który już nic nie musi i nagrywa płyty tylko dla siebie. Jedni to kupują, drudzy nie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Hellboy w piekle": Jak na stypie [RECENZJA KOMIKSU]
(Materiały prasowe)
ycipk-42hrww

Aby w pełni zrozumieć koncepcję stojącą za "Hellboy w piekle", warto zajrzeć do wstępu redaktora serii Scotta Alliego.

Allie pisze, że w pewnym momencie Mike Mignola chciał tworzyć już tylko "dobre rzeczy". Historie na własnych zasadach, z motywami, które go najbardziej fascynowały i które chciał rysować. Bez konkretnego planu i wymogów, jakie narzucała seria.

Tak powstał "Hellboy w piekle", który jakby nie patrzeć, jest kontynuacją wydarzeń z "Burzy i pasji" (tom 6), ale może być śmiało rozpatrywany jako samodzielna historia. I tak woli patrzeć na album sam Mignola.

ycipk-42hrww

ZOBACZ TEŻ: Komiks - renesans gatunku

Opowieść zaczyna się w momencie śmierci Hellboya, któremu duch Nimue wyrywa serce i strąca w otchłań. Czerwony trafia do przedsionka piekła, spotyka tajemniczego Edwarda i rozpoczyna peregrynację po zaświatach. Poznajemy m.in. krewnych Hellboya, a ostatnie rozsiane po poprzednich tomach elementy układanki w końcu trafiają na swoje miejsce.

Jeśli chodzi o treść, to uderza przede wszystkim kontemplacyjny, wręcz melancholijny charakter narracji. Choć Mignola nie rezygnuje ze scen rozwałki, to widać, że już nigdzie się nie spieszy, że już wszystko zostało powiedziane. Czuć atmosferę przygnębienia i nieuchronność nadchodzącego zakończenia sagi, którego każdy tak się obawiał.

ycipk-42hrww
Materiały prasowe
Podziel się

Zanim Hellboy wypełni przeznaczenie, przemierzy widmowe miasta i pustkowia, spotka zbłąkane dusze i pomoże rozwiązać kilka spraw – zupełnie jak na powierzchni. Historie zdają się być jednak tylko pretekstem do poobcowania twórcy ze swoim bohaterem po raz ostatni. Wyparują wam z głowy zanim się obejrzycie.

Graficznie to taki Mignola best of. Jeśli kochacie popękane statuy, upiorne zamki, wielkie stwory, cmentarze i urocze trupie główki to momentalnie przepadniecie. To Mignola, za jakiego pokochaliśmy "Hellboya".

Materiały prasowe
Podziel się
ycipk-42hrww

Na dokładkę w albumie znalazły się dwie króciutkie historyjki – autorką jednej z nich jest 7-letnia córka Mignoli.

Ostatni komiks o Hellboyu trafi do księgarń w lutym. "Opowieści" to bestsellerowa antologia, w której topowi twórcy oddają hołd tej niezwykłej postaci. I to tyle.

Materiały prasowe
Podziel się

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-42hrww

ycipk-42hrww
ycipk-42hrww