Trwa ładowanie...
d25jubd
Recenzje

Czy po wiecznej wojnie nastanie wieczny pokój?

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czy po wiecznej wojnie nastanie wieczny pokój?
(Inne)
d25jubd

Wieczna wojna ludzi z Bykarianami trwała – jak sama nazwa mówi – przez całe stulecia. Byli jednak tacy żołnierze, którzy przeżyli ją całą. Dzięki efektowi dylatacji czasu, zachodzącej podczas odbywanych przez nich podróży międzygwiezdnych, gdy na Ziemi upływały dekady, oni starzeli się o kilka miesięcy czy lat. Nic więc dziwnego, że po powrocie na macierzystą planetę po kolejnej misji bojowej weterani czuli się wyobcowani. Nie wynikało to jedynie z tego, że ich najbliżsi już nie żyli, ale również z nieoczekiwanych zmian zachodzących w życiu społecznym, a potem również w samej biologii gatunku ludzkiego. Ziemianie najpierw gremialnie zwrócili się ku homoseksualizmowi, a potem rozmnażanie naturalne zastąpili klonowaniem. W końcu ludzkość stała się Człowiekiem – wszyscy żyjący przedstawiciele gatunku ludzkiego to klony jednego osobnika, które uzyskały wspólną świadomość.

W ten sposób ludzie skopiowali rozwiązanie Bykarian i dzięki temu w końcu mogli się z nimi porozumieć. Poskutkowało to zakończeniem wyniszczającej wojny i nastaniem pokoju pomiędzy obiema rozumnymi rasami i czasu powszechnej szczęśliwości. No, może nie do końca powszechnej, bo została jeszcze kwestia weteranów, indywidualnych jednostek nieprzystosowanych do nowej rzeczywistości. Powracający z kampanii dawno zakończonej wojny, są kierowani do rezerwatów, gdzie mogą kultywować życie w starym stylu, do którego są przyzwyczajeni. A więc zajmować się swoimi prywatnymi sprawami i... rozmnażać w tradycyjny sposób.

Wśród weteranów, którym udało się przetrwać wieczną wojnę, są William Mandella i Marygay Potter. To bohaterowie komiksu „Wieczna wojna” autorstwa Joego Haldemana i Marvano, powstałego na podstawie doskonałej powieści tego pierwszego (kanwą „Wiecznej wolności” stała się kolejna powieść Haldemana). Wraz z podobnymi sobie reliktami przeszłości oboje osiedlili się na planecie Indeks i wiodą spokojne życie wojskowych emerytów. Mijają jednak kolejne dekady i Człowiek wraz z Bykarianinem wpadają na kolejny pomysł w rozwiązania kwestii weteranów. Ale po kolei...

d25jubd

Zbiorcze wydanie serii zawiera trzy oryginalne albumy, w których można znaleźć różne motywy przewodnie. Akcja pierwszego tomu („Inna wojna”) rozgrywa się jeszcze podczas wiecznej wojny. William i Marygay otrzymują przydziały do różnych misji, co rozdziela ich na dobre. Bohaterka wiąże się z koleżanką z oddziału imieniem Cat. Po skoku kolapsarowym ich jednostka atakuje bykariańską bazę na Alephu-10. Dostawszy się do wnętrza bazy, kobiety dowiadują się, że wojna skończyła się półtora wieku wcześniej, tylko informacja o tym nie była w stanie dotrzeć tradycyjną drogą do ich jednostki. Ocalała z potyczki Marygay postanawia czekać na powrót Williama z misji, podróżując tam i z powrotem okrętem kosmicznym „Time Warp”, przez co upływ czasu dla niej znacznie zwalnia. Czyni to przez 292 lata.

Akcja drugiego tomu serii („Eksodus”) rozpoczyna się po 3200 roku na planecie Indeks, odległej 88 lat świetlnych od Ziemi. Właśnie tutaj funkcjonuje kolonia weteranów z rodzinami, licząca jakieś 30 tysięcy osób. Na Indeksie mieszkają również osobnicy Człowieka i Bykarianina, których weterani uważają za strażników swojego „rezerwatu”. Ale spokój ich bezkonfliktowej egzystencji zostaje zachwiany przez kolejny pomysł wspólnej jaźni. Część z kolonistów dostaje szansę dołączenie do wspólnoty myślowej Człowieka i Bykarianina. Niektórzy z weteranów traktują to jako zamach na swoje podstawowe prawa i postanawiają uciec z Indeksu. Chcą wsiąść na okręt „Time Warp”, aby powrócić na planetę po wykonaniu pętli w kosmosie. Lot ma zająć im 15 lat, co będzie odpowiadało 400 stuleciom, które upłyną na Indeksie. Nie otrzymawszy zgody Wielkiego Drzewa wspólnej jaźni na wylot, grupa pod wodzą Williama i Marygay wywołuje zbrojny bunt.

Trzeci tom („Objawienie”) początkowo opisuje podróż „Time Warpa”. Zostaje ona przerywana przez niemożliwą do wytłumaczenia awarię okrętu. Części jego pasażerów udaje się wrócić w szalupach ratunkowych na Indeks, na którym minęło niespełna 50 lat. Zastają planetę bez żadnych istot rozumnych. Wygląda, jakby ludzie i Bykarianie po prostu poznikali, pozostawiwszy nie tylko wszelkie sprzęty, ale nawet swoje ubrania. Bohaterowie postanawiają wyruszyć na Ziemię, gdzie sytuacja okazuje się analogiczna. Ale spotykają tutaj istotę, nazywającą samą siebie Omni, reprezentującą inny gatunek rozumny, który żył na Ziemi w ukryciu. Sugeruje ona, że cała ewolucja gatunku ludzkiego, podobnie jak Bykarian, mogła być przedmiotem kosmicznego eksperymentu prowadzonego przez Nienazwanych (Wszechświat? Boga?).

Pierwszy tom można traktować jako swoisty aneks do „Wiecznej wojny”. Tam śledziliśmy ostatnie epizody kosmicznego konfliktu oczami Mandelli, tutaj mamy do czynienia z punktem widzenia Marygay. To jakby dwie strony tego samego medalu, czyli historii ludzkiej miłości, która trwa i domaga się spełnienia na przekór wojnie, na przekór kosmicznym odległościom w przestrzeni i w czasie. Ta historia doskonale pokazuje, jak napędzana miłością wola potrafi znajdować właściwą drogę w najbardziej skomplikowanym labiryncie okoliczności.

d25jubd

Po lekturze drugiego tomu nasuwa się pytanie: jeśli ludzie przejęli bykariańskie rozwiązania społeczne, a każdą podejmowaną przez nich ważną decyzję może powstrzymać bykariańskie veto, to czy na pewno wieczna wojna zakończyła się bez wygranej jednej ze stron. Nie jest przecież konieczne zwycięstwo militarne, aby przejąć kontrolę nad cudzym terytorium, inną grupą, narodem czy gatunkiem. Weterani pod wodzą Williama chyba mają podobne wątpliwości, stąd ich decyzja o ucieczce ze znanego świata w nieznaną przyszłość.

Trzeci tom z przygodowej science fiction ewoluuje w stronę dysputy filozoficzno-kosmologicznej, która stawia więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Bo jeśli ludzie i inne istoty rozumne są elementem eksperymentu prowadzonego przez gatunek stojący na wyższym szczeblu rozwoju, to czy ów gatunek nie ma nad sobą bytów o jeszcze większych możliwościach? I jaka forma bytu znajduje się na ostatnim szczeblu takiej drabiny? Takie dociekania nieodmiennie prowadzą nas od fizyki do metafizyki, zresztą najbardziej zaawansowane współczesne teorie tej pierwszej trudno odróżnić od tej drugiej.

„Wieczna wolność” dowodzi, jak bardzo wszechstronnym i pojemnym językiem przekazu jest komiks. W jednym tomie spotykają się zróżnicowane formy narracji: od osobistych refleksji, przez epickie opisy wojennych przygód, po dyskurs kosmogoniczno-teologiczny. Autorom udało się połączyć w jedną spójną całość kameralne dramaty rodzinne, traumatyczne przeżycia wojenne, futurystyczną technologię i zaskakujące rozwiązania społeczne. Z powstałej w ten sposób wielowymiarowej opowieści wysnuwają uniwersalne wnioski dotyczące człowieka, człowieczeństwa i ludzkości. Ale pozostawiają też wiele pytań bez odpowiedzi, zachęcając czytelników do własnych dociekań i eksperymentów myślowych.

d25jubd

Podziel się opinią

Share

d25jubd

d25jubd