Trwa ładowanie...

To była ich tajemnica. Syn zdradził sekret Johna le Carré

Jego książki sprzedały się na całym świecie w 60 milionach egzemplarzy, a on nie wiedział jak obsługiwać maszynę do pisania. Zmarły niedawno legendarny autor powieści szpiegowskich nie tworzył sam. Miał cichego wspólnika. Tajemnicę wyjawił jego syn. "To był ich spisek" - napisał.

John le Carré, właśc. David John Moore Cornwell John le Carré, właśc. David John Moore Cornwell Źródło: Getty Images, fot: Leonardo Cendamo
d10u3a1
d10u3a1

David Cornwell, znany światu jako John le Carré, zmarł 12 grudnia 2020 r. Niespełna 2,5 miesiąca później odeszła także jego żona, Jane Cornwell. Wtedy ich syn zdecydował się opisać "stopień wzajemnego wsparcia i wzajemnej zależności", który łączył jego rodziców i znacznie wykraczał poza ramy małżeństwa.

"Odkąd pamiętam, moi rodzice byli definiowani przez pracę, którą wykonywali razem, i przez stosunki zawodowe tak przeplatane z ich osobistymi, że oboje byli w rzeczywistości nierozłączni" - wspominał po śmierci mamy.

Zobacz: Vincent V. Severski o sile rosyjskiego wywiadu. "Mają nawet własnego prezydenta"

W oczach syna żadne z nich nie umiało funkcjonować indywidualnie, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. "Rytm wspólnej pracy, który był niesamowicie skuteczny… rodzaj kadencji od rękopisu do maszynopisu, maszynopisu z adnotacjami i poprawkami… z nożyczkami i zszywaczami… coraz bliżej do ostatecznej opublikowanej wersji".

d10u3a1

Jane Cornwell towarzyszyła mężowi podczas powstawania kolejnych powieści. Jako konsultantka, maszynistka i pierwsza edytorka (nie tylko dlatego, ze wszystko zapisywała na maszynie, czego David nigdy się nie nauczył). Ojciec opowiedział Nicholasowi, że tuż przed jego urodzeniem, matka uratowała powieść o nazizmie "Małe miasteczko w Niemczech". Poskładała książkę, która "była dosłownie w rozsypce na podłodze".

Jak mówi Nicholas, wiele osób uważało, że jego matka była po prostu maszynistką swojego męża, w zasadzie stała się "tajnym współpracownikiem". Jego rodzice książki tworzyli razem. "Byłem tego świadkiem jako dziecko, a potem jako nastolatek, ale w zasadzie tylko oni wiedzieli, co się między nimi dzieje i jak bardzo [Jane] zmieniała ramy, dostosowywała, wpływała na powieści w trakcie ich tworzenia".

Jednocześnie, jak zauważył ich syn, matka nigdy nie chciała wyjść z cienia. "Upierała się, że ​​jej wkład nie polegał na pisaniu, że twórcze partnerstwo było nierówne. Odmówiła wywiadów i zrezygnowała ze zdjęć - nawet rodzinnych" - opowiadał Nicholas. "To był ich spisek, rzecz, której nikt inny nie mógł mu zaoferować, w której oboje współdziałali", powiedział syn zmarłej pary pisarzy.

Nicholas Cornwell także jest powieściopisarzem, tworzy pod pseudonimem Nick Harkaway.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d10u3a1
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d10u3a1