Trwa ładowanie...

Zwłoki pod posadzką altany. Jest akt oskarżenia

Szczecińska prokuratura oskarżyła trzy osoby o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa. Jednym z nich jest Bartłomiej S., który, jak dowodzą śledczy, próbował pozbawić życia własnego ojca. 35-latek na własny koszt wydał książkę, która pomogła w jego schwytaniu.

Share
Pisarz ze szczecina opisał własną zbrodnię?
Pisarz ze szczecina opisał własną zbrodnię?Źródło: Facebook
d4ahkn2

Do Sądu Okręgowego w Szczecinie wpłynął akt oskarżenia wobec trzech mężczyzn, którzy "poprzez szereg działań usiłowali doprowadzić do zabójstwa ojca jednego z nich oraz dokonali zabójstwa innej osoby" - poinformowała Alicja Macugowska-Kyszka z tamtejszej Prokuratury Okręgowej.

Wśród nich znajduje się szczeciński pisarz i poeta amator Bartłomiej S. Prawdopodobnie to treść jego książki pt. "Spotkanie" naprowadziła śledczych z Archiwum X do zwłok znalezionych pod posadzką altany znajdującej się na terenie Wyspy Puckiej. Ofiarą okazał się starszy mężczyzna.

d4ahkn2

Zdaniem prokuratury zabójcy usiłowali go otruć, podając mu nasiona cisu i tabletki przeciwbólowe, a gdy to nie zadziałało - mieszankę alkoholu ze środkami psychotropowymi i lekami nasercowymi. Skrępowali ofiarę, założyli na głowę foliowy worek i zostawili na pewną śmierć. Po trzech dniach wrócili, by ukryć ciało pod podłogą altanki działkowej należącej do pisarza, gdzie znaleźli je policjanci.

Zobacz: Prolog. Profiler opowiada, czym kierują się seryjni mordercy

Bartłomiej S. wydał książkę "Spotkanie" własnym sumptem w roku 2015 i sprzedawał ją w cenie 25, a potem 19 zł. Choć jego dzieło przeszło raczej bez echa, autor zapewniał, że jest to odważna pozycja "oparta na do tej pory nie ujawnianych autentycznych wydarzeniach z życia szczecińskich przestępców. Jedyne dane zmienione to jedno mało znaczące wydarzenie oraz imiona".

S. wpadł, bo usiłował otruć także własnego rodzica, a gdy jego plan się nie udał, zaangażował do "pomocy" osoby trzecie. Na początku roku 2020 mężczyzna został napadnięty w parku i dotkliwie pobity (jego czaszka została złamana w kilku miejscach), jednak ofierze udało się przeżyć.

d4ahkn2

Pisarz miał wówczas udawać zrozpaczonego syna. Kontaktował się z mediami, zapewniał, że pragnie odnaleźć sprawcę napaści. Jednocześnie planował dokończenie zbrodni. Wpadł na pomysł, by zadzwonić do szpitala z informacją o podłożonej bombie. Fałszywy alarm miał pozwolić mu niezauważenie wstrzyknąć ojcu truciznę. Plan się nie powiódł. Bartłomiej S. wraz ze wspólnikami został zatrzymany przez policję.

To nie koniec przestępstw, o jakie prokuratura oskarża autora "Spotkania". Czy książka pozwoli na postawienie kolejnych zarzutów? Nie wiemy. Na pewno autor i jego wspólnik zostali także oskarżeni o oszustwo doprowadzające ojca pisarza do "niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę ponad 272 tysięcy złotych".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4ahkn2

Podziel się opinią

Share
d4ahkn2
d4ahkn2