Trwa ładowanie...
d5wcfmx
d5wcfmx

Ogrodzenia. Przepisy budowlane, wzory, realizacja

książka
Oceń jako pierwszy:
Ogrodzenia. Przepisy budowlane, wzory, realizacja
Forma wydania

Książka

Rok wydania
Autorzy
Wydawnictwo
Ogrodzenia. Przepisy budowlane, wzory, realizacja
Materiały prasowe

Budowa ogrodzeń nie wymaga pozwolenia. Nie oznacza to jednak, że nie wiąże się z żadnymi for­malnościami. Zarówno wznosząc nowe, jak i prze­budowując istniejące ogrodzenie, powinniśmy za­poznać się z podstawowymi aktami prawnymi regulującymi te kwestie. Ogrodzenie, zwłaszcza od strony ulicy, jest swoistą wizytówką właścicieli. Często bywa jednak tak, że wznosi się je, korzystając z dostępnych na rynku nieestetycznych prefabrykowanych elementów, które szpecą otoczenie. W Polsce dopiero od nie­dawna zaczęto dostrzegać potrzebę integracji ogro­dzenia z najbliższym sąsiedztwem i obiektem, który ma chronić. Jego formę architektoniczną, wysokość i materiały, z jakich będzie wykonane najlepiej za­planować już na etapie prac nad projektem domu.

Ogrodzenia. Przepisy budowlane, wzory, realizacja
Numer ISBN

978-83-213-4889-6

Wymiary

205x260

Oprawa

twarda lakierowana

Liczba stron

128

Język

polski

Fragment

Przedmowa Człowiek przez stulecia wznosił ogrodzenia przede wszystkim w jednym celu: by chronić swoją pose­sję przed nieproszonymi gośćmi. Do budowy najpry­mitywniejszych stosowano gałęzie drzew i krzewów ciernistych, a ich podstawowym zadaniem było za­bezpieczenie inwentarza przed atakami dzikich zwie­rząt (dziś tego typu ogrodzenia wciąż wykorzystują na przykład mieszkańcy Afryki, nazywając je boma lub zeriba, ale bardzo popularne są też wśród amerykań­skich pasterzy, którzy określają je mianem korral). W zależności od dostępnych na danym terenie mate­riałów umocnienia budowano również z ziemi bądź kamienia (najlepszym przykładem na naszym konty­nencie jest Wał Hadriana, wzniesiony przez Rzymian w północnej Brytanii w latach 121–129) oraz oczywiście z drewna. Palisada, czyli rodzaj ogrodzenia z drew­nianych, ostro zakończonych pali wbitych jeden przy drugim, często występująca wraz z umocnieniami ziemnymi, stanowiła główny element konstrukcji obronnych już w starożytności. Od wieków drewno stosowano chętnie także do budowy płotów. Począt­kowo drewniane pale przeplatano gałęziami, z cza­sem zaczęto wykorzystywać też wiklinę i sznur, dzię­ki czemu łatwiej było dzielić ogrodzenia na przęsła, ale prawdziwe uproszczenie i przyspieszenie prac na­stąpiło dopiero wraz z upowszechnieniem się gwoź­dzi. W średniowiecznej Europie, w tym także w Pol­sce, ochronę coraz częściej zaczęły zapewniać ceglane mury, wznoszone nie tylko wokół miast, klasztorów czy zamków, ale też jurydyk i posesji bogatych miesz­czan. Kolejnym etapem ewolucji było zastosowanie tynków – począwszy od renesansu, w każdej epoce po­jawiały się na nich dodatkowe elementy i zdobienia. Z czasem główną funkcją ogrodzeń stało się podkreślenie majestatu budowli, którą otaczały lub statusu jej właściciela. Monumentalne ogrodzenia z repre­zentacyjnymi bramami stawiano zwłaszcza wokół pa­łaców, kościołów czy parków. Oczywiście różniły się w zależności od regionu, bo budowano je najczęściej z materiałów, które łatwo było pozyskać na danym te­renie. W ten sposób powstawały pewne kanony i style charakterystyczne dla danego obszaru, inne na przy­kład we francuskiej Prowansji, inne na Podhalu. Przy tym za każdym razem, kiedy ludzkość opanowywała zdolność produkcji jakiegoś materiału na skalę prze­mysłową, od razu był on powszechnie wykorzystywa­ny również przez budowniczych ogrodzeń. Wynale­zienie tak zwanego cementu portlandzkiego w XIX wieku i rozwój prefabrykacji spowodował, że mury z betonowych bloczków automatycznie pojawiły się w charakterze zabezpieczenia zarówno wokół budyn­ków publicznych, jak i prywatnych domów. Był rów­nież okres w historii, kiedy przy realizacji ogrodzeń chętnie stosowane było szkło. Oczywiście nie należy zapominać o tych wykonywanych z metalu, z uwagi na wysoką cenę zarezerwowanych jednak tylko dla najzamożniejszych. Na przeciwległym biegunie są ogrodzenia roślinne, czyli żywopłoty, tworzone przez przycinanie specjalnie posadzonych dookoła posesji drzew lub krzewów. Jak widać rola i charakter ogrodzeń na przestrzeni wieków ulegały zmianom. Dziś co prawda również zapewniać mają właścicielom poczucie bezpieczeń­stwa, a często stanowić też o ich statusie i tworzyć „in­tymne wnętrza”, niedostępne dla oczu postronnych, ale coraz powszechniej główną funkcją jest po prostu symboliczne podkreślenie granicy między własnością prywatną a publiczną. Na zachodzie i północy Euro­py bywa, że posesje w ogóle nie są wydzielane płota­mi. Ta moda pomału pojawia się także w Polsce. Coraz częściej doceniamy widoki poza terenem naszej dział­ki i nie przesłaniamy ich wysokimi, pełnymi ogrodze­niami czy posadzonymi w rzędzie, przylegającymi do siebie tujami. Zaczęliśmy też zwracać uwagę na este­tykę, rozumiejąc, że ogrodzenie musi być spójną czę­ścią całości i pasować do otoczenia

Podziel się opinią

Share
d5wcfmx
d5wcfmx
d5wcfmx
d5wcfmx