Trwa ładowanie...

Katarzyna Nosowska wywołała aferę w sieci. Teraz zdecydowała się ją skomentować

Katarzyna Nosowska gościła ostatnio w TOK FM, gdzie wypowiedziała się niezbyt pozytywnie o feminatywach. Cytaty z wywiadu zalały sieć i odbiły się szerokim echem w mediach. Nosowska zdecydowała się na komentarz.

Katarzyna Nosowska wspomniała, że feminatywy ją nudzą. Teraz doprecyzowała, że nie jest ich przeciwniczkąKatarzyna Nosowska wspomniała, że feminatywy ją nudzą. Teraz doprecyzowała, że nie jest ich przeciwniczkąŹródło: KAPiF
d1ieudd
d1ieudd

Katarzyna Nosowska w rozmowie z Kamilem Wróblewskim z TOK FM została zapytana o to, co sądzi o żeńskich formach, czyli feminatywach. Rzuciła: - Jestem tym trochę zmęczona. W wielu przypadkach my jako kobiety koncentrujemy się na drobiazgach, jak np. odpowiednia forma. Cała para, siła i moc jest pchana, w kontekście wszystkich kobiet i ich potrzeb w świecie, w drobiazgi. [Kobiety] próbują więc nadawać sobie wartość, co uważam, że jest błędem - sprawdzałam i to nie działa - poprzez zwroty, które pochodzą z zewnątrz. Chcę się poczuć dobrze w świecie, mieć szacunek od świata, więc proszę bardzo tu są formy, którymi proszę się do mnie zwracać.

Artystka nie gryzła się w język i powiedziała dokładnie to, co myślała. Pewnie nie sądziła, że jej słowa narobią tyle zamieszania. A jednak, o Nosowskiej nagle zrobiło się głośno z powodów zupełnie niemuzycznych. Nic więc dziwnego, że gwiazda postanowiła "oczyścić się z zarzutów".

Na jej instagrampowym profilu pojawiło się nagranie sprzed kilkunastu lat. Jakby na dowód, że nie ma nic przeciwko feminatywom, mówi na nim, że gdyby była opcja nagrywania snów, byłaby "kultową filmówką".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Edyta Górniak odpowiada na parodię Katarzyny Nosowskiej

"Rok 2005, kiedy jeszcze wdrażanie nie było tak zaawansowane. Mam nadzieję, że to ostatecznie kończy temat kłamliwego przypisania mi oporu wobec feminatywów (co ciekawe, ten fragment artykułu, który rozpoczął festiwal niechęci, został usunięty przez autora). Nie mam żalu do kobiet i mężczyzn, którzy mnie potępili. Na tym etapie życia, potrafię odstąpić od oznaczonego imieniem i nazwiskiem JA, by spojrzeć szerzej. Jestem pełna szacunku, a nawet zachwytu dla żaru, pasji z jaką stają w obronie swoich przekonań. To bardzo cenne. W ogniu stosu, na którym mnie ułożono, dostrzegłam jednak, że orężem jest pogarda, odrzucenie, czasem nawet nienawiść, a przecież to elementy uzbrojenia, których na przestrzeni wieków używali ci, którzy aranżowali świat, przeciwko, któremu tak bardzo pragniemy się dziś zbuntować" - napisała Nosowska.

d1ieudd

Dodała: "Czy do nowego świata są zaproszeni wszyscy? Czy do nowego świata są zaproszone wszystkie kobiety? Czy jest tam miejsce na szacunek dla indywidualnego tempa, swobodne myślenie, popełnianie błędów, które są cennym elementem lekcji? Czy ten nowy świat przygarnie kobiety starsze, kobiety, które nie czytają wyrafinowanych lektur, z małych miast, wsi, w beretach, tych, które są za prawem do decydowania o własnym ciele, ale nie uważają, że aborcja jest ok? Czy idąc na czele marszu o szacunek dla kobiet (co jest wyjątkowe i wymaga odwagi) przepuścicie przez bramy nowego, te, które idą z tyłu, te które zostały w domu? Mimo tego, co mnie teraz spotkało - całym sercem wierzę, że tak".

Część wywiadu o feminatywach możecie posłuchać niżej.

Katarzyna Nosowska o feminatywach: Trochę mnie to męczy

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" podsumowujemy 2022 rok, wybierając najlepsze filmy i seriale, największe aferyrozczarowania oraz największą bekę ostatnich 365 dni (nie mylić z filmem!). Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1ieudd
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1ieudd