Dziadek Mikołajka

Obraz
Źródło zdjęć: © Inne

Marcel Pagnol – dramaturg, scenarzysta filmowy, reżyser. Osiągnął najwyższy zaszczyt, jaki spotkać może Francuza parającego się piórem – został członkiem Akademii Francuskiej. Cóż przy tym Nobel, jeśli fotel akademika czyni Nieśmiertelnym? Niedawno wydana * Żona piekarza* jest dramatem arcyklasycznym, skonstruowanym według nieśmiertelnego wzoru. Teatr w stanie czystym, żadnej ekstrawagancji. Nic do śmiechu, raczej do łez.

Pagnol był człowiekiem teatru i filmu. Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki, autobiograficzna opowieść o dzieciństwie, była jego prozatorskim debiutem. A lat miał wtedy… sześćdziesiąt dwa. Czego mogłam się spodziewać, biorąc tę książkę do ręki? Klasycznego poematu prozą na cześć Prowansji? Fresku obyczajowo-historycznego (bo przecież noblesse oblige)? Marcel Pagnol zaskoczył mnie zupełnie. Zaskoczył, oczarował, rozbawił. Przez pierwsze sto stron chichotałam cały czas, na ogół pod nosem, ale czasem i głośniej. Zupełnie jak przy pierwszej lekturze * Rekreacji Mikołajka*, bo gawęda Pagnola prezentuje ten sam, szczególny ogląd świata, w którym z punktu widzenia dziecka patrzymy na świat dorosłych, na ich słabostki i snobizmy, ambicje i grę pozorów – ciepło, wybaczająco, z uśmiechem. Przygody psotnego Marcelka i jego brata Pawełka u progu XX wieku, w domu, w szkole, i przede wszystkim – w letnim domku pod miastem,
dokąd jechało się tramwajem, a potem szło dziewięć kilometrów wiejską drogą, z plecakami, walizami i tobołkami, aby znaleźć się, pośród lasów i wzgórz, w myśliwskim raju, nie są jednak – z całą pewnością – książeczką dla dzieci. Bo w książce tej, pełnej codziennego szczęścia, rodzinnej miłości i oczarowania prowansalską przyrodą – całkiem dużo jest zabijania. Najwyraźniej w dorastanie wpisane jest eksperymentowanie i badanie granic, dlatego też na ołtarzu pasji poznawczej młodych Pagnolów słał się gęsto trup mrówek, cykad i modliszek. A to dopiero początek, bo gdy Józef Pagnol pod wpływem szwagra rozbudził w sobie myśliwską pasję, to dla dziesięcioletniego Marcela nie było większego zaszczytu, niż wstawać o czwartej rano, żeby podążać za ojcem przez las w roli „myśliwskiego psa”, aportującego okrwawione trofea spod krzaków i naganiającego szaraki w pole rażenia ojcowskiej strzelby. A większego szczęścia, niż przemierzanie wzgórz ze swoim najlepszym przyjacielem, miejscowym chłopakiem, małym kłusownikiem,
dorzucającym co dzień do matczynego garnka albo i domowego budżetu złowione w sidła ptaki. Mali chłopcy od rana do zmierzchu krążą po okolicy, w deszczu, burzy, po bezdrożach i skalnych grotach. Dorośli (ojciec nauczyciel) zaniepokoiliby się dopiero, gdyby Marcelek nie wrócił na kolację… Z dzisiejszego punktu widzenia mamy tu kawał prawdziwego horroru, ale zapomnijmy na chwilę o dzisiejszym świecie i jego lękach i pójdźmy pylistą, wiejską drogą do Bellons…

Wybrane dla Ciebie
Kolejna afera? Jedna z kobiet mówi o molestowaniu na planie "Dziewczyn z Dubaju"
Kolejna afera? Jedna z kobiet mówi o molestowaniu na planie "Dziewczyn z Dubaju"
Kaszëbë
Kaszëbë
Polacy są "narodem eksperckim"? Jak nauka tłumaczy istnienie "profesorów Facebooka" i "doktorów Twittera"
Polacy są "narodem eksperckim"? Jak nauka tłumaczy istnienie "profesorów Facebooka" i "doktorów Twittera"
Olga Tokarczuk odbiera Nagrodę Nobla. Oglądajcie na żywo
Olga Tokarczuk odbiera Nagrodę Nobla. Oglądajcie na żywo
Einstein by się nie uśmiał
Einstein by się nie uśmiał
Zaczytane Ławki zagościły w Warszawie
Zaczytane Ławki zagościły w Warszawie
Nie żyje wybitna tłumaczka i dziennikarka "Wyborczej", Irena Lewandowska
Nie żyje wybitna tłumaczka i dziennikarka "Wyborczej", Irena Lewandowska
Cara Delevingne: Media społecznościowe mogą być niebezpieczne
Cara Delevingne: Media społecznościowe mogą być niebezpieczne
Jakie sekrety zdradzą bohaterowie reality ”Rolnik szuka żony” w książce? Gorąca premiera!
Jakie sekrety zdradzą bohaterowie reality ”Rolnik szuka żony” w książce? Gorąca premiera!
Hipis z Luftwaffe. As, co się Führerowi nie kłaniał
Hipis z Luftwaffe. As, co się Führerowi nie kłaniał
W tym kraju co czwarty wyborca najchętniej zagłosowałby na… Stalina. Dlaczego Francuzi zakochali się w komunizmie?
W tym kraju co czwarty wyborca najchętniej zagłosowałby na… Stalina. Dlaczego Francuzi zakochali się w komunizmie?
Na receptę zapisywała uśmiech
Na receptę zapisywała uśmiech
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟