Trwa ładowanie...
d14ayqb
09-07-2012 00:00

Boso, ale w ostrogach

książka
Oceń jako pierwszy:
d14ayqb
Boso, ale w ostrogach
Rok wydania
Wydawnictwo
Inne
Źródło: Inne

Miał ledwie dwadzieścia dwa lata, gdy w roku 1940 trafił do obozu. Przesiedział tam pięć lat. Był dzieckiem warszawskiej ulicy, cwaniakiem, od najmłodszych lat zahartowanym w bójkach, obdarzonym dużym sprytem i humorem. Był twardy, postanowił, że się nie da - i udało mu się. Przeżył, choć wrócił z gruźlicą i zmarł na nią w 1963 roku.

Obozowe przeżycia opisał w książce Pięć lat kacetu i od razu stał się sławny. Wszyscy orzekli, że to wielki samorodny talent. Miał wówczas lat czterdzieści. Wysoki, mocno zbudowany, lekko pochylony do przodu, jakby szykował się do skoku, z zadziornym spojrzeniem - po prostu kozak. Tam, "na dole", na Czerniakowie - jak sam mówił - tylko kozaki się liczyły. Zarabiał piosenkami piosenkami warszawskiej ulicy, stał się modny, ludzie chętnie go słuchali.

W 1959 roku napisał książkę o latach swego dzieciństwa i młodości Boso, ale w ostrogach. "Wiesz, jaki jestem - mówił o sobie - boso, ale w ostrogach." Przywołał w niej świat przedwojennej Warszawy, ukazał historię obyczaju z przedmieścia, namalował barwne postaci swojej grandy, w której "kapować nie wolno, skarżyć nie wolno, odegrać się wolno". "Grzesiuk lubi popisywać się krzepą - pisze Wojciech Żukrowski - prostuje się wewnętrznie, mogąc komuś dać po łbie, sam też bierze cięgi, ale nie skomli, tylko idzie w kąt lizać rany i poprzysięgać wyrównanie rachunku. Jest w nim jakaś romantyczna szlachetność. Nie odgrywa się za swoje niepowodzenia na słabszych, przestrzega zasad walki. Czytając niektóre karty, ma się ochotę go uściskać, klepnąć po przyjacielsku, dodać otuchy: Nie daj się, trzymaj się twardo." I trzyma się.

Boso, ale w ostrogach
Wymiary

145x205

Oprawa

1

Liczba stron

300

Podziel się opinią

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d14ayqb
d14ayqb
d14ayqb