Trwa ładowanie...

Biden cytuje poezję, Trump podpatruje chińskiego dyktatora. Co czytają prezydenci?

W styczniu do Białego Domu wprowadzi się wielbiciel poezji irlandzkiego noblisty Seamusa Heaneya. Joe Biden cytował fragment jego poematu w ostatnim kampanijnym spocie, a także przyjmując nominację. Trump lubił chwalić się biznesowym spojrzeniem na chińską gospodarkę i politykę. Chętnie też w ostatnich dwóch latach polecał książki… o sobie. Jak wyglądają ulubione lektury przyszłego i odchodzącego prezydenta USA?

Share
James Joyce należy do ulubionych autorów Joe BidenaJames Joyce należy do ulubionych autorów Joe BidenaŹródło: Getty Images
dxn6m9m

Irlandzkiego noblistę Seamusa Heaneya cytował już Bill Clinton. Należy zresztą do najczęściej cytowanych poetów przez polityków w Irlandii. Niektórzy podejrzewają, że Joe Biden właśnie od Clintona usłyszał fragment poematu "The Cure at Troy", który potem wykorzystał w swoim spocie kampanijnym. Mówi on o przywracaniu nadziei wbrew temu, że historia uczy nas, by jej nie mieć.

Irlandzki krytyk literacki i jeden z najlepszych znawców twórczości Heaneya, czyli Robert Fitzroy Foster, uważa, że Biden musiał czytać na głos poezję, żeby pozbyć się jąkania.

Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że obecny prezydent-elekt po Heaneya sięgał już wcześniej. Chętnie nawiązywał również do swoich irlandzkich korzeni. W 2019 zdradził, że jego prababka ze strony matki, Geraldine Finnegan, była "dumnym potomkiem Finneganów z hrabstwa Louth w Irlandii".

dxn6m9m

Joe Biden prezydentem. Zobacz nagranie z amerykańskich ulic:

Jednak wśród lektur Bidena nie znajdziemy "Finneganów tren" Jamesa Joyce’a - i trudno się dziwić, gdyż uznaje się ją za jedną z najmniej przyjaznych czytelnikowi książek w historii. Będzie za to najbardziej znana książka Joyce’a czyli "Ulisses". W jednym z przemówień Biden opowiadał zresztą, że rodzinny stan Delaware zapisał się w jego pamięci i sercu tak jak Dublin w sercu Joyce’a.

Być jak Tomek Sawyer

"Kiedy przysłuchuję się rozmowom, czuję się jak Tomek Sawyer na własnym pogrzebie" - powiedział Biden w 2009 roku na uroczystości w rodzinnym mieście. Kultowe "Przygody Tomka Sawyera" Marka Twaina znane są na całym świecie zarówno z przekładu, jak i dzięki ekranizacji filmowej. Któż nie marzył o przygodach Tomka Sawyera i Hacka Finna?

dxn6m9m

Mały Joe z pewnością się odnajdywał w historii biednego sieroty, który musiał zamieszkać u cioci i jakoś sobie w życiu poradzić. Rodzina Bidenów przeniosła się do Delaware, bo tu ojciec znalazł wreszcie pracę. Biden miał wtedy 10 lat, w nowym domu dzielił pokój z braćmi i wujem.

Po co sięga Donald Trump przed snem?

Kiedy w 2015 roku dziennikarz "The Hollywood Reporter" zapytał Trumpa, po co sięga przed snem, spodziewał się, że będzie to Biblia. To jedynie słuszna odpowiedź każdego Republikanina. Nieźle się zdziwił, kiedy starający się o prezydenturę miliarder odpowiedział, że w tej chwili czyta o Hillary Clinton, której nie da się lubić ("Unlikeable: The Problem With Hillary"), a jego ulubioną pozycją z dzieciństwa jest "Na Zachodzie bez zmian" Ericha Marii Remarque’a.

Donald Trump CQ-Roll Call, Inc via Getty Imag
Donald Trump żegna się z prezydenturąŹródło: CQ-Roll Call, Inc via Getty Imag, fot: Caroline Brehman

Kiedy został prezydentem, odpowiadał już zgoła inaczej. Generalnie narzekał, że nie ma czasu na czytanie, by w kolejnym zdaniu wymieniać listę pozycji, które go ukształtowały biznesowo i politycznie. To przede wszystkim książki o chińskiej gospodarce, ale też biografia chińskiego dyktatora. Na liście lektur znalazła się "Nieznana historia Mao" - bestseller z 2005 roku Jung Chang i Jona Hallidaya. No i "Sztuka wojny" Sun Tzu - obowiązkowy podręcznik każdego menedżera.

dxn6m9m

Mit faceta z ręką do interesów

Za to przez ostatnie dwa lata na Twitterze Trump polecał premier książkowe napisane przez żarliwie wspierających go publicystów telewizji Fox News czy doradców. W każdej z nich autorzy przekonywali o wyjątkowości Trumpa. Elektorat tym razem nie dał się uwieść.

Tym razem, bo oczywiście w pierwszej kampanii niemały udział w zwycięstwie Trumpa miał sukces jego książki "Art of Deal", którą napisał za ekscentrycznego miliardera ghost writer Tony Schwartz. Po latach Szwartz ujawnił się i wyznał, jak ogromne targają nim wyrzuty sumienia, że stworzył mit zdolnego biznesmena, podczas gdy tak naprawdę mamy do czynienia z socjopatą.

Katarzyna Buszkowskadziennikarka, autorka bloga Literackigps.pl, tam też można znaleźć szczegółową listę lektur obu prezydentów. Ma doktorat z literatury, na Uniwersytecie Warszawskim prowadzi zajęcia z kultury audiowizualnej. Czytelniczka od piątego roku życia.

dxn6m9m
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dxn6m9m
dxn6m9m