To nie żarty, Wiedźmin powraca!
Andrzej Sapkowski zdradził, że historia Geralta wcale jeszcze nie dobiegła końca! Ku uciesze i zaskoczeniu licznych fanów kultowej sagi, którzy chyba nie wierzyli już, że odbędzie się premiera kolejnej książki czy opowiadania "wiedźmińskiego", okazuje się, że nic podobnego.
Odpowiedzi na te i wiele innych interesujących Was pytań, na kolejnych stronach. Przybliżamy także sylwetkę Andrzeja Sapkowskiego, piszemy więcej na temat jego monumentalnej sagi oraz filmu, gier i komiksów, które powstały na jej motywach. Prezentujemy także inne bestsellerowe książki Sapkowskiego.
Tagi: andrzej sapkowski, nowy wiedźmin, saga o wiedźminie, supernowa
Świetna i wciągająca historia w świecie fantasy, choć nie pozbawiona wad, im bliżej końca tym gorzej. W zasadzie w "Panie Jeziora" świetny jest tylko opis bitwy pod Brenną, reszta włącznie z zakończeniem leży i kwiczy, te przeskoki akcji w czasie i przestrzeni, można zwariować próbując to zrozumieć. I niejasny los Geralta i Yennefer - dobrze że panowie z CD PROJEKT naprawili to co Sapek zepsuł i w grze Geralt nadal żyje i ma się dobrze, i nie obchodzi mnie zdanie niektórych debili (w tym niestety chyba samego autora) że gry nie są kontynuacją sagi. Akcja gry dzieje się PO wydarzeniach z "Pani jeziora", a więc dla mnie to JEST KONTYNUACJA! A co do innych wad świata wiedźmińskiego, to wymieniłbym między innymi: - Zrobienie z elfów terrorystów. Drażniła mnie ta ich nienawiść do ludzi, u Tolkiena elfy były lepsze, pomagały ludziom w bitwie o Helmowy Jar. A u Sapka co mamy? Komanda Scoiatel napadające na ludzi i Schirru, który chyba góruje nd innymi pod względem okrucieństwa. - Zrobienie z Ciri lesbijki. Przecież to świat fantasy, tu nie powinno być miejsca na dewiacje. Całe szczęście finał mnie uszczęśliwił - uwielbiam czytać jak Bonhart morduje Mistle i resztę hołoty ze Szczurów. - Niekonsekwencja! Uczyniono Vilogerfortza zbyt potężnym, przecież Yennefer uczyła Ciri, że podczas zaklęć można użyć tylko tylke magii ile się wcześniej pobrało, potem zaklęcia odbierają siły życiowe. Tymczasem Vilgerfortz zdaje się mieć nieskończenie wiele energii magicznej. - Doprowadzenie do śmierci Milvy, Regisa i Angoulieme - przynajmniej jedno z nich powinno przeżyć. - Cesarz Nilfgardu powinien na końcu zginąć!!! Ktoś kto wywołał wojnę, która pochłonęła tyle ofiar, nie zasługuje aby żyć. Emhyr jest w Sadze odpowiednikiem Hitlera, mam nadzieję że w grze Wiedźmin 3 będzie możliwość zabicia go.
nie lapie klimatu wiedzmina, probowalem kiedys przeczytac pierwszy tom, ale poleglem za trzecim podejsciem. smętne, nic sie nie dzieje, gadajace glowy - nuda.
Autorowi zabrakło widać pieniędzy - szkoda, bo nic dobrego z tego wyjść nie może.
Co prawda to prawda, jedni spartaczyli robote robiac zenujacy film przez ktory wiedzmin szeld w niepamiec.Pozniej gdy powstała gra zainteresowanie wiedzminem wzrosło na ogromna skale za co dziekujemy tworom gry.
Jestem wielkim fanem sagi Wiedźmin, ale ta wiadomość wcale nie jest dobra. Opowieść zakończyła się w bardzo dobry sposób. Po co psuć całą magię pisząc nową książkę tylko dla kasy ?
Jestem wielkim fanem wiedźmina i bardzo bym chciał jeszcze coś o tym przeczytać ale obawiam się że powód jest tylko jeden- kasa się skończyła. Boję sie że to będize tylko marna namiastka. Jednym słowem kaszana!!
TYLKO JUŻ NIE FILMUJCIE WIĘCEJ ! Książka bardzo dobra, napisana kapitalnym językiem, szczera "aż do bólu", jeśli chodzi o kondycję człowieka, pełna sarkazmu - ale i nadziei, że jednak ciągle zdarzają się i będą zdarzać ludzie... ludzcy. Chociaż mam też i pewne obawy, bo odgrzewany rosół - no, może być różnie. Trudne wyzwanie, ale wierzę w Autora. Ale to, co zrobiono, adaptując do kina... żenujące. Dziwię się, że Autor się zgodził na taką masakrę treści i nastroju książki... Przyznam - o ile książkę czytałem z dużą przyjemnością, wracam do niej czasem - to nie dałem rady obejrzeć ani filmu do końca, ani odcinków w TV. Po jakimś czasie miałem DOSYĆ.
Mam tylko nadzieję, że Pan Andrzej tym razem nie spartoli końcówki co niestety przydarzyło mu się za równo w sadze jak i trylogii husyckiej, albo nie otwierać tylu wątków, albo je ładnie spiąć klamrą na końcu i dać spójny finał, czego niestety i w sadze i w husytach zabrakło. W obu przypadkach ostatnie kartki można skwitować powiedzeniem: "góra urodziła mysz", pozostał wielki niedosyt.
świetna wiadomość! oby tylko zachował metodę pisania z końca sagi - przeskoki czasowe, wielość punktów widzenia, rozbieżne interpretacje - wszystko to co sprawiało, że książki czytało sie tak inaczej niż klasyczne, seryjne fantasy...
Głównym Macherem (producentem) był najgłośniejszy aferzysta III RP, współtwórca takich arcydzieł jak Quo Vadis. Mam wrażenie, że rolę tam można było dostać albo grając za darmo (naturszczyki), albo dając D... Poziom aktorstwa poza paroma chwalebnymi wyjątkami był żenujący. Przykro było słuchać tej jęcząco-dukającej Ciri, no ale to nie jej wina, toż to dziecko, natomiast pytanie co za ... ją w tej roli obsadził? Ciekawe czyja to córka? Poza tym cały szereg innych "wielkich", dukających aktorów. Nawet Żebrowski dawał miejscami ciała. O efektach specjalnych wszyscy wiedzą, ale mam podejrzenie, że "Główny Macher" w budżecie filmu, w pozycji "efekty specjalne" umieścił wielką, wielomilionową sumę, kiedy tak na prawdę twórcy efektów zarobili jakieś grosze. Ot i cała tajemnica. Innego powodu takiego blamażu nie widzę. Z pozostałymi pozycjami budżetu filmowego było pewnie podobnie. Efekt - jak widzieliśmy. Szkoda tylko, że tak doskonały materiał na polski hit fantasy został zmarnowany.
Książka jak najbardziej tak. Ale to co zrobili polscy filmowcy to woła o pomstę do nieba, jedynym atutem była rola i wygląd Żebrowskiego. Jakim cudem Sapkowski zgodził się na stworzenie tak nędznego filmu, a później serialu, adaptacja jego książek powinna być na miarę Władcy Pierścienia.
Mam obawy że to będzie niewypał. Sapkowski im bliżej końca cyklu o wiedźminie tym bardziej przynudzał i tam bardziej było widać brak pomysłu na fabułę. Zresztą kto czytał jego późniejsze utwory, te napisane po wiedźminie ten wie że jakość jego twórczości pogarszała się. PANIE SAPKOWSKI może lepiej poprzestać na tym co PAN zdobył i pozostać na szczycie, bo upadek będzie bardzo bolesny. Młody Sapkowski piszący wiedźmina już nie powróci. Wielu autorów książek że przywołam Paoliniego z jego Eragonem zaczynało z wysokiego C a kończyło chałturząc.
jako wierny fan dziekuje Panu Sapkowskim :) BARDZO
Nie oszukujmy się wiedźmin to jedna z najlepszych jeśli nie najlepsza powieść fantasy w Polsce. Sapkowski pokazał że jest geniuszem w tej dziedzinie i dla fanów tej serii to powinna być dobra wiadomość, ludzie trochę wiary w rodaka a nie większość nie zadowolona bo się fajnie skończyło, powtarzam trochę wiary
Długo nie mogłem się na ten serial z powodu negatywnych opinii, ale po obejrzeniu jestem mile rozczarowany, naprawdę świetnie zrobiony film. Ale trzeba przeczytać opowiadania, a nie 5 tomową powieść, na podstawie których został nakręcony, ale sagę oczywiście też polecam.
