Tak właśnie napisał 70-letni Alan Alexander Milne w swojej żartobliwej, wierszowanej biografii: że pisanie sprawia mu frajdę, że gdy chwyta za pióro, „ogarnia go radość niespożyta”. Niezwykle ujmujące jest to przyznanie się do „słabości”, do tego, że mimo upływu lat, nie zawsze dobrej passy wydawniczej, braku zrozumienia point i dowcipów przez odbiorców, pisanie, tworzenie wciąż daje autorowi radość, wciąż czerpie z...
więcej »