Trwa ładowanie...
d4dv6wy
d4dv6wy

Wielka wojna 2. Na ziemi niczyjej

książka
Oceń jako pierwszy:
Wielka wojna 2. Na ziemi niczyjej
Rok wydania
Wydawnictwo
d4dv6wy
978-83-89595-43-0_4425_F.jpg
Inne
978-83-89595-43-0_4425_F.jpg

Ziemia niczyja. Wąski pas ziemi pomiędzy liniami wrogich okopów. Kilkaset-kilkadziesiąt metrów zrytych setkami pocisków i poszatkowanych zasiekami drutów kolczastych oraz resztkami umocnień.

Na ziemi niczyjej nie obowiązują żadne prawa. Kiedy milknie artyleria, dobiega stąd jedynie brzęk pustych puszek, w których buszują szczury, i głosy rannych, konających i nawołujących swoich towarzyszy. Ale niewielu śpieszy im na ratunek. Bo tutaj na łów wyruszają snajperzy i zwiadowcy, gotowi poderżnąć ci gardło za konserwę z wołowiną, a także inne bestie – te nienazwane i prastare. Jak przed wiekami, przybywają zwabione zapachem krwi. I właśnie tutaj, na terytorium poza wszelką kontrolą, w świecie zawieszonym pomiędzy mrokiem i cieniem, muszą przetrwać oni. Żołnierze.

W trakcie ofensywy pod Passchendaele batalion brytyjskich żołnierzy, odcięty w wyludnionym beginażu, usiłuje się wyrwać z okrążenia i rozwikłać tajemnicę wymordowanych mniszek, po których zostały jedynie resztki zwęglonych gobelinów w podziemiach kościoła.

Na wpół ślepy Rynal wyrusza na poszukiwanie swego jedynego syna, który został uznany za zaginionego dwa tygodnie po swoich osiemnastych urodzinach, kiedy prowadził żołnierzy do natarcia w bitwie pod Loos.

Matrose Johann, weteran wojny pozycyjnej, nie potrafi uciszyć głosów szemrzących w jego umyśle – lekarze tłumaczą je szokiem bitewnym, pamiątką po nawale ogniowej spod Verdun, ale on nieustannie słyszy śpiew, który przyzywa go w otchłań. Bo na ziemi niczyjej niczego nie możesz być pewien. No, może z wyjątkiem własnej śmierci.

d4dv6wy
Wielka wojna 2. Na ziemi niczyjej
Wymiary

125x195

Oprawa

1

Liczba stron

516

Podziel się opinią

Share
d4dv6wy

d4dv6wy
d4dv6wy
d4dv6wy