Trwa ładowanie...

Jeździła 3 tygodnie po Rosji. "Jacy głupi jesteście w tej Polsce"

Pisarka Maja Wolny spędziła trzy tygodnie rozmawiając z mieszkańcami Rosji, od Moskwy po Nowosybirsk. Jej relacja jest szokująca. Większość rozmówców popiera Putina, bo ten "ratuje dzieci z Donbasu". Inni zagłuszają sumienie, twierdząc, że nic nie mogą.

Pojechali ratować kobiety i dzieci przed nazistami. Na ulicach Moskwy są tysiące plakatów głoszących chwałę ruskich "bohaterów"Pojechali ratować kobiety i dzieci przed nazistami. Na ulicach Moskwy są tysiące plakatów głoszących chwałę ruskich "bohaterów"Źródło: Getty Images, fot: Contributor#8523328
d4il0d0
d4il0d0

Jak pisze Interia, pisarka i reportażystka Maja Wolny spędziła w Rosji trzy tygodnie. Poruszała się niemal wyłącznie pociągiem, rozmawiała z Rosjanami i starała się pojąć, jak się czują w czasie wojny, którą prowadzi ich kraj i na której giną dziesiątki tysięcy niewinnych Ukraińców. Pojechała z Tallina autobusem do Petersburga, później koleją do Moskwy, Nowosybirska, następnie samolotem do Magadanu, dalej do Krasnojarska, Jakucka, a stamtąd do Kaliningradu.

Co odkryła? Tylko nieliczne jednostki wyrażają sprzeciw i krytykują wojnę. W sumie Wolny przeprowadziła i nagrała 106 rozmów, z czego tylko dwie osoby mówiły jej, że Rosja jest agresorem i popełnia zbrodnie wojenne. Reszta, czyli 104 osoby, starały się bronić Rosji, Kremla i Putina.

Większość z nich powtarzała narrację propagandową Kremla, że wojnę rozpętały NATO, USA i Eurosojuz (czyli Unia Europejska). Rosjanie tłumaczyli polskiej autorce, że "zły, nazistowski reżim w Kijowie otępił braci Ukraińców, a sprawy zaszły tak daleko, że trzeba było zainterweniować, wybić im tę głupotę z głowy i zrobić porządek".

Zwykli Rosjanie powtarzali też, że "prowadzą działania obronne, a gdyby nic nie zrobili, NATO stałoby już w Moskwie". - W ich koncepcji wojna traktowana jest jak operacja chirurgiczna, w której nowotwór wycina się od razu, nie czekając, aż urośnie - mówi Maja Wolny.

d4il0d0

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Własna rzeczywistość Putina. Tak działa kremlowska propaganda

Wielu Rosjan uważa, że udokumentowane zbrodnie popełnione przez ich armię to fotomontaże. "Z jednej ofiary zrobili setki" - mówią. Mieszkańcy Federacji Rosyjskiej uważają, że ich armia znana jest z tego, że dobrze traktuje ludność cywilną. Wg nich to "ukronaziści" są źli, to oni krzywdzą kobiety i dzieci. Rosjanie walczą z nazistami, więc są dobrzy.

Natomiast ci Rosjanie, którzy nie popierają wojny, nie są na tyle odważni, by jej się przeciwstawić. Zagłuszają sumienie, uciekając w pracę, życie prywatne, imprezy domowe, przedświąteczne zakupy. Poza tym boją się protestować.

d4il0d0

Maja Wolny tłumaczy, że aparat bezpieczeństwa jest w Rosji tak rozrośnięty, że nigdy nie wiadomo, czy ktoś z rodziny nie jest jego częścią. - Dla bezpieczeństwa lepiej milczeć, więc ludzie milczą. Kiedy pytałam, z kim szczerze dzielą myśli, pokazywali w telefonach zdjęcia zwierzaków - mówi pisarka. ­

Wolny pytała Rosjan będących przeciw wojnie, dlaczego są tak bierni i apatyczni i nie protestują? - Czasem nawet myślimy, aby pójść, ale zaraz przychodzi druga myśl: przecież tam przyjdzie garstka osób i zaraz nas wszystkich zgarną - odpowiadali.

d4il0d0

Pewna rosyjska nauczycielka tłumaczyła: - My nie jesteśmy tacy jak wy, Polacy. Jak wam się coś nie podoba, to zaraz wychodzicie na ulice. Kiedy nam się coś nie podoba, to idziemy sobie popłakać do kuchni. Trochę popłaczemy, a potem wracamy do swoich obowiązków.

"Jacy głupi jesteście w tej Polsce"

Wolny odkryła też, że Rosjanie niespecjalnie przejmują się nałożonymi na ich kraj sankcjami. Dlaczego?

- Tam każdy ma działeczkę za miastem, na której hoduje kartoszkę [ziemniaki]. Pewien mężczyzna pokazywał mi swoje zapasy na czarną godzinę. Mieszkał w malutkiej chatce, weszłam do niej i myślę: "Gdzie tu zapasy"? A on odsuwa stół, odchyla klapę w podłodze i prezentuje ogromną piwnicę, całą załadowaną słoikami, można by hurtownię otwierać. Rosjan nie przeraża widmo ciężkich czasów. Oni cały czas mają jakieś ciężkie czasy, a przygotowanie do nich traktują jak sport - wyjaśnia Wolny.

Moscow decorated for New YearMOSCOW, RUSSIA - DECEMBER 22: Light decorations installed for the coming new year in Moscow, Russia, on December 22, 2022. (Photo by Sefa Karacan/Anadolu Agency via Getty Images)Anadolu Agencycity scape, moscow, outdoor, x-mas Getty Images
Jaka wojna? Roześmiana i rozświetlona Moskwa szykuje się do przywitania Nowego Roku Źródło: Getty Images, fot: 2022 Anadolu Agency

Pisarka pytała też Rosjan o stosunek do Polaków. Generalnie uważają Polaków za naród niewdzięczników. - Dlaczego nas nie rozumiecie? - pytają wprost. - My wyzwoliliśmy was od Hitlera, a wy co teraz robicie? Co mówicie? Po czyjej stronie jesteście?

d4il0d0

Starszy mężczyzna w pociągu powiedział jej wprost: - Jacy głupi jesteście w tej Polsce. Zabraknie wam paliwa, gazu, zamarzniecie.

Maja Wolny jest autorką powieści m.in. "Czarne liście", "Klątwa", "Jasność" oraz książek non fiction "Kronika śmierci przedwczesnych" i "Pociąg do Tybetu".

Sebastian Łupak, dziennikarz Wirtualnej Polski

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o "Wednesday", czyli najpopularniejszym serialu Netfliksa ostatnich tygodni, najlepszych (i najgorszych) filmach świątecznych oraz przeżywamy finał 2. sezonu "Białego Lotosu". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

d4il0d0
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d4il0d0