Poletko Pana P. 

Obraz
Źródło zdjęć: © Inne

Wiem, znam to, słyszałem: jestem politykiem i dążąc do politycznej doskonałości muszę zachować polityczną zdolność do samoograniczenia oraz polityczną poprawność mierzoną przy pomocy politycznej miary, której wzorzec znajduje się w politycznym Sevres przy ulicy Wiejskiej. Nie ma zmiłuj: pewnych rzeczy nie wypada mi mówić, wielu innych nie wypada mi robić. Ponieważ jestem politykiem, muszę być polityczny, a ponieważ wymaga się ode mnie, żebym był polityczny – muszę przestać być sobą.
Muszę?
Kiedy zasłużyłem sobie na przydomek klauna – wypowiedziany przez usta głowy państwa – poczułem głęboką solidarność z grupą zawodową cyrkowców. I to nie tylko dlatego, że mianem cyrku pub liczność określa czasem moje miejsce pracy; głównie dlatego, że do trudnej sztuki cyrkowej potrzeba wielu lat przygotowań, pracy, wewnętrznej siły i pokory, a w wypadku klaunów dodatkowo jeszcze poczucia humoru. Ta praca, siła i dystans do siebie samego zasługują na uznanie, które widownia wyraża brawami. Jeśli skecz jest nieciekawy, widownia reaguje buczeniem. Nade wszystko jednak klaun to postać poszukująca sedna problemu, trafnej pointy, z wykorzystaniem różnorodnego instrumentarium – groteski, aktorskiego przerysowania, slapsticków, gadżetów, makijażu, stroju. Klaun leczy śmiechem… W wielu schorzeniach terapia śmiechem ma znaczący udział w procesie leczenia, rehabilitacji i rewalidacji. Ale ja nie chcę być klaunem. Nie jestem nim, nie potrafię rozśmieszać. Jestem politykiem i mam rozwiązywać problemy, z którymi borykają
się moi wyborcy. Oni mnie wynajęli do skutecznego działania, to prosty outsourcing – obywatele w każdej chwili mogą przecież wynająć do tej pracy kogoś zupełnie innego. Polityk, tak jak klaun, też musi trafiać w sedno problemu. Musi leczyć choroby, które wyniszczają organizm państwa. Musi używać wszelkich dostępnych metod, żeby je zwalczać. Jeśli zawodzą inne, niech nawet sięga po terapię śmiechem – byleby nie przekraczał norm prawa i dobrego wychowania.

Śluby Częstochowskie
Scena jak z „Ojca chrzestnego”: Rydzyk, Kaczyński i Lepper siedzą na Jasnej Górze i patrzą na wielotysięczny tłum. Wspólnicy Kaczyńskiego załadowali broń i zaraz po uroczystościach zastrzelą Leppera. Kaczyński klepie więc Andrzeja po ramieniu i dłonią pokazuje mu tłum. Lepper coś czuje, czuje, że nie wszystko jest w porządku, i ta serdeczność go dziwi, ale jest zbyt marny, od niedawna w gangsterskim biznesie, więc przyjemność bycia ważnym usypia jego czujność. Rydzyk prosi premiera, jak nazywają Kaczyńskiego, aby zabrał głos, a ten po chwili pozornej odmowy – przemawia. Patrząc na niego, ojciec dyrektor, tak nazywają Rydzyka, myśli o jego bracie prezydencie, który oszukał go w biznesie, i o jego żonie, tej czarownicy, którą chętnie wrzuciłby do garnka z ukropem i ugotował z trupem Leppera, kiedy premier go wreszcie załatwi. Kaczyński mówi: Patrząc na Was widzę, że Polska jest dziś tutaj, w tym tłumie. Tłum szaleje. Wy jesteście Polską. Innej Polski nie ma! Wiwaty zagłuszają jego głos. Podnosi rękę, ludzie
milkną. Więc spokojnie i dobitnie cedzi: A ci, którzy w to nie wierzą, będą martwi. Tłum domaga się krwi. Premier podnosi rękę i zapewnia, że dostaną to, o co proszą. Odwraca się i pozdrawia przewodniczącego, jak nazywają Leppera. Lepper nie może uwierzyć w to, co go czeka, choć to tak oczywiste, i zachwycony macha ręką ze wzgórza. Tłum wiwatuje i fetuje premiera stutysięcznym krzykiem swych gardeł: Idź na całość! Idź na całość!
10 lipca 2007
23 komentarze

Prezydent Lech ma problemy?
Muszę postawić te pytania. I wolę zrobić to publicznie niż w formie plotek na politycznych korytarzach. Sprawa dotyczy przecież głowy państwa, a informacje powielane w dziesiątkach rozmów – z udziałem najważniejszych polskich polityków – brzmią bardzo poważnie i niepokojąco. Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to środki terapeutyczne, stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką? Czy w takiej sytuacji, w takim kontekście prezydent nie traktuje prowadzonej przez siebie polityki jako formy reagowania na osobiste urazy? Stawiam te pytania, gdyż w nieformalnych rozmowach stawia je duża część środowiska politycznego, mniej lub bardziej złośliwie, z mniejszym lub większym niepokojem przyglądając się prezydenturze Kaczyńskiego. Ale czym innym jest używanie tych pytań do zakulisowej walki politycznej, w której plotka jest silnym narzędziem, czymś
innym zaś publiczne ich postawienie – w oczekiwaniu na jednoznaczne, formalne stanowisko Kancelarii Prezydenta i opinię lekarzy dbających o zdrowie głowy państwa. Czy doczekamy się wyjaśnień?
13 stycznia 2008
397 komentarzy

Wybrane dla Ciebie
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Po "Harrym Potterze" zaczęła pisać kryminały. Nie chciała, żeby ktoś się dowiedział
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Wspomnienia sekretarki Hitlera. "Do końca będę czuła się współwinna"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Kożuchowska czyta arcydzieło. "Wymagało to ode mnie pokory"
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
Stała się hitem 40 lat po premierze. Wśród jej fanów jest Tom Hanks
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
PRL, Wojsko i Jarocin. Fani kryminałów będą zachwyceni
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Zmarł w samotności. Opisuje, co działo się przed śmiercią aktora
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Jeden z hitowych audioseriali powraca. Drugi sezon "Symbiozy" już dostępny w Audiotece
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Rozkochał, zabił i okradł trzy kobiety. Napisała o nim książkę
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Wydawnictwo oficjalnie przeprasza synów Kory za jej biografię
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Planował zamach na cara, skazano go na 15 lat katorgi. Wrócił do Polski bez syna i ciężarnej żony
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
Rząd Tuska ignoruje apel. Chce przyjąć prawo niekorzystne dla Polski
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
"Czarolina – 6. Tajemnice wyspy": Niebezpieczne eksperymenty [RECENZJA]
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟