wp
09-06-2017 (20:03)

Pies uratuje ci życie, wywącha groźną chorobę

Bezboleśnie i niedrogo. Pies zdiagnozuje twoją chorobę. Jak? Wywącha. Węch psa jest tysiąc razy lepszy, niż ludzki. Psy potrafią rozpoznać każdy zapach oddzielnie, dzięki czemu znajdują narkotyki. Claire Guest poszła o krok dalej, zaczęła się zastanawiać, czy może będą umiały rozpoznać też zapach nowotworu. Bo o tym, że nowotwory pachną była przekonana od lat.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pies uratuje ci życie, wywącha groźną chorobę
( )

Bezboleśnie i niedrogo. Pies zdiagnozuje twoją chorobę. Jak? Wywącha ją. Węch psa jest tysiąc razy lepszy, niż ludzki. Psy potrafią rozpoznać każdy zapach oddzielnie. To dzięki temu znajdują narkotyki. Claire Guest poszła o krok dalej, zaczęła się zastanawiać, czy może będą umiały rozpoznać też zapach nowotworu. Bo o tym, że nowotwory pachną była przekonana od lat.

Brytyjka Claire Guest od ponad dwudziestu lat zajmuje się szkoleniem psów. Zaczęła od pracy w fundacji zajmującej się treningiem psów dla osób niesłyszących. Później były psy dla cukrzyków, ostrzegające przed zbliżającym się atakiem. Dziś Claire przewodzi fundacji Medical Detection Dogs i szkoli psy specjalizujące się w identyfikowaniu ludzkich chorób przez zapach.
Nie zliczy ile musiała po drodze stoczyć bitew. Mierzyła się z ostracyzmem środowiska medycznego. Było zdecydowanie nieprzychylne, ignorowało zaproszenia, by przyjść i zobaczyć, czym zajmuje się grupa badawcza stworzona przez Guest. A idea była taka, że zmiany metaboliczne w organizmie powodują wydzielanie zapachu wyczuwalnego przez psy.

wp

Ukochane psy, (od lewej) Tarka, Stroszek, Minstrel i autorka książki ”Psi dar”, Claire Guest.

(img|739575|center)

Zdjęcie z archiwum autorki.

”Na początku to była rzeczywiście ściana oporu” – wspomina Guest. ”Niektórzy nie traktowali psów poważnie, mówili, że są niewiarygodne. Z biegiem czasu to się zmieniało. Młodsi lekarze mieli dystans, ale starsi chcieli nas słuchać, mieli ugruntowane kariery, już się nie bali. Podobało się to, że w naszej pracy stosujemy system zrównoważonego nagradzania. Pies dostaje nagrodę za podanie prawidłowej odpowiedzi. Nawet jeśli żadna z podawanych mu próbek nie jest zakażona. I komunikuje, że wszystkie są zdrowe. Dostanie nagrodę. I tak samo w sytuacji, kiedy w innym zestawie próbek wskaże tę pobraną od osoby chorej. To bardzo ważne. I wpływa na wiarygodność. Pies ma po prostu podać dobry wynik. Coraz więcej ludzi przychodzi, obserwuje co robimy, zapoznaje się z naszym zapleczem naukowym. Przegląda wyniki badań i jest pod wielkim wrażeniem. To wpływa na coraz lepszy odbiór naszej fundacji”.
Przyszedł czas, kiedy prestiżowe magazyny branżowe - ”Lancet” i ”British Medical Journal” opublikowały artykuły o Medical Detection Dogs. To wszystko powoli ugruntowywało jej pozycję.

wp

Michał Brander (przewodniczący fundacji), Claire Guest, księżna Kornwalii, kiążę Karol, którzy byli pod ogromnym wrażeniem naukowego i systematycznego podejścia do badań.

(img|739576|center)

Zdjęcie dzięki uprzejmości Paula Burrowa.

Pytana o moment przełomowy, Claire opowiada: ”Było nim zaangażowanie się w projekt rodziny królewskiej. Nad fundacją objęła patronat Camilla, księżna Kornwalii. Zanim takie rzeczy się wydarzają, organizacje są szczegółowo prześwietlane. Dopiero kiedy okazuje się, że wszystko w nich działa bez zarzutu, pojawia się patronat. Rodzina królewska szczerze kocha psy. A Brytyjczycy kochają swoją rodzinę królewską. Ich patronat nie zmienił naszego działania, ale pomógł w odbiorze społecznym. Stało się o nas głośno”.

wp

Od 2014 roku trwa projekt dotyczący nowotworów prostaty, nerki i pęcherza moczowego. Realizowany jest we współpracy ze szpitalem Milton Keyns. Claire ma nadzieję, że za kolejne trzy lata lekarz w przychodni będzie mógł zlecić badanie przez psa. I szpital je wykona.
Rocznie (w Wielkiej Brytanii) diagnozuje się raka piersi u ponad pięćdziesięciu tysięcy osób, dwanaście tysięcy z nich umiera. W Polsce na raka piersi zapada przeszło szesnaście i pół tysiąca kobiet rocznie. Walkę z chorobą przegrywa aż pięć tysięcy Polek. Badanie mammograficzne jest inwazyjne ze względu na promieniowanie, gdyby było możliwe diagnozowanie z oddechu, nad czym zespół Claire Guest pracuje ze swoimi psami, być może zmieniłaby się ta straszna statystyka.

Wolontariusze zajmujący się socjalizacją szczeniaków.

(img|739578|center)

Zdjęcie dzięki uprzejmości Nigela Harpera.

wp

Sama Guest życie zawdzięcza swojej suczce. To pies ostrzegł ją przed nowotworem. Pamięta tamten dzień doskonale. Pojechała za miasto. Na miejscu Daisy nie chciała wysiąść z auta. A potem labradorka kilka razy szturchnęła Claire nosem w pierś. To było na tyle zastanawiające, że postanowiła pójść do lekarza. Mammografia i badania potwierdziły psią diagnozę. Trudny do zdiagnozowania rak piersi. Czy bez Daisy zgłosiłaby się na badania, czy może odkryłaby zmiany zbyt późno. O tym Claire nie chce myśleć. Woli zająć się pracą.

Jednym z nowych projektów jest wykrywanie raka płuc. 70 procent chorych zgłasza się do lekarza w czwartym stadium choroby. To w zasadzie wyrok, sześć miesięcy życia. Claire ma nadzieję, że nadejdzie taki dzień, kiedy zaoferują swoje usługi szpitalom. Nie tylko jednemu Milton Keyns.

– Claire to co robisz jest niezwykłe, inspirujące, ale skąd przyszło ci do głowy, że nowotwór pachnie? – pytam. A ona uśmiecha się i odpowiada: ”Całe moje przekonanie wzięło się z historii, której bohaterem jest dalmatyńczyk mojej przyjaciółki. Miała wtedy 19 lat i na jej łydce pojawiło się znamię. Pies dostał na jego punkcie fiksacji. Lizał, trącał nosem. W pewnym momencie dziewczyna miała dosyć, postanowiła pójść do lekarza. Wyciął znamię i uspokoił ją mówiąc, że jest za młoda na nowotwory skóry. Po kilku dniach zadzwonił, dostał wyniki z laboratorium. Opis nie pozostawiał złudzeń. Bardzo złośliwy rak skóry. Osób w wieku mojej przyjaciółki praktycznie nie sprawdza się pod kątem tego rodzaju choroby. Gdyby nie pies, finał mógłby być tragiczny. To wydarzenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że psy są zdolne do wyczuwania choroby. Nie wiedziałam jak to udowodnić. Praca nad tym zaczęła się wiele lat później, kiedy spotkałam doktora Johna Churcha”.

”Psi dar”, Claire Guest, tłumaczenie Adam Pluszka, Wydawnictwo Marginesy.

wp

(img|739579|center)

Dziś może powiedzieć, że jej psy mają wskaźnik wykrywania choroby w granicach dziewięćdziesięciu kilku procent. Claire i jej psy udowodniły, że dzięki odpowiedniemu treningowi są w stanie wykrywać zmiany nowotworowe na wczesnym stadium choroby oraz wtedy, gdy dotychczasowa aparatura zawodziła. Pomagały także zapobiegać wielu bolesnym badaniom, wykluczając chorobę.

Gdyby ktoś chciał uczyć się pod okiem najlepszych, jak szkolić psy, Claire zaprasza do siebie i swojego zespołu, do Wielkiej Brytanii.

Polub WP Książki
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.