Trwa ładowanie...
dfpf6nn
30-01-2020 14:08

pedagogika. Przemoc stosowana przez kobiety. Studium kryminologiczne

książka
Oceń jako pierwszy:
dfpf6nn
pedagogika. Przemoc stosowana przez kobiety. Studium kryminologiczne
Forma wydania

Książka

Rok wydania
Autorzy
Wydawnictwo
Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe

Cel monografii

W opinii społecznej i licznych publikacjach funkcjonuje głęboko zakorzeniony stereotyp, że zjawisko przemocy ma charakter jednostronny: sprawcą przemocy jest mężczyzna, natomiast kobieta jawi się jako jej ofiara. Ten stereotyp jest tak głęboko osadzony jest w świadomości społecznej, że nie dostrzega się procesów i zdarzeń społecznych, które coraz dobitniej temu przeczą. Każdy publicznie nagłośniony akt przemocy ze strony kobiety w stosunku do dziecka czy dorosłej ofiary traktuje się ciągle jako odosobniony incydent, a nie utrwalającą się tendencję i wynik postępujących na naszych oczach zmian cywilizacyjnych. Taki coraz bardziej skrzywiony obraz życia społecznego, obejmujący wzajemne relacje między kobietami i mężczyznami w domu i w pracy przynosi poważne konsekwencje dla życia zbiorowego: rozpad rodziny, wzrost rozwodów, spadek liczby satysfakcjonujących związków, szerzenie się kultury singli, zmiany w sferze preferowanych systemów wartosci, narastanie zjawiska maskulinizacji kobiet i zniewieścienia mężczyzn, niepokojące zmiany demograficzne.

Kobiety przejmują męskie wzorce zachowania, w tym również te, które polegają na agresywności i stosowaniu przemocy. W polecanej monografii autor przytacza argumenty na poparcie tezy, że współcześnie obie płcie sytuują się zarówno po stronie sprawców, jak i ofiar przemocy. Liczy, że właściwe zrozumienie charakteru przemocy w relacjach damsko-męskich będzie korzystne dla obu stron, w tym zdecydowanie dla kobiet, którym pomoże spojrzeć na przemoc także z innej perspektywy.

Autor ma także nadzieję, iż sporządzone opracowanie pobudzi inicjatywy naukowe, służące wypracowaniu strategii i technik zapobiegania i przeciwdziałania opisanym postaciom i formom przemocy stosowanej przez kobiety, w tym domowej.

Do kogo może być ta publikacja kierowana:

Opracowanie jest adresowane do przedstawicieli nauk społecznych zajmujących się badaniem społecznych ról płci, interakcjami kobiet i mężczyzn oraz szybkim rozwojem tzw. kultury „unisex”. Jego odbiorcami staną się również reprezentanci licznych zawodów zajmujących się prawnymi, psychosocjologicznymi i kryminologicznymi aspektami życia rodzin oraz bliskich związków mężczyzn i kobiet.

Zalety publikacji:

Monografia wypełnia wyraźną lukę poznawczą. Ma charakter innowacyjny i multidyscyplinarny, a jej wnioski oparte są na aktualnych osiągnięciach nauk społecznych: Takie podejście pozwala na wszechstronne ujęcie zachodzących procesów. W sposób obiektywny i rzeczowy ukazuję, że gwałtownie narasta problem przemocy (psychicznej i fizycznej) stosowanej przez kobiety wobec mężczyzn, innych kobiet, dzieci oraz osób w podeszłym wieku. Takie ujęcie stwarza podstawy merytoryczne i metodologiczne do dalszej interdyscyplinarnego rozpoznawania struktury i dynamiki tego bardzo niepokojącego zjawiska społecznego i psychologicznego.

W Polsce potwierdzeniem podstawowych wniosków niniejszej monografii jest m.in. utrzymująca się od kilku lat wysoka fala przestępstw popełnianych przez kobiety, bulwersujące opinie publiczną zabójstwa dzieci przez matki, a także masowo występujące zjawisko manipulacji uczuciowych wobec mężczyzn i dzieci w licznych spraw rozwodowych.

Autor w pracy przywołuje rezultaty badań zjawiska przemocy kobiet w kilkudziesięciu krajach świata.

Niewątpliwie walorem opracowania wydaje się to, iż pozbawione jest ono charakteru męskiego szowinizmu. Autor spostrzega problem w jego złożonych wymiarach, lubi i szanuje kobiety, w pełni docenia ich niezbywalne prawa do równouprawnienia we wszystkich sferach życia społecznego.

Główne cele naukowe

Podstawowym celem tego studium kryminologicznego jest ukazanie przyczyn, rozmiarów i charakteru zjawiska przemocy stosowanej przez kobiety. W pracy opisuję postacie i sposoby stosowania przemocy przez kobiety wobec mężczyzn, dzieci, innych kobiet oraz osób w wieku podeszłym. Ukazuję niezwykły fenomen głębokich zmian zachodzących w relacjach między płciami oraz odchodzenie w przeszłość tradycyjnego rozumienia męskich i kobiecych ról społecznych.

Jest oczywiste, że agresywni mężczyźni wyrządzają kobietom wiele krzywd i cierpień. Ale na przestrzeni życia dwóch ostatnich pokoleń coraz częściej widać, że agresywne kobiety nie szczędzą ich mężczyznom i innym kobietom. O tych pierwszych patologiach szeroko pisze się i dyskutuje, zaś o tych drugich – milczy.

Celem opracowania jest również jest przedstawienie rezultatów własnych badań terenowych dotyczących poziomu i charakteru kobiecej przemocy w małżeństwach i związkach partnerskich.

Opracowanie składa się z czterech części.

W pierwszej - omawiam przemoc stosowaną przez kobiety jako zjawisko społeczne. Przedstawiam je z wielu punktów widzenia. Przywołuję liczne wyniki badań socjologicznych, psychologicznych, pedagogicznych i kryminologicznych przeprowadzonych w około 50 krajach, w tym również w Polsce. Ukazuję przemoc kobiet w sferze przestępstw agresywnych, w zespołach pracowniczych oraz w rodzinach.

Na przemoc stosowaną przez kobiety patrzę przez pryzmat kilkunastu dziedzin nauki, w tym filozofii, antropologii, biologii, etologii, neurofizjologii, genetyki, socjologii, psychologii i psychiatrii, seksuologii, gerontologii, kryminalistyki oraz innych dyscyplin naukowych.

W drugiej części opisuję symptomatologię przemocy stosowanej przez kobiety. Opisuję środowisko rodziny jako miejsce występowania przemocy ze strony kobiet, motywy i pobudki kobiecej przemocy, syndrom maltretowanego męża, sylwetkę kobiety stosującej przemoc domową, a także najcięższą postać przemocy interpersonalnej jaką jest zabójstwo dokonane przez kobietę na osobie bliskiej.

Trzecia część dysertacji odnosi się do metodologii oraz analizy i oceny wyników badań własnych. Przedmiotem badań jest reprezentatywna populacja pełnoletnich mężczyzn mieszkających w trzech województwach polski centralnej i wschodniej oraz w Łodzi i Warszawie.

Czwarta część rozprawy to wnioski. Jednym z nich jest konstatacja, że kobiety coraz częściej dopuszczają się przemocy wobec innych ludzi. Kobieca przemoc ma charakter pośredni, emocjonalny i niejawny (męska - bezpośredni, instrumentalny, fizyczny). Kobiety preferują przemoc psychiczną nad fizyczną, jakkolwiek dość powszechnie naśladują męskie wzorce przemocy. W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach świata, mężczyźni coraz częściej stają się ofiarami przemocy stosowanej przez kobiety w małżeństwach (związkach partnerskich). W naszym kraju w roku 1999 na jednego mężczyznę – ofiarę przemocy w rodzinie przypadało 13 kobiet ofiar tej przemocy, w roku 2011 – na jednego takiego mężczyznę przypadało 6 maltretowanych kobiet. Jest to jedna z licznych – przedstawionych przeze mnie – obserwacji kryminologicznych, które ukazują jak dynamicznie rośnie skala zjawiska ujętego w tytule opracowania.

pedagogika. Przemoc stosowana przez kobiety. Studium kryminologiczne
Numer ISBN

978-83-8095-209-6

Wymiary

160x235

Oprawa

miękka

Liczba stron

580

Język

polski

Fragment

Słowo wstępne Nie tylko kobiety są ofiarami przemocy. Choć schematy społeczne jednoznacznie opisują kobietę jako stronę słabszą, a mężczyznę jako napastnika, czasem to właśnie kobiety są inicjatorkami, a niekiedy również sprawczyniami przemocy. Kobiety bywają agresywne podobnie jak mężczyźni. Dyskusje na temat równouprawnienia spowodowały, że zaczyna się mówić o zjawiskach, które przełamują schematyczne spojrzenie na rzeczywistość relacji damsko-męskich. Kobiety potrafią ranić, poniżać, upokarzać. Napastowani mężczyźni zachowują się podobnie jak kobiety będące ofiarami przemocy. Próbują odnajdować w sobie winę, mają poczucie odpowiedzialności za agresywne zachowanie partnerki. W napięciu oczekują kolejnego wybuchu, po którym następuje szok, a potem łagodzenie sytuacji i składanie obietnic szczęśliwych chwil. Mężczyzna doświadczający cyklu przemocy traci poczucie własnej wartości, wiarę w możliwości dokonania zmiany, czuje się bezradny i uwikłany w trudny do zrozumienia układ relacji. Często traci autorytet w oczach dzieci. Przestaje być dla nich ostoją bezpieczeństwa, skoro nie potrafi wywalczyć dla siebie odpowiedniej pozycji w rodzinie. Jest postrzegany jako życiowy nieudacznik, z którego matka jest niezadowolona i przez którego dochodzi do konfliktów. Dzieci nie zawsze rozumieją, co się w domu dzieje. Widzą ojca wycofującego się, słyszą oskarżenia matki i często relacje między rodzicami oceniają w kategoriach „wygrany – przegrany”. Pewien mężczyzna przez wiele lat po rozwodzie rodziców nie utrzymywał kontaktów z ojcem. Dopiero z powodu sytuacji osobistej, w której się znalazł, postanowił spotkać się z nim. Partnerka zawiadomiła go, że jest w ciąży, a on panicznie bał się zawarcia małżeństwa. Chciał mieć dziecko, własny dom, ale nie był gotów, aby zostać mężem. Okazało się, że głębokim źródłem niepokoju były relacje między jego matką i ojcem. Dzieciństwo wypełniały mu konflikty i głośne awantury. Osobą inicjującą przemoc była matka. Ojciec starał się wycofywać, ale im bardziej unikał konfrontacji, tym bardziej napastliwa stawała się matka. Syn zapamiętał, jak bardzo ojciec był upokarzany. Pogardzał nim, bo pamiętał, że przez całe lata biernie znosił poniżenie. Bał się małżeństwa, gdyż nie chciał stać się ofiarą agresji ze strony kobiety. Dopiero spotkanie z ojcem pozwoliło mu zrozumieć jego postawę. Ojciec chciał uniknąć eskalacji przemocy. Ze względu na syna nie podnosił głosu, nie odpowiadał na zaczepki. Nie chciał stać się w oczach własnego dziecka awanturnikiem, agresorem. O rozwód wystąpił dopiero wtedy, gdy syn stał się pełnoletni. Z perspektywy lat okazało się, że obaj byli ofiarami przemocy w rodzinie. Podczas szkoleń na temat przemocy domowej, które prowadzę dla sędziów i prokuratorów, jestem często pytana, dlaczego w przytaczanych wynikach badań mowa jest wyłącznie o kobietach jako ofiarach przemocy. Odpowiadam niezmiennie: bo o tym wiemy. Mężczyźni na ogół nie przyznają się do tego, że są lub byli ofiarami przemocy ze strony żony. Nie chcą występować w pozycji ofiary. Ten temat wydaje się im wstydliwy, odbierający im godność i siłę. Można wręcz powiedzieć, że mężczyźni jako ofiary przemocy często znajdują się w gorszej pozycji niż kobiety. Żona maltretowana przez męża zasługuje na współczucie. A na co może liczyć mąż pobity przez kobietę? Zdarza się, że bywa wyśmiewany, wyszydzany i uważany za niewiarygodnego. Czterdziestoletni mężczyzna przyjechał na ostry dyżur szpitalny z głęboką raną ciętą. Lekarz, który usłyszał, że to żona dźgnęła go nożem, wybuchnął śmiechem. „Taki rosły mężczyzna i nie radzi sobie z kobietą?! Trzeba było ją palnąć w łeb” – skomentował. Pacjent tłumaczył, że próbował się bronić, ale nie byłby w stanie uderzyć kobiety. Lekarz i pielęgniarki tylko kręcili głowami. Nie chcieli uwierzyć i nie skąpili zranionemu mężczyźnie jadowitej ironii. Ten sam mężczyzna kilka miesięcy później wystąpił o rozwód bez orzekania o winie. Nie chciał zostać potraktowany w sądzie w podobny sposób. Zdarza się też, że mężczyzna będący ofiarą przemocy zostaje oskarżony o to, iż jest jej sprawcą. Na zakończenie awantury, którą słyszeli wszyscy sąsiedzi, żona wzywa policję i ze łzami w oczach przekonuje, że mąż chciał ją zabić. Policjanci nie dają wiary, że to żona zniszczyła wiele domowych sprzętów. Bardziej prawdopodobne wydaje się im, że zrobił to mąż w napadzie szału. Założona Niebieska Karta stała się kolejnym pretekstem do gróźb i szantaży ze strony małżonki. Czasem, kiedy dochodzi do rozwodu, żony oskarżają mężów o przemoc. To daje im możliwość uzyskania orzeczenia o winie męża i status osoby pokrzywdzonej, nad którą użalają się bliscy i znajomi. Jest to też swoisty akt zemsty wobec mężczyzny, który nie spełnił oczekiwań lub nie wytrzymał napiętej atmosfery związku. Znam przypadki małżeństw, w których doszło do oskarżenia męża o przemoc, ku zdziwieniu rodziny, znajomych i samego zainteresowanego. Jedna z kobiet po złożeniu pozwu rozwodowego udała się natychmiast po pomoc do psychologa, a także zaczęła uczestniczyć w grupie wsparcia dla ofiar przemocy domowej. Rodzina była zaskoczona, ale przyjęła, że szczęśliwe pożycie małżeńskie było pozorem, pod którym kryła się prawdziwa kobieca tragedia. W innej znanej mi sytuacji kobieta po rozwodzie przez wiele lat karmiła dzieci opowieściami o okrucieństwie ojca. Doprowadziło to oczywiście do wypaczenia relacji z ojcem, a później także do poważnych problemów w funkcjonowaniu psychicznym dzieci. Często w walce o prawa do sprawowania funkcji rodzicielskich mężczyźni stają się po raz kolejny ofiarami kobiet. Poradnie diagnostyczne, do których kierowani są przez sąd rodzice, zatrudniają przede wszystkim kobiety. Panie psycholog i pedagog w wielu przypadkach próbują za wszelką cenę udowodnić, że ojciec jest gorszym rodzicem. Zwykle rozmowa z matką zajmuje dwie godziny, a na rozmowę z ojcem pozostaje kwadrans. Matka wypełnia testy psychologiczne w skupieniu, bez ograniczenia czasowego. Ojciec jest poganiany i musi w bardzo krótkim czasie odpowiedzieć na pytania wymagające zastanowienia. Język sporządzonej diagnozy także nie pozostawia wątpliwości, kto jest osobą faworyzowaną (na przykład „Matka nie pije alkoholu. Ojciec nie przyznaje się do picia alkoholu”; „Matka ma dobry kontakt z córką. Ojciec twierdzi, że ma dobry kontakt z córką”). Drobne sformułowania tworzą aurę korzystnej opinii wokół matki i wielu wątpliwości wokół ojca. Sam przebieg badania może być traumatyczny dla mężczyzny. Złośliwe komentarze i uwagi wygłaszane w trakcie badania są trudne do zniesienia. Oto przykłady: „Tak panu zależy na dzieciach? To może trzeba było bardziej dbać o swoje małżeństwo”; „Zabierze pan sobie dzieci w niedzielę na spacer i starczy”. Niestety takie zachowania są w dalszym ciągu bezkarne. Nierzadko kobiety mszczą się na swoich partnerach, utrudniając im kontakty z dziećmi lub kształtując negatywne nastawienie wobec ojca. Tymczasem dzieci potrzebują obojga rodziców, nawet jeśli ci nie prowadzą wspólnego życia. Zemsta na eksmałżonku trwa czasem długo po rozwodzie. Nocne telefony, przesadzone informacje o stanie zdrowia dziecka, obwinianie partnera o niepowodzenia szkolne dziecka, brak kolegów lub zainteresowań – to tylko niektóre przykłady działań, które nie pozwalają zapomnieć o zakończonym związku. Przemoc ze strony kobiet ma czasem bardzo wyrafinowaną formę. Najłatwiej rozpoznawalna jest przemoc fizyczna. Uderzanie, rzucanie przedmiotami, popychanie czy zranienie to zachowania ewidentnie wskazujące na agresję. Również obrzucanie wyzwiskami to widoczny jej objaw. Nie mniej bolesne bywają działania, które trudno jednoznacznie nazwać przemocą, choć wyrządzają krzywdę osobie, wobec której są kierowane. Do tej grupy należy wyśmiewanie, publiczne kompromitowanie, okazywanie pogardy, obwinianie. Z tymi zachowaniami trudno walczyć, bo ich ładunek emocjonalny jest ukryty, a siła ranienia zależy od kontekstu, w jakim są przejawiane. Ofiara, protestując, może usłyszeć w odpowiedzi: „Nie przesadzaj”, „Jesteś przewrażliwiony” czy „Nie znasz się na żartach”. Niestety kobiety bardzo często używają właśnie przemocy psychicznej. Można wręcz powiedzieć, że mają do tego lepsze predyspozycje, gdyż na ogół dysponują lepszymi niż mężczyźni kompetencjami społecznymi, co związane jest z ich ścieżką rozwoju roli płciowej. Dzięki tym kompetencjom potrafią zranić, nie narażając się na zarzut jawnej agresji. Przemoc w zachowaniach kobiet wiąże się też z potrzebą sprawowania kontroli. Kobieta, która czuje się odpowiedzialna za swoją rodzinę, próbuje kontrolować poszczególne osoby, a gdy czuje, że mogłaby stracić władzę, odwołuje się do przemocy psychicznej. Być może często naśladuje swoją matkę lub babkę, która stała się dla niej wzorem kobiety dbającej o rodzinę. Może być też tak, że buduje poczucie własnej wartości poprzez zdobywanie władzy w rodzinie. Mechanizm ten widać też wtedy, gdy obserwujemy funkcjonowanie kobiet w miejscu pracy. Zdarza się, że jedna kobieta jest w stanie przejąć kontrolę nad zespołem tylko dlatego, że jego członkowie obawiają się aktów przemocy psychicznej z jej strony. Kobiety stosują też przemoc wobec siebie nawzajem. W miejscu pracy bywają dla siebie nie tylko niewyrozumiałe, ale wręcz okrutne. Matki próbują kontrolować i podporządkować sobie córki. Dojrzałe kobiety budują relacje oparte na przemocy ze starszymi członkami rodziny – matkami, babkami, ciotkami. Monografia Przemoc stosowana przez kobiety to rzetelnie napisana, wnikliwa analiza zjawiska, o którym jeszcze nie mówi się zbyt często. Marian Cabalski podjął odważną próbę przeciwstawienia się społecznemu stereotypowi, zgodnie z którym to mężczyzna jest sprawcą, a kobieta ofiarą agresji. Szczególnie interesujące są badania własne autora, pokazujące, że przemoc w rodzinie może pochodzić od kobiety. Zjawisko przemocy domowej jest niebezpieczne, bo może być źródłem dysfunkcji społecznych daleko wychodzących poza grono najbliższych. Wiadomo, że akty przemocy, nawet jeśli nie są kierowane bezpośrednio wobec dzieci, mają duży wpływ na ich psychikę. Jeśli chcemy mieć zdrowe społeczeństwo, musimy troszczyć się o higienę psychiczną poszczególnych osób, a w szczególności dzieci, które nie mają możliwości radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, wywołującymi obciążenia emocjonalne. Nie ma znaczenia, kto jest sprawcą przemocy – cierpią wszystkie osoby. Im więcej będziemy wiedzieli na ten temat, tym łatwiej będzie nam zapobiegać przejawom i skutkom przemocy. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni będący ofiarami przemocy potrzebują wsparcia i nierzadko pomocy specjalistycznej. Dzieci – bez względu na to, czy sprawcą przemocy jest ojciec, czy matka – są w najtrudniejszej sytuacji. Tracą poczucie bezpieczeństwa, czują się bezradne, często gorsze od swoich rówieśników. Wokół nas jest coraz więcej przemocy. Media donoszą o okrutnych czynach przestępczych, słyszymy o narastaniu agresji wśród dzieci i młodzieży. Budowanie relacji opartych na wzajemnym szacunku należy rozpocząć od podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina. Najpierw jednak trzeba zrozumieć, skąd się bierze przemoc i dlaczego zarówno mężczyźni, jak i kobiety stają się jej sprawcami. Książka, którą otrzymuje czytelnik, jest znaczącym krokiem w kierunku zrozumienia relacji damsko-męskich, współczesnych wzorców funkcjonowania w rolach płciowych, a przede wszystkim skomplikowanych mechanizmów przemocy występującej w związkach małżeńskich i partnerskich. A przecież żeby leczyć, trzeba dobrze rozpoznać chorobę. Katarzyna Korpolewska jest doktorem nauk humanistycznych, wieloletnim pracownikiem Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych. Wykłada także na Akademii Teatralnej, w Szkole Głównej Handlowej oraz Akademii Przedsiębiorczości. Prowadzi szkolenia, warsztaty metodyczne i coaching dla przedstawicieli kadry kierowniczej instytucji państwowych i przedsiębiorstw. Jako ekspert o wszechstronnym i wieloletnim doświadczeniu w dziedzinie psychologii społecznej współpracuje z mediami: I i III Programem Polskiego Radia, Polsatem, TVN, TVP, a także licznymi tytułami prasowymi i portalami internetowymi. Właścicielka i prezeska firmy doradczej „Profesja Consulting” w Warszawie. Liderka programu dla nauczycieli i młodzieży: „Myślę: Nie, Mówię: NIE”. Autorka powieści Tamten poranek i współautorka cieszącej się dużą popularnością książki Matka z córką. Rozmowy intymne.

Recenzja

Autor jest uważnym obserwatorem zmian zachodzących we współczesnym życiu społecznym. Wbrew tradycyjnemu ujęciu kryminologicznemu oraz rozpowszechnionemu, zwłaszcza w naszym społeczeństwie, stereotypowi potrafił dostrzec, że zjawisko przemocy w licznych jego odmianach zmienia swój charakter. Postawił śmiałą, oryginalną i niezwykle istotną z punktu widzenia badawczego tezę, że w dzisiejszym świecie obie płcie pełnią role zarówno agresywne, jak i obronne. Jak wykazuje całościowa ocena jego opracowania, potrafił tę tezę należycie uzasadnić. [...] Książka wykracza poza ramy sensu stricto kryminologiczne, w gruncie rzeczy stając się z rozmachem napisaną, multidyscyplinarną rozprawą naukową na temat instynktu i przejawów przemocy. prof. zw. dr hab. dr h.c. Brunon Hołyst W publikacjach naukowych (choć nielicznych), jak również w kronikach śledczych i sądowych coraz częściej odnotowuje się przypadki przemocy stosowanej przez kobiety wobec mężów lub partnerów życiowych. Fakty te, jako odbiegające od powszechnie obowiązującego stereotypu, są jednak ignorowane, uchodzą za niewiele znaczące, za wyjątkowe zachowania kobiet. Nie widzi się w tym godnego uwagi problemu społecznego, a tym bardziej przedmiotu badań naukowych. [...] Marian Cabalski wziął na warsztat ważny, nietuzinkowy temat. Z punktu widzenia naukowego wychodzi on naprzeciw potrzebie jego rozeznania i stąd godny jest najwyższej pochwały. [...] Brak poważniejszych badań kryminologicznych nad skalą problemu i jego prognozami, a zwłaszcza ciągły brak weryfikacji tezy, że przemoc jest wyłączną domeną mężczyzn - skłonił go do zajęcia się problemem. I dobrze się stało. Dobrze dla rozwoju nauki, badań nad tym zagadnieniem i prywatnie dla Autora, który w historii badań tej kwestii w naszym kraju będzie miał poczesne miejsce. [...] Studium czyta się z zainteresowaniem, napisane jest jasnym stylem, a formułowane tezy są logiczne, spójne i zasadne. Jest to dzieło oryginalne, dojrzałe, dogłębnie przemyślane, wnikliwe, oparte na gruntownej znajomości doktryny krajowej i zagranicznej oraz na poważnych badaniach kryminologicznych. prof. zw. dr hab. Bogusław Sygit Autor podjął udaną próbę przedstawienia trudnych problemów dotyczących przemocy stosowanej w rodzinie (w związkach małżeńskich i partnerskich), co stwarza zarówno czytelną perspektywę wzbogacenia aparatury pojęciowej pod tym względem, jak i prowadzenia dalszych, pogłębionych badań tej problematyki. Niewątpliwie studium stanowi samodzielny dorobek w dziedzinie kryminologii. Można uznać, że ma charakter pionierski. prof. zw. dr hab. Stanisław Pikulski

dfpf6nn

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dfpf6nn
dfpf6nn
dfpf6nn