Trwa ładowanie...
d1k1ilt
17-11-2023 17:20

Naftowa Wenus

książka
4.0
(1 głos)
Oceń:
d1k1ilt
Naftowa Wenus
Tytuł oryginalny

Нефтяная Венера

Forma wydania

Książka

Rok wydania
Autorzy
Kategoria
Wydawnictwo
Materiały prasowe
Źródło: Materiały prasowe

Naftowa Wenus– głośna książka autorstwa Aleksandr Sniegiriow zdobywcy Rosyjskiego Bookera (2015) – najbardziej prestiżowej nagrody literackiej w Rosji. „Naftowa Wenus” to książka, która z pewnością poruszy najmocniej tych, którzy bliżej zetknęli się z problemem osób niepełnosprawnych. Intymna historia relacji pomiędzy ojcem i synem ma jednak wymiar uniwersalny – to także opowieść o dojrzewaniu do wyzwań, jakie stawia przed nami życie, o wartości ludzkiej egzystencji i tolerancji.
„Naftowa Wenus” wyróżnia się niezwykłą szczerością i głębią doświadczeń. Doświadczeń okrutnych i bezwzględnych. Bohater-narrator nie oszczędza ani siebie, ani otaczającego świata z jego stereotypami, zakłamaniem i niezdolnością do zrozumienia cierpienia innych. (…) To powieść o względności cierpienia w ogóle. O tym, że całkiem znośne życie może rozpaść się w każdej chwili i to nie jeden raz. O tym, że coś, co wczoraj wydawało się nie do zniesienia w istocie było zaledwie niefortunnym przeżyciem, zaś nowy dzień przyniósł taki cios, że nawet nie wyobrażasz sobie, jak to przetrwać – opisuje książkę Aleksandra Sniegiriowa krytyk literacki Agłaja Toporowa.

Naftowa Wenus
Numer ISBN

978-83-960385-6-2

Wymiary

165x235

Oprawa

miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

176

Język

polski

Fragment

Czerwcowy poranek, nie ma korków. Z drugiej strony, jakie mogą być korki w dzień powszedni przy wyjeździe z miasta. Jadę sto dwadzieścia lewym pasem i mam nadzieję znaleźć się na daczy już za jakieś dziesięć minut. Szosa wije się pośród wsi i wioseczek tonących w różowawo-złocistym świetle. Mama pilnie mnie wezwała, żebym odwiózł ją do miasta na USG. Wszystkie jej sprawy mają status pilnych. Bez paniki i zamętu nie zrobi niczego. A tu jeszcze wahadełko podpowiedziało. Wahadełko – ciężarek na nitce, który odpowiada na każde pytanie. Wahadełka mama się radzi w każdej, nawet najdrobniejszej, sprawie. Kręci się to draństwo zgodnie z ruchem wskazówek zegara – więc „tak”, w odwrotną stronę – „nie”. Teraz „powiedziało”, że trzeba pilnie zrobić USG. PILNIE! Że może to rak. Co za brednie…
Przejeżdżam obok rynku, gdzie można kupić sadzonki roślin ogrodowych. Pośród jabłonek z korzeniami zawiniętymi w workowatą tkaninę buszują miesięczne szczenięta. Ich kudłata mama odpoczywa obok, wystawiwszy na słońce bok.
Wkrótce wyjeżdżam… Siądę w miękkim fotelu biznes klasy i polecę… Trafiło mi się znakomite zlecenie – wystrój wnętrza willi bogatych Rosjan w Miami. Lecę za dwa tygodnie. W paszporcie już mam wizę USA, bilety kupione. Już jestem podekscytowany życiem w rozkosznym kurorcie i nienerwową, zajmującą pracą.
Mój garbus już jedzie przez zarośnięte ulice pośród starych dacz. Nasz sztachetowy płot, łuszczący się warstwami starej farby, przypomina zalane towarzystwo: jeden słup słania się na prawo, drugi na lewo, a trzeci – wypchnięty z ziemi którejś tam zimy – pnie się do góry.
Wychodzę z samochodu. Do bramy spieszy rozradowany Wania. Całkiem jak niedźwiadek na wybiegu, zdziwiony, że pracownik zoo przyniósł jedzenie.
– Cześć! Cześć!
– Cześć, pomożesz otworzyć?
Wania próbuje odciągnąć jedno skrzydło bramy, które osiadło i wczepiło się w ziemię.
– Trzeba to podnieść, Wania.
Stękając, otwieramy garbusowi drogę.
– Mogę się z tobą przejechać? – pyta Wania, ogarnięty pragnieniem wślizgnięcia się do samochodu.
– Dawaj.
Sadowi się na sąsiednim fotelu i zaczyna pod nim grzebać, szukając dźwigni. Siedzenie jest za bardzo odsunięte – Ola ma długie nogi. Ruszam z miejsca.
– Zaczekaj, jeszcze nie zapiąłem pasów! – krzyczy Wania.
– Ależ tu jest dwa metry jazdy!
– Stój! Niezapięci płacą mandat! Trzeba się zatrzymać, pomóc Wani znaleźć zapięcie do pasa i przysunąć fotel, żeby miał wygodnie. Teraz Wania jest zadowolony.

Podziel się opinią

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1k1ilt
d1k1ilt
d1k1ilt