Trwa ładowanie...

Była kobietą włoskiej mafii. Do czasu. Ujawniła zbrodnie męża

Zdradziła rodzinę, męża i zdecydowała się na współpracę z policją. Razem z córką uciekła od mafii. Za to, co zrobiła, czekała na nią najokrutniejsza kara. Brutalnie zamordowana Lea Garofalo stała się niedługo później bohaterką Włoch.

Lea na tle swojego dawnego mieszkaniaLea na tle swojego dawnego mieszkaniaŹródło: Getty Images,, Materiały prasowe
d1xq93n

Włoska mafia dostarcza co jakiś czas prawdziwe filmowych historii. Tylko że lepsze piszą gangsterzy z Sycylii niż scenarzyści z Hollywood. Ostatnio głośno o szefie włoskiej mafii - Matteo Messinie Denaro. Był on na pierwszym miejscu listy najpotężniejszych poszukiwanych mafiosów. Ukrywał się przed organami ścigania przez 30 lat. Poszukiwany był od lata 1993 roku. Skazany został na dożywocie za dziesiątki zabójstw, między innymi za zabicie syna nawróconego mafiosa Giuseppe Di Matteo, który został rozpuszczony w kwasie, a także za zamachy na sędziów śledczych Giovanniego Falcone i Paolo Borsellino w 1992 roku. Messina wpadł, bo zgłosił się na leczenie do jednej z prywatnych klinik.

Premier Włoch Giorgia Meloni na wiadomość o zatrzymaniu Matteo Messiny Denaro oświadczyła, że walka z mafią trwa nieprzerwanie. Najlepszym tego dowodem są filmy dokumentalne czy reporterskie książki, w których wciąż wypływają nowe, wcześniej nieznane szerokiej publiczności historie. Ci, którym historie włoskiej mafii jeżą włos na głowie, koniecznie muszą poznać reportaż "Dobre matki". Mafia kalabryjska – ‘ndrangheta – to dzisiaj najpotężniejszy syndykat zbrodni na świecie. Przynajmniej tak uważa Alex Perry, autor reportażu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Po wojnie nie byli ścigani. Dziennikarze ujawniają nieznane historie zbrodniarzy

Alex Perry opisał tragiczne losy trzech kobiet, które postanowiły sprzeciwić się mafii i pójść na współpracę z policją i prokuraturą. Miały odwagę, by podpisać na siebie wyrok śmierci. Tak stało się w przypadku Lei Garofalo.

d1xq93n

Chciała lepszego życia dla córki

Lea pochodziła z "mafijnej arystokracji". Jej ojciec, jeden z liczących się gangsterów, został zamordowany, gdy była dzieckiem. Matka wychowywała dzieci w świecie pełnym przemocy. W niewielkiej wiosce, w której mieszkały, przez 30 lat odnotowano 35 morderstw.

Miała 16 lat, gdy wyszła za mąż. Carlo Cosco miał być jej ucieczką od świata mafii, ale dziewczyna była w błędzie. Carlo, który wcześniej był drobnym przemytnikiem kokainy, po małżeństwie z mafijną księżniczką wspiął się wyżej w hierarchii organizacji. Znęcał się nad żoną, wykorzystywał jej rodzinne powiązania. Lea kilka razy próbowała się zabić. Po latach powiedziała policjantom: "To nie jest tak naprawdę życie. Próbujesz przeżyć. Marzysz o czymkolwiek innym. Nie ma nic gorszego niż to życie".

W 1996 r. na świat przyszła córka Lei i Carlo – Denise. Sześć lat później Garofalo postanowiła ratować córkę przed takim życiem i złożyć zeznania na policji, które obciążały członków jej rodziny, a w szczególności męża. Lea została objęta programem ochrony świadków. Mimo to przez następne lata musiała uciekać przed członkami mafii, którzy próbowali ją zamordować. W książce Perry opisuje m.in. że spała z nożem przy poduszce na wypadek ataku gangsterów.

W 2009 r. Lea zdecydowała się wrócić razem z córką do Mediolanu i spotkać się z mężem. Opuściła program ochrony świadków. Naiwnie myślała, że Carlo zostawi dla niej mafię i nie będzie musiała już uciekać. Mieli razem zastanowić się nad przyszłością Denise. Tyle że Carlo poprzysiągł, że zemści się na niej za to, że zdradziła rodzinę.

Lea Garofalo Materiały prasowe
Lea GarofaloŹródło: Materiały prasowe

"Wiem, że jestem teraz żywym trupem"

Carlo zaaranżował spotkanie z byłą partnerką. Udusił żonę. Jeden z gangsterów zeznawał potem przed sądem: "Twarz miała całą w siniakach. Usta przypominały krwawą miazgę. Miała zakrwawione nos i szyję, a wokół ciała na podłodze utworzyła się kałuża krwi. Ubranie miała rozdarte. Wokół jej szyi był owinięty zielony sznur, którym została uduszona i który wbił się w jej ciało, że niemal zniknął".

d1xq93n

Ciało Lei umieścili w pudle, które zakleili taśmą. Przewieźli do prywatnego magazynu za miastem i spalili. Członkowie ‘ndranghety, którzy brali udział w morderstwie, ze szczegółami opowiadali o tym, co stało się później. Jak wyjęli nadpalone zwłoki, poćwiartowali, znów włożyli do pudła i kolejny raz podpalili.

Carlo powiedział córce, że matka wyjechała do Australii. I ona, i policja, i prokuratura dobrze wiedzieli, co się stało. Nie znali tylko miejsca pochówku Lei. Sprawa ciągnęła się do 2012 r. Dopiero wtedy ostatecznie odkryto resztki spopielonego ciała Garofalo. A wszystko to dzięki jednemu z gangsterów, który… zakochał się w Denise i postanowił opowiedzieć o tym, jak brał udział w zakopywaniu zwłok jej matki. – Wiem, że jestem teraz żywym trupem – powiedział mafioso na sali sądowej.

Kobiety mafii

Lea Garofalo była jedną z pierwszych kobiet ‘ndranghety, które postanowiły zeznawać przeciwko rodzinie. Dzięki jej wielogodzinnym opowieściom, włoska prokuratura mogła odtworzyć całą strukturę i schemat działania organizacji. Lea opowiadała, kto mordował, kto kradł, jak wyglądał przemyt narkotyków, gdzie i jak organizowane były transakcje. Wyciągnęła wszystkie brudy. Nigdy wcześniej policja nie miała tak wiele informacji na temat kalabryjskich gangsterów.

Wieść o tym, że księżniczka mafii współpracowała z policją, rozeszła się w Kalabrii jak wirus. Alessandra Cerreti – prokurator zajmująca się we Włoszech ‘ndranghetą – zrozumiała, że jedynym sposobem na walkę z mafią, jest rozsadzenie jej od środka. Mafia czerpała siłę w rodzinie. To była tradycja pielęgnowana od pokoleń. Jeśli rodzina się sypała, to i cała organizacja.

d1xq93n

Za pośrednictwem rodziny, niczym za pomocą niewidocznej nieodciętej pępowiny, mafia dystrybuowała dobra i umacniała swoją potęgę. A w centrum każdej rodziny znajdowała się matka.

Kobiety były największą siłą i zarazem największą słabością mafii. Paradoks? Owszem. Siłą, bo to one wychowywały przyszłych członków organizacji. Często i one przewodziły lokalnymi komórkami ‘ndranghety, organizowały handel narkotykami, zlecały porwania, pobicia i morderstwa. I słabością, bo część z nich zrobiłaby wszystko, żeby zacząć z dziećmi lepsze życie.

- Wśród członków ‘ndranghety panowała tak silna mizoginia, że niektórzy prokuratorzy zaczęli porównywać organizację do bojówek islamistycznych. ‘Ndranghetiści, podobnie jak ISISBoko Haram, systematycznie terroryzowali swoje kobiety oraz mordowali wrogów w imię niezmiennego kodu honorowego oraz poczucia działania w słusznej sprawie – pisze Perry w "Dobrych matkach".

I dodaje: - Kobiety, które dopuściły się zdrady małżeńskiej, nawet wobec pamięci nieżyjącego od 20 lat męża, były zabijane, a wyrok wykonywali raczej ich ojcowie, bracia, synowie lub mężowie. Tylko krew może zmyć plamę na honorze rodziny, mawiali mężczyźni. Ciała ofiar zwykle palili lub rozpuszczali w kwasie, aby raz na zawsze pozbyć się dowodów rodowej hańby. Cerreti udało się nawiązać współpracę z dwiema innymi kobietami: Marią Concettą Cacciolą i Giuseppiną Pesce.

Zamordowana przez rodziców

Pesce również należała do mafijnej elity. Znała organizację od podszewki. Jej zeznania liczyły dokładnie 1514 stron. Podała opisy mafijnych rytuałów, relacje dotyczące kilku morderstw, wymuszeń haraczy, prania brudnych pieniędzy, fałszerstw kartami kredytowymi, łapówek dla urzędników państwowych. Dzięki niej prokurator Cerreti skonfiskowała rodzinie Pesce majątek o wartości 260 mln euro, 40 firm, 4 wille, 44 mieszkania, 160 samochodów, 60 działek gruntowych, 2 kluby piłki nożnej. A to był dopiero początek.

d1xq93n

Giuseppina była wielokrotnie zastraszana przez rodzinę. W końcu doprowadzili do tego, że zrezygnowała z programu ochrony świadków, by odzyskać dzieci. Współpracę z policją odnowiła, gdy dowiedziała się o brutalnym morderstwie przyjaciółki Marii Concetty.

Maria, po tym jak zgodziła się zeznawać przeciwko ‘ndranghecie, została niewolnikiem swojej własnej rodziny. By zatrzeć hańbę, rodzice postanowili ją uwięzić i zamordować. Siłą wlali jej do gardła kwas solny. Policji wmawiali, że to było samobójstwo.

Skutek okrutnej wojny

Alex Perry w swojej książce korzystał z dostępnych w archiwach dokumentów sądowych, czytał zeznania wszystkich trzech kobiet i osób, które oskarżały. Przyznaje, że gdy pierwszy raz usłyszał o ich historii, Lea i Concetta już nie żyły, a Giuseppina była objęta programem ochrony świadków.

Perry twierdzi, że wiele osób próbowało go zastraszyć i nie dopuścić do publikacji książki. Ile w tym prawdy, a ile zabiegu marketingowego? Trudno powiedzieć. Z całą pewnością jego "Dobre matki" to wyjątkowa historia. Perry rozkłada na czynniki pierwsze schemat działania kalabryjskiej mafii. Czyta się to jak najlepszy dreszczowiec, a to wszystko wydarzyło się naprawdę.

d1xq93n

Pogrzeb Lei był wydarzeniem rangi państwowej. Tłumy Kalabryjczyków zjechały do Mediolanu, by oddać jej hołd. Żałobny korowód prowadziła jej córka, Denise. - Trumna Lei została postawiona na podwyższeniu przed tłumem żałobników. Nad nią wisiał transparent z napisem: "Widzę, czuję, mówię". Hasło to wraz z wizerunkiem Lei, Giuseppiny i Concetty było stałym elementem wszystkich wieców antymafijnych – dodaje autor.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" rozmawiamy o rozdaniu Złotych Globów, przeżywamy aferę z rewelacjami księcia Harry’ego i z wypiekami na twarzach czekamy na nadchodzące w 2023 roku filmy i seriale. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1xq93n
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1xq93n