Książka

Dodaj do swojej półki

Serge Gainsbourg

Serge Gainsbourg: Pour une poignée de Gitanes

autor: Sylvie Simmons

przekład: Ewa Penksyk-Kluczkowska

  A A A
Serge Gainsbourg

Kontrowersyjny francuski muzyk, aktor, scenarzysta i reżyser.  Autor niezapomnianego przeboju Je t'aime... moi non plus, który wywołał rewolucję seksualną we Francji i burzę medialną w całej Europie. Uwielbiany przez kobiety, romansował z pięknymi m.in: Brigitte Bardot i Jane Birkin.

Serge Gainsbourg Sylvie Simmons to książka o człowieku, który na zawsze zmienił oblicze francuskiej muzyki. Brytyjska dziennikarka opisuje burzliwe życie artysty pełne wzlotów i upadków, ciężkiej pracy, twórczych ambicji, blasku sławy, ale również postępujące uzależnienie alkoholowe, skandale podczas wystąpień telewizyjnych, a wszystko w wiecznie unoszącym się dymie z wypalanych w ilościach hurtowych przez Serga jego ulubionych papierosów marki Gitane.

ISBN: 978-83-933758-8-2

data wydania: 24-02-2012

wymiary: 145x205 mm

oprawa: Miękka

liczba stron: 304

oceń
ocena: 0
głosów: 0
Podziel się

Fragment

Kocham cię, ja też nie Kiedy w roku 1991 Serge zapewnił sobie miejsce w nowym wydaniu francuskiej encyklopedii  Larousse, wciśnięty między malarza Thomasa Gainsborougha a poetycką  Wiedzę radosną Nietzschego*, piosenką, którą redaktorzy uznali za reprezentatywną dla całej jego twórczości, była Je t’aime, moi non plus w duecie z Jane Birkin. Wydanie na singlu w 1969 roku wywołało wyrażone we wszystkich językach świata oburzenie, co najmniej jedną...

książka jest na 2 półkach

Recenzje

I love you, moi non plus - Joanna Kuhn

19-03-2012

Cała historia potoczyłaby się pewnie inaczej, gdyby Josif Ginzburg wyemigrował z Ukrainy do Nowego Jorku. Ale papa Ginzburg kochał Paryż i wcale mu nie przeszkadzało, że zamiast koncertującym pianistą został tam knajpianym grajkiem. Młody Ginzburg nosił arcyparyskie imię Lucien, dzielił się z ojcem klubowymi zleceniami dla pianisty i pisał wiersze do szuflady. Coś tam nagrał, próbował śpiewać, ożenił się bogato, ale nie na długo, i tak dobił do trzydziestki, którą powitał pomieszkując u rodziców, którzy ubóstwianego Lulu zawsze przyjmowali z otwartymi ramionami, nawet, kiedy uciekł od bogatej żony i dwójki dzieci.

Opinie

Ocena: 0 [0]
~mm [2012-03-21 02:48]

a mnie podoba sie torebka "birkin" i "kelly". Angielka Birkin wylansowala sie stekaniem do mikrofonu, a my w latach 70 zachwysalismy sie tym fe!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Zakupy

O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska