Recenzje

recenzent
Sara Malicka
Sara Malicka

ocena

10/10

Efekt motyla

23-11-2011

  A A A
Sara Malicka książka: Dallas '63
autor: Stephen King

Chyba każdy kiedyś marzył o tym, żeby cofnąć czas, żeby coś, co się stało, co zmieniło nasze życie (naszym zdaniem) na gorsze, nigdy się nie zdarzyło. Tej właśnie kwestii dotyczy bardzo obszerna – 850 stron, nie licząc Posłowia! – powieść Stephena Kinga Dallas 63. Tytuł nie wymaga, jak sądzę, tłumaczenia: nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby tego miejsca i daty z wydarzeniami, które, jak powtarzają dziennikarze, historycy i zwykli ludzie, na zawsze zmieniły świat – z zamachem na JFK.

Jack Epping, nauczyciel angielskiego w Lisbon Falls w stanie Maine, podczas kursów przygotowujących do zaocznej matury, zadaje uczniom wypracowanie na temat „Dzień, który odmienił moje życie”. Wśród wielu banalnych i pełnych błędów prac znajduje perłę: opowieść człowieka, którego ojciec kilkadziesiąt lat wcześniej, w 1958 roku, zamordował całą jego rodzinę: matkę, dwóch braci i siostrę. Dziesięcioletniemu Harry’emu, ciężko pobitemu, udało się przeżyć, ale został kaleką. Historia Harry’ego robi na Jake’u wstrząsające wrażenie. Dwa lata później umierający na raka przyjaciel Jake’a, Al, zdradza mu, dlaczego pyszne hamburgery w jego barze, zwane „Mniamburgerami” – a przez złośliwych „Miauburgerami”, z racji podejrzeń, że są robione z kotów – są tak tanie. Al twierdzi, że niska cena to skutek tego, że mięso kupowane jest w dawnych, dobrych, tanich czasach: w 1958 roku, do którego można przejść przez portal znajdujący się w spiżarni baru Al’s Diner. Kilka schodków – i trafia się do roku 1958, zawsze do tego samego dnia i w to samo miejsce. Zawsze też spotka się tych samych ludzi, w tych samych sytuacjach, mówiących i robiących to samo co za poprzednim razem. Przy okazji Al też wyjawia, że w przeszłość można ingerować, kształtować ją tak, by przyszłość stała się lepsza. Trzeba jednak zwalczyć wiele przeszkód, przeszłość bowiem „nie chce” być ulepszana i zastawia na próbujących zmienić bieg wydarzeń śmiałków liczne pułapki. Broni się, mnożąc przed próbującymi ingerować w nią śmiałkami liczne problemy. Zdaniem Ala warto je jednak pokonać, bo choć można obawiać się „efektu motyla”, to w ostatecznym rozrachunku zyski przewyższają ewentualne straty, a i tak zawsze wraca się do roku 2011, gdzie się okazuje, że w przeszłości było się tylko dwie minuty. Przeszłość, do której po raz pierwszy wkracza Jake – notabene, w 1958 nie było go jeszcze na świecie – okazuje się czymś wspaniałym, ucieleśnieniem marzeń o starych, dobrych czasach. Jake pragnie powrócić do tego świata jeszcze raz, by zapobiec tragedii w rodzinie Harry’ego, Al ma dla niego jednak o wiele poważniejsze zadanie: jego ostatnią wolą jest, żeby przyjaciel zapobiegł śmierci prezydenta Johna Kennedy’ego. Bo przecież wszyscy są przekonani, że gdyby Kennedy nie został zamordowany, współczesny świat wyglądałby inaczej, oczywiście – lepiej....

Powieść Kinga z racji jej głównego motywu – podróży w czasie – można określić mianem powieści science fiction. Niewątpliwie jednak jest też ona klasyczną powieścią grozy, w starym, dobrym stylu, kiedy straszenie czytelnika nie polegało wyłącznie na epatowaniu makabrą. Mimo porażających rozmiarów Dallas ’63 książkę czyta się bardzo dobrze. Choć do pewnego stopnia można przewidzieć rozwój linii fabularnej powieści – sporo tu typowych dla Kinga chwytów – czytelnik się nie nudzi. Akcja, choć pozbawiona zbędnego dramatyzmu, trzyma w napięciu między innymi także dlatego, że wszystko dzieje się tu niespiesznie, w poniekąd naturalnym, realistycznym, prawdopodobnym tempie. Postaci są świetnie zarysowane, oddanie ducha epoki, zwłaszcza jej obyczajów – znakomite. Mistrz grozy wyraźnie nie utracił jeszcze swego „pazura”.



oceń
ocena: 4.4
głosów: 39
Podziel się

Opinie (19)

Ocena: 0 [0]
~Paweł [2011-12-30 11:56]

kep, ona ginie, nie on!

odpowiedz

Ocena: -5 [5]
~kep [2011-12-01 18:05]

Fajne, ale dlaczego on ginie na koncu?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~cichy [2011-12-01 10:58]

swietna ksiazka, polecam, mnie pochlanela na trzy dni

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~greg-53 [2011-11-29 19:09]

lubię Kinga znam Jego wsystkie księgi - filmy to jest to

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~* [2011-11-27 22:24]

A ja polecam polski kryminał Oli Mazur "Jesteśmy cmentarzyskami". Odrobina grozy i humoru w sam raz na długie zimowe wieczory:) Fajny jest też zwiastun tego kryminału na youtube.

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~Lapka [2011-11-23 14:22]

Na jakiej podstawie szanowna autorka pisze, że książka jest też klasyczną powieścią grozy ?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [7]
~setinho [2011-11-23 21:41]

Może chociażby dlatego, że przeczytała tę książkę oraz zaraz po przecinku podała wyjaśnienie? Klasyczna powieść grozy nie musi oznaczać, że z co drugiej strony będą wyskakiwać zombie, tylko że wyczuwa się ten dreszczyk emocji, niepokój, a dzieło oddziałuje na naszą wyobraźnię...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~gość 24 [2011-11-25 16:31]

Kennedy musiał zginąć ponieważ chciał przywrócić władzę nad kreacją pieniądza w ręce Rządu i odebrać ją z rąk FED-u. Ten kto wie co to jest dyrektywa 11110 z pewnością przyzna mi rację.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~aaabbb [2011-11-25 07:29]

Przykra recenzja. Przeczytałam książkę i muszę Wam powiedzieć, że autorka prawdopodobnie jej nie przeczytała. ;) Napisać streszczenie każdy może, a osiem linijek wyrażenia opinii to nie recenzja tylko wypisanie kilku schematycznych zdań pasujących do Kinga. Sam pomysł też mi się średnio początkowo podobał... ale po przeczytaniu mogę tylko stwierdzić, ze książka jest ŚWIETNA i że GORĄCO JĄ POLECAM!

odpowiedz

Ocena: -4 [6]
~małe licho [2011-11-25 01:02]

Wychowałam się na książkach King'a i uważam, że on niestety już się skończył. Produkuje książki w podobnym stylu co autor książek dla przygłupawej młodzieży - pan Pilipiuk. Oczywiście kupię 'Dallas '63' i przeczytam - kiedyś obiecałam sobie, że nie popuszczę żadnej jego pozycji - mam jedynie nadzieję, że nie będzie za bardzo bolało.

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~Krzychu [2011-11-24 07:45]

Bardzo lubię Kinga, ale sama koncepcja tej powieści coś niebezpiecznie kojarzy mi się z filmem Running Against Time sprzed 21 lat. Pamiętam go, bo leciał kiedyś w polskiej TV. Tam też cofali się w czasie żeby uratować Kennedy'ego. Ciekawe czy to czysty przypadek? :) PS. Film jest w całości na YouTube, można sobie obejrzeć coby ewentualnie porównać. :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~marzan [2011-11-24 12:45]

Powieści o podróży w czasie są ponadczasowe :). A w kwestii objętości: albo coś jest dobre i chce się tego jak najwięcej, albo nędzne, a wtedy i książka 100-stronnicowa potrafi wymęczyć.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~Jabola [2011-11-23 18:49]

Widać jakieś podstawy miała. Kocham Kinga, na pewno przeczytam! <3

odpowiedz

Szukaj w serwisie

O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska