Co zrobi, gdy jej znajomi okażą się owładniętymi ambicją pozorantami? Czy zdoła wyrwać przyjaciółkę z toksycznego związku? Czy uda się jej zachować swoje wartości, wobec otaczającego ją kłamstwa i obłudy?
Sekretne życie motyli to powieść o pasji, która staje się chorą ambicją, o prawdzie, która zamienia się w mistyfikację i o przyjaźni wystawionej na próbę.

01-08-2011
Debiut Onoszko jest nie tylko wciągającym studium charakterów, także realia podróży na Grenlandię przedstawione są barwnie i ze znawstwem, dzięki czemu nawet czytelnikom nie znającym się na wspinaczce udzieli się fascynacja tym sportem. Ale nie tylko literacko ta książka ma szansę stać się wydarzeniem. Choć bowiem autorka zaznacza, że historia jest jedynie zainspirowaną realnymi wydarzeniami fikcją, podczas lektury odnosi się wrażenie, że jest wręcz przeciwnie: że Sekretne życie motyli jest rozrachunkiem z realnymi Stefanem i Lizą, z wyprawą, po której został wielki moralny kac.
autorka książki to, jeśli wierzyć temu co redaktorzy wspinanie.pl piszą, to zwykły tchórz intrygator i osoba pomawiająca innych dla własnej korzyści materialnej. Otóż szukając wydawcy Pani autorka spotkała się z tym, że jej niby fikcyjne osoby i wyprawa zostały rozpoznane przez redakcję, zaproponowano autorce oficjalną publikację bez przykrywki fikcji literackiej, na temat wyprawy i krytyki D. i E. Niestety Pani autorka nie zgodziła się, wolała opublikować swoją niby fikcję literacką godzącą jednoznacznie w osoby realne (nazwanie kogoś stefanem i umieszczenie szczegółów pozwalających wtajemniczonym na jednoznaczne rozpoznanie pierwowzoru...) Mam nadzieję, że zarówno wydawca jak i autorka zostaną przez sąd uznani winnych naruszenia dóbr osobistych... a co do aspektów czy ekipa przeszła drogę czy nie i w jaki sposób - mam nadzieję, że tzw. 'środowisko' nie ograniczy sie do bicia piany na podstawie plotek, ale poprostu zorganizuje wyprawę tą samą drogą aby ocenić jej trudność i znaleźć ślady jej przejścia przez pomówionych...
jedyne rozrachunki jakie są w tej książce to tylko miedzy autorka a opisanymi postaciami - tylko i wyłącznie czysta zemsta, i za co? tylko za jeden protekcjonalny wpis na blogu po powrocie z wyprawy, po prostu zenua.
Niestety większość tzw alpinistuf :-) to bajeranci i kanciarze ... a te niezwykłe opowiadaniawyssane z palca ... echhh

