Recenzje
26-04-2010 (16:12)

Wycieczka śladami cioci

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wycieczka śladami cioci
(Inne)
WP

Ginny Blackstone i jej trzynastokilogramowy plecak mieszkają w Nowym Jorku. Zaraz jednak wyruszą w drogę, której trasy nie znają, na którą właściwie nie mają pieniędzy. Mają tylko bilet i 13 listów, a dokładniej już teraz 12 zamkniętych, niebieskich kopert, które pozostawiła siedemnastolatce jej ciotka. Zakała rodziny, jakby pewnie rzuciła pani Blackstone, gdyby nie fakt, iż ciotka, a jej siostra, właśnie zmarła. Nie wiedzieli o jej chorobie. Nie powiedziała, że odchodzi. Peg po prostu po raz kolejny uciekła, tak jak zwykle to robiła. Jako testament pozostawiając tylko te koperty... Żadnych wyjaśnień, tylko obrazy z przeszłości, wspomnienia o jej dziwnym zachowaniu i powiew wolności oraz specyficznego spoglądania na świat, który pamiętała Ginny z każdej jej wizyty. Chyba dlatego dziewczyna decyduje się na podróż, w którą może zabrać jedna torbę i wygodne buty - tyle wie. I że wyruszyć ma najpierw do Londynu. Czy tam spotka jej ducha? Owianego w mgiełkę specyfiki i szaleństwa? A może ktoś tam na nią
czeka? Osoba? Tajemnica? Przygoda?

Londyn, Rzym, Paryż, Amsterdam, potem Dania i Grecja... Któż z nas nie chciałby otrzymać w prezencie podróży dookoła Europy? Ale podróż bohaterki tej książki, ograniczona wieloma zakazami, w rzeczywistości jest czymś, co ma jej pomóc zrozumieć szaloną „ciotkę uciekinierkę”. To nie wizytacja dóbr kultury, ale miejsc, które odkryła szalona ekscentryczka. Tylko jak nasza bohaterka ma zrozumieć jej niegdysiejsze postępowania? A może raczej chodzi o to, by nauczyć się tak naprawdę trudów życia. Ginny, a dokładniej Virginia, jest dzieckiem dotąd chowanym pod kloszem. Dobrze znającym normy, nie martwiącym się o kolejny dzień. Teraz ta Amerykanka, zostaje rzucona do prawdziwie „dzikiej” i „nieokiełznanej” Europy. Z nakazami zmarłej ciotki, a może należałoby powiedzieć, że raczej „propozycjami”. Z pewnymi radami, oraz sporą garścią pieniędzy. Jednak Ginny, nie znająca języków początkowo się gubi, nie rozumie, że w rzeczywistości uczy się więcej, niż w najlepszej szkole. Poznaje innych ludzi i różne sposoby
wypełniania istnienie. Ale czy nie okupi tej nauki zbyt wielkim stresem? Czy to wszystko, co fascynowało ciotkę Peg, nie będzie dla niej rozczarowaniem? Czy można przeżyć czyjeś życie, z innymi realiami?

Książka, która przypomina na pierwszy rzut oka znany bestseller PS. Kocham Cię, w rzeczywistości jest próbą przedstawienia podróż geograficznej, która tak naprawdę jest podróżą w głąb siebie. Pokazaniem, iż wciąż, a już szczególnie w wieku naszej bohaterki, ma się życiowe wybory. Iż nie trzeba na siłę być doskonałym, że można się mylić, można popełniać błędy, gdyż na tym tak naprawdę polega nauka. Piękny, choć powtarzalny schemat fabuły, ubrany został w intrygujące kształty. Na szczęście odarto go z nader zbytniej wartkości umoralniania i nauk. Może dlatego jest chyba w stanie wciągnąć każdego czytelnika? Niezależnie od wieku. I każdy znajdzie w niej inne zakończenie. Własne. Wynikające z garści przemyśleń i doświadczenia.

WP
Polub WP Książki
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP