Trwa ładowanie...
d3smrhn

Trzy kobiety rozbiły włoską mafię. Książka o nich miała nigdy nie powstać

Zdradziła rodzinę, męża i zdecydowała się na współpracę z policją. Razem z córką uciekła od mafii. Za to, co zrobiła, czekała na nią najokrutniejsza kara. Brutalnie zamordowana Lea Garofalo stała się niedługo później bohaterką Włoch.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ciało Lei umieścili w pudle, które zakleili taśmą. Przewieźli do prywatnego magazynu za miastem i spalili. (Wikimedia Commons CC0)
d3smrhn

Mafia kalabryjska – ‘ndrangheta – to dzisiaj najpotężniejszy syndykat zbrodni na świecie. Przynajmniej tak uważa Alex Perry, autor wydanej właśnie w Polsce książki "Dobre matki". Ma podstawy, by tak twierdzić. Włoscy gangsterzy, których działania opisuje, operują w 120 krajach, piorą brudne pieniądze cosa nostry, camorry, kolumbijskich karteli i rosyjskich mafiosów. Mówi się nieoficjalnie, że ‘ndrangheta kontroluje 80 proc. rynku narkotyków w Europie. Co więcej, wpływa na sytuację polityczną – i to nie tylko we Włoszech.

To ta ‘ndrangheta, która przed laty odpowiadała za porwanie Johna Paula Getty’ego III. Jego historię pokazano w filmie "Wszystkie pieniądze świata". Tyle że mafiosi, których tam pokazano, wypadali blado przy tych prawdziwych, którzy mordowali i porywali ludzi we włoskiej Kalabrii. Alex Perry opisał tragiczne losy trzech kobiet, które postanowiły sprzeciwić się mafii i pójść na współpracę z policją i prokuraturą. Miały odwagę, by podpisać na siebie wyrok śmierci. Tak stało się w przypadku Lei Garofalo.

Chciała lepszego życia dla córki

Lea urodziła się w rodzinie, która była "mafijną arystokracją". Jej ojciec, jeden z liczących się gangsterów, został zamordowany, gdy była dzieckiem. Matka wychowywała dzieci w świecie pełnym przemocy. W niewielkiej wiosce, w której mieszkały, przez 30 lat odnotowano 35 morderstw. Gros innych spraw nigdy nie trafiło do policyjnych kartotek.

d3smrhn

Miała 16 lat, gdy wyszła za mąż. Była przekonana, że trafił jej się idealny facet. Carlo Cosco miał być jej ucieczką od świata mafii. Dosłownie i w przenośni. Razem uciekli z wioski, by trafić… do Mediolanu i kolejnego domu mafii. Carlo, który wcześniej był drobnym przemytnikiem kokainy, po małżeństwie z mafijną księżniczką wspiął się wyżej w hierarchii organizacji. Znęcał się nad żoną, wykorzystywał jej rodzinne powiązania. Lea kilka razy próbowała się zabić. Po latach powiedziała policjantom: "To nie jest tak naprawdę życie. Próbujesz przeżyć. Marzysz o czymkolwiek innym. Nie ma nic gorszego niż to życie".

Wikimedia Commons CC0/ Lea Garofalo

W 1996 roku na świat przyszła córka Lei i Carlo – Denise. W 2002 roku Garofalo postanowiła ratować córkę i złożyć zeznania na policji, które obciążały członków jej rodziny, a w szczególności męża. Lea została objęta programem ochrony świadków. Mimo to przez następne lata musiała uciekać przed członkami mafii, którzy próbowali ją zamordować. W książce Perry opisuje m.in. że spała z nożem przy poduszce na wypadek ataku gangsterów.

W 2009 roku Lea zdecydowała się wrócić razem z Denise do Mediolanu i spotkać się z mężem. Opuściła program ochrony świadków. Naiwnie myślała, że Carlo zostawi dla niej mafię i nie będzie musiała już uciekać. Mieli razem zastanowić się nad przyszłością Denise. Tyle że Carlo poprzysiągł, że zemści się na niej za to, że zdradziła rodzinę. Zwabił ją do kupionego wcześniej mieszkania pod pretekstem zjedzenia wspólnie kolacji. Denise odesłał do ciotki. Gdy matka nie odbierała od niej telefonu, dziewczyna wiedziała, że Lea już nie żyje.

d3smrhn

"Wiem, że jestem teraz żywym trupem"

Carlo udusił żonę. Jeden z gangsterów zeznawał potem przed sądem: "Twarz miała całą w siniakach. Usta przypominały krwawą miazgę. Miała zakrwawione nos i szyję, a wokół ciała na podłodze utworzyła się kałuża krwi. Ubranie miała rozdarte. Wokół jej szyi był owinięty zielony sznur, którym została uduszona i który wbił się w jej ciało, że niemal zniknął".

Ciało Lei umieścili w pudle, które zakleili taśmą. Przewieźli do prywatnego magazynu za miastem i spalili. Członkowie ‘ndranghety, którzy brali udział w morderstwie, ze szczegółami opowiadali o tym, co stało się później. Jak wyjęli nadpalone zwłoki, poćwiartowali, znów włożyli do pudła i kolejny raz podpalili.

Carlo powiedział córce, że matka wyjechała do Australii. I ona, i policja, i prokuratura dobrze wiedziały, co się stało. Nie znali tylko miejsca pochówku Lei. Sprawa ciągnęła się do 2012 roku. Dopiero wtedy ostatecznie odkryto resztki spopielonego ciała Garofalo. A wszystko to dzięki jednemu z gangsterów, który… zakochał się w Denise i postanowił opowiedzieć o tym, jak brał udział w zakopywaniu zwłok jej matki. – Wiem, że jestem teraz żywym trupem – powiedział mafioso na sali sądowej.

Kobiety mafii

Lea Garofalo była jedną z pierwszych kobiet ‘ndranghety, które postanowiły zeznawać przeciwko rodzinie. Dzięki jej wielogodzinnym opowieściom, włoska prokuratura mogła odtworzyć całą strukturę i schemat działania organizacji. Lea opowiadała, kto mordował, kto kradł, jak wyglądał przemyt narkotyków, gdzie i jak organizowane były transakcje. Wyciągnęła wszystkie brudy. Nigdy wcześniej policja nie miała tak wiele informacji na temat kalabryjskich gangsterów.

Wieść o tym, że księżniczka mafii współpracowała z policją, rozeszła się w Kalabrii jak wirus. Alessandra Cerreti – prokurator zajmująca się we Włoszech ‘ndranghetą – zrozumiała, że jedynym sposobem na walkę z mafią, jest rozsadzenie jej od środka. Mafia czerpała siłę w rodzinie. To była tradycja pielęgnowana od pokoleń. Jeśli rodzina się sypała, to i cała organizacja.

d3smrhn

Za pośrednictwem rodziny, niczym za pomocą niewidocznej nieodciętej pępowiny, mafia dystrybuowała dobra i umacniała swoją potęgę. A w centrum każdej rodziny znajdowała się matka.

Kobiety były największą siła i zarazem największą słabością mafii. Paradoks? Owszem. Siłą, bo to one wychowywały przyszłych członków organizacji. Często i one przewodziły lokalnymi komórkami ‘ndranghety, organizowały handel narkotykami, zlecały porwania, pobicia i morderstwa. I słabością, bo część z nich zrobiłaby wszystko, żeby zacząć z dziećmi lepsze życie.

- Wśród członków ‘ndranghety panowała tak silna mizoginia, że niektórzy prokuratorzy zaczęli porównywać organizację do bojówek islamistycznych. ‘Ndranghetiści, podobnie jak ISIS i Boko Haram, systematycznie terroryzowali swoje kobiety oraz mordowali wrogów w imię niezmiennego kodu honorowego oraz poczucia działania w słusznej sprawie – pisze Perry w "Dobrych matkach".

I dodaje: - Kobiety, które dopuściły się zdrady małżeńskiej, nawet wobec pamięci nieżyjącego od 20 lat męża, były zabijane, a wyrok wykonywali raczej ich ojcowie, bracia, synowie lub mężowie. Tylko krew może zmyć plamę na honorze rodziny, mawiali mężczyźni. Ciała ofiar zwykle palili lub rozpuszczali w kwasie, aby raz na zawsze pozbyć się dowodów rodowej hańby.

d3smrhn

Cerreti udało się nawiązać współpracę z dwiema innymi kobietami: Marią Concettą Cacciolą i Giuseppiną Pesce.

Zamordowana przez rodziców

Pesce również należała do mafijnej elity. Znała organizację od podszewki. Mówiła: "Decydowaliśmy wspólnie, jako rodzina, kto obsługuje państwowe kontrakty, kto bierze na siebie wymuszenia, kto zajmuje się ciężarówkami, kto nadzoruje handel narkotykami, wreszcie jak dzielimy pieniądze". Giuseppina odcięła się od mafii, by ratować dzieci – podobnie jak Lea.

Jej zeznania liczyły dokładnie 1514 stron. Podała opisy mafijnych rytuałów, relacje dotyczące kilku morderstw, wymuszeń haraczy, prania brudnych pieniędzy, fałszerstw kartami kredytowymi, łapówek dla urzędników państwowych. Dzięki niej prokurator Cerreti skonfiskowała rodzinie Pesce majątek o wartości 260 mln euro, 40 firm, 4 wille, 44 mieszkania, 160 samochodów, 60 działek gruntowych, 2 kluby piłki nożnej. A to był dopiero początek.

Giuseppina była wielokrotnie zastraszana przez rodzinę. W końcu doprowadzili do tego, że zrezygnowała z programu ochrony świadków, by odzyskać dzieci. Współpracę z policją odnowiła, gdy dowiedziała się o brutalnym morderstwie przyjaciółki Marii Concetty.

Wikimedia Commons CC0/ Maria Concetta

Maria po tym, jak zgodziła się zeznawać przeciwko ‘ndranghecie, została niewolnikiem swojej własnej rodziny. By zatrzeć hańbę, rodzice postanowili ją uwięzić i zamordować. Siłą wlali jej do gardła kwas solny. Policji wmawiali, że to było samobójstwo. – Człowiek odruchowo zaczyna się dławić i wymiotować po wypiciu zaledwie łyku. Ból, jakiego doznała Concetta, był nie do wytrzymania. Zapewne momentalnie straciła przytomność. Kwas przeżarł ściany żołądka. Lekarz sądowy stwierdził, że Concetta zmarła w wyniku ataku serca oraz niewydolności oddechowej. Lecz najpierw kwas wypalił jej przełyk, żołądek, trzustkę i płuca – pisze Perry w "Dobrych matkach".

d3smrhn

Skutek okrutnej wojny

Alex Perry w swojej książce korzystał z dostępnych w archiwach dokumentów sądowych, czytał zeznania wszystkich trzech kobiet i osób, które oskarżały. Przyznaje, że gdy pierwszy raz usłyszał o ich historii, Lea i Concetta już nie żyły, a Giuseppina była objęta programem ochrony świadków.

Perry twierdzi, że wiele osób próbowało go zastraszyć i nie dopuścić do publikacji książki. Ile w tym prawdy, a ile zabiegu marketingowego? Trudno powiedzieć. Z całą pewnością jego "Dobre matki" to wyjątkowa historia. Perry rozkłada na czynniki pierwsze schemat działania kalabryjskiej mafii. Czyta się to jak najlepszy dreszczowiec, a to wszystko wydarzyło się naprawdę.

To, co poraża najbardziej, to jak społeczeństwo zmieniło się dzięki odwadze tych trzech kobiet. Gdy dziennikarze dostrzegli, że morderstwo Lei i Concetty to nie dwa osobne przypadki, zaczął się społeczny bunt. - Z czasem historia Lei stała się jedną z niewielu, która prawdziwie jednoczyła wszystkich Włochów. Plakaty z jej twarzą były rozlepiane w murach w całym kraju. Jej sprawa wywołała liczne wiece i marsze antymafijne. Pojawiły się poświęcone jej filmy dokumentalne, artykuły prasowe, sztuki, książki, a nawet film telewizyjny. Imieniem Lei nazywano parki, mosty, place i ulice – podkreśla Perry.

Pogrzeb Lei był wydarzeniem rangi państwowej. Tłumy Kalabryjczyków zjechały do Mediolanu, by oddać jej hołd. Żałobny korowód prowadziła jej córka, Denise. - Trumna Lei została postawiona na podwyższeniu przed tłumem żałobników. Nad nią wisiał transparent z napisem: "Widzę, czuję, mówię". Hasło to wraz z wizerunkiem Lei, Giuseppiny i Concetty było stałym elementem wszystkich wieców antymafijnych – dodaje autor.

d3smrhn

'Ndrangheta częściowo wyniosła się z Kalabrii. Wydawało się, że jej wpływy osłabły. Organizacja zajęła się legalnymi biznesami w kraju, przestępczą działalność kontynuuje za to w pozostałych krajach Europy i w USA, gdzie prawo nie pozwala na tak zaanwasowaną inwigilację jak to możliwe jest we Włoszech. W 2009 roku były członek grupy zeznał, iż ’ndrangheta, działając pod przykrywką firm zajmujących się śmieciami, składuje radioaktywne odpady niezgodnie z przepisami ochronnymi.

_Jeśli jesteście ciekawi, jak dokładnie wyglądała historia tych trzech kobiet, sięgnijcie koniecznie po "Dobre matki". Książka trafiła na rynek nakładem wydawnictwa Znak. Od września dostępna w księgarniach. _

d3smrhn

Podziel się opinią

Share

d3smrhn

d3smrhn