Trwa ładowanie...
Materiał partnera

Tomasz Betcher wie, jak snuć emocjonującą opowieść. Rozmowa o porywającej książce "Po tamtej stronie chmur" [WYWIAD]

Bohaterki i bohaterowie powieści Tomasza Betchera ze swoimi emocjami i przeżyciami trafiają prosto do czytelniczych serc. "Mają swoje słabości i wady, ale też zalety i mocne strony. Zupełnie jak w życiu" – tłumaczy autor, z którym rozmawiamy z okazji premiery jego nowej powieści, pierwszej części trylogii obyczajowo-historycznej "Po tamtej stronie chmur".

Share
  Źródło: materiały partnera, fot: Katarzyna Gapska
d2dqngj

Otwierająca nową serię powieść "Po tamtej stronie chmur" to historia braci lotników, których los rzuca w wir wojny po dwóch przeciwnych stronach, oraz sióstr Magdy i Wiktorii, które współcześnie odkrywają tajemnicę rodzinną sięgającą czasów drugiej wojny światowej. Nieświadome tragedii sprzed kilkudziesięciu lat, mierzą się z wyzwaniami teraźniejszego świata. Jak duży wpływ na ich decyzje, życiowe wybory oraz na to, jakimi są osobami, ma historia braci lotników? O tym można się przekonać, czytając emocjonującą, miejscami romantyczną, a miejscami przejmującą powieść "Po tamtej stronie chmur".

 materiały partnera
Źródło: materiały partnera

Ma Pan już na swoim pisarskim koncie kilka dobrze przyjętych powieści, jak np. pełen emocji debiut "Tam gdzie jesteś", świąteczna opowieść "Serce z piernika" czy też "Szeptun", który zdecydowanie podbił serca czytelniczek. Dlaczego teraz zdecydował się Pan na serię z historią w tle?

Ten pomysł narodził się już kilka lat temu, ale musiał we mnie dojrzeć. Seria "Po tamtej stronie" to wciąż powieści obyczajowe, ale tło historyczne gra tutaj niebagatelną rolę. Z jednej strony moje czytelniczki znajdą tutaj to, co dobrze znają z moich książek: bogatą warstwę obyczajową, emocje i relacje pomiędzy bohaterami, a z drugiej strony coś nowego: osadzenie fabuły w historii. Długo zastanawiałem się, który wątek historyczny powinienem wybrać. W końcu uznałem, że jednym z najbardziej romantycznych i barwnych, jest ten związany z lotnictwem. Od dawna historia lotnictwa była moją pasją, a teraz nadarzyła się okazja, by podzielić się nią z czytelnikami w formie cyklu powieści obyczajowych.

d2dqngj

"Po tamtej stronie chmur" zaczyna się od cytatu francuskiego pisarza Jules'a de Goncourt: "Historia jest powieścią, która się zdarzyła". To bardzo inspirujące! Czy historia jest jedną z Pana pasji, czy to raczej po prostu punkt wyjścia do pracy pisarskiej?

Kiedy zobaczyłem ten cytat, to od razu wiedziałem, że musi otwierać moją najnowszą powieść. Idealnie oddaje to, co czytelnicy mogą znaleźć w środku. Historia jest w kręgu moich zainteresowań i chętnie sięgam po książki i filmy traktujące o różnych okresach historycznych. Dzięki temu siadając do pisania "Po tamtej stronie chmur", miałem rozeznanie co do tego, z czym przyjdzie mi się mierzyć, włączając wątek historyczny jako tło powieści. Wyszło lepiej, niż się spodziewałem.

Nie miałem zamiaru przytłaczać czytelniczek historią, dlatego stanowi ona jedynie tło powieści. Na pierwszym planie wciąż są bohaterowie z ich emocjami, trudami życia codziennego i wyzwaniami, które podejmują. Warstwa współczesna ma być wentylem od wojennej tematyki i równoważyć rozdziały z historią w tle.

Powieść z tak bogatym wątkiem historycznym wymagała zapewne ogromnego przygotowania. Ile to Panu zajęło? Jak się Pan szykował do napisania tej książki i czy ten proces różnił się od Pana poprzednich powieści?

Przygotowania do napisania tej powieści były znacznie obszerniejsze, niż te do poprzednich książek. Choć od wielu lat pasjonuję się historią, to i tak musiałem poświęcić wiele godzin na analizę źródeł: książek, artykułów, filmów. Posiłkuję się także Internetem, ale takie źródła trzeba bardzo dokładnie weryfikować. Korzystałem z map, planów konstrukcyjnych samolotów, oglądałem dziesiątki filmów, dzięki którym mogłem np. przyjrzeć się tym maszynom. Ale tło historyczne jest tu znacznie szersze, musiałem więc sięgnąć do źródeł historycznych dotyczących na przykład wybuchu II wojny światowej, wysiedleń w Wielkopolsce czy organizacji getta żydowskiego w Łodzi. Na potrzeby rzetelności tej powieści poprosiłem o pomoc historyka specjalizującego się w historii lotnictwa, który wniósł bardzo dużo i upewnił mnie, że tekst jest przygotowany starannie i zgodnie z obowiązującą wiedzą.

Tomasz Betcher materiały partnera
Tomasz Betcher Źródło: materiały partnera, fot: Katarzyna Gapska

Czytelniczki doceniają w Pana twórczości autentyczność relacji i emocji między głównymi bohaterami. Jak Pan planuje czy też wymyśla wątki miłosne? Czy to w pełni Pana intuicja, czy może na przykład korzysta Pan z sugestii zaufanych pierwszych czytelniczek?

Zwykle wątek miłosny dopracowuję na poziomie tworzenia planu powieści. Autentyczność w emocjach i relacjach pomiędzy bohaterami może wynikać z mojego doświadczenia zawodowego. Od wielu lat pracuję z ludźmi i staram się być uważny na relacje międzyludzkie. To w znacznym stopniu ułatwia potem wymyślanie bohaterów i tego wszystkiego, co dzieje się między nimi. Oczywiście potem uważnie słucham pierwszych informacji zwrotnych i jeśli coś wypada nienaturalnie lub nierealnie, to staram się to zmienić tak, by wszystko dobrze do siebie pasowało.

d2dqngj

Szczególnie mocno zależało mi na tym, by wykreować bohaterek i bohaterów nieidealnych. Takich, którzy czasami się mylą, dokonują złych wyborów, nierzadko wątpliwych moralnie. Nie przepadam za wyidealizowanymi bohaterami i staram się takich nie kreować w swoich powieściach. Mają swoje słabości i wady, ale też zalety i mocne strony. Zupełnie jak w życiu.

Bywa Pan nazywany "polskim Nicholasem Sparksem". Czy lubi Pan to określenie? Czy jest to jeden z autorów, którzy Pana inspirują?

Nie mam nic przeciwko takiemu określeniu. To miłe, że bywam porównywany do tak uznanego autora. Od jakiegoś czasu obserwuję jednak to, że coraz wyraźniej z moich powieści wyłania się charakterystyczny styl i tematyka. To zauważają moje czytelniczki, podkreślając, że ze względu na osadzenie w polskich realiach, moja twórczość staje się im bliższa. Nicholas Sparks jest w gronie autorów, których lubię czytać, ale w ostatnim czasie mocno skupiłem się na literaturze faktu. Chętnie sięgnę jednak po jego nową książkę.

"Po tamtej stronie chmur" właśnie trafia do księgarń, a pierwsze czytelniczki już nie mogą się doczekać kontynuacji! Czy zdradzi Pan, czy kolejne tomy są już w przygotowaniu?

Wcale się nie dziwię! Ta historia dopiero się rozkręca. Oczywiście, praca nad kolejnymi tomami jest bardzo zaawansowana. Drugi tom jest w opracowaniu i dopinamy ostatnie niuanse, natomiast maszynopis trzeciej części jest już napisany i czeka na redakcję. Myślę, że całość będzie bardzo atrakcyjna i zadowoli nawet bardzo wymagające czytelniczki.

"Po tamtej stronie chmur" w księgarniach od 13 kwietnia!

Materiał partnera
d2dqngj
d2dqngj