WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
krzyk

"Spacerownik powstańczy" - bez patosu o Powstaniach Śląskich

Bez patosu i sztampy szkolnych akademii; bez unikania trudnych tematów i polsko-niemieckich "pól minowych"; z sympatią i wrażliwością na ludzkie losy - tak o trzech Powstaniach Śląskich opowiada wydany właśnie "Specerownik powstańczy" Józefa Krzyka
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Spacerownik powstańczy" - bez patosu o Powstaniach Śląskich
("__wlasne)
WP

Bez patosu i sztampy szkolnych akademii; bez unikania trudnych tematów i polsko-niemieckich "pól minowych"; z sympatią i wrażliwością na ludzkie losy - tak o trzech Powstaniach Śląskich opowiada wydany właśnie " Specerownik powstańczy " Józefa Krzyka.

W kończącym się roku w regionie obchodzono 90. rocznicę trzeciego powstania, które przyniosło Polsce korzystniejszy od wcześniej proponowanego podział Śląska. Katowicki dodatek "Gazety Wyborczej" publikował z tej okazji specjalne zeszyty, prezentujące powstańcze ślady w regionie. Teraz powstała książka, będąca rozwinięciem tamtych wydawnictw.

* Wśród wielu poświęconych powstaniom publikacji, " Spacerownik " należy do nielicznych opisujących temat w lekki, dziennikarski sposób. Autor książki jest redaktorem katowickiej "GW". Jak mówi, bardziej od wielkich powstańczych bitew interesują go historie ludzi, biorących udział w tych wydarzeniach.*

WP

"To książka dla tych, którzy chcą nie tylko dowiadywać się o wielkich bitwach, ale dotknąć czegoś konkretnego; dotknąć tych ludzi i zobaczyć te miejsca. Dzięki temu przekonają się, że powstania nie działy się +za górami za lasami+, ale często na naszej ulicy, za rogiem, za progiem naszego domu" - tłumaczy Józef Krzyk .

Jego zdaniem, choć o powstaniach śląskich napisano bardzo wiele, często robiono to tak, by nikomu się nie narazić. "Zbierając materiały do książki przekonałem się, że w historii powstań jest mnóstwo tematów, których nikt nie rusza. Jedni nie robią tego, uznając, że o powstaniach napisano już wszystko co tylko możliwe. Inni - bo wiedzą, że wiele z tych historii to swoiste +pola minowe+, na których można się wysadzić" - ocenia autor.

* Krzyk deklaruje, że przedstawiając ludzi, miejsca i wydarzenia, unikał politycznych ocen i odniesień do bieżącego postrzegania tamtych wydarzeń - np. tego, czy powstania śląskie były w istocie wojną domową, jak nazywają to niektórzy historycy.*

"Starałem się unikać polityki, próbując ograniczyć się do przedstawiania miejsc i bohaterów. Niektóre pytania - jak to o wojnę domową - pozostają bez odpowiedzi, ale trudno unikać ich stawiania, gdy np. przebieg powstańczych działań relacjonują ludzie nie uwikłani bezpośrednio w walki: ksiądz, nauczyciel czy inni świadkowie; albo gdy dociekamy, dlaczego zginęła Pola Maciejowska - 21-letnia Polka, która przyjechała do Bytomia w 1920 r." - powiedział autor.

WP

" Spacerownik " pokazuje również te niezbyt chwalebne epizody powstańczych działań. Są przykłady przemocy i brutalności obu stron konfliktu - także polskiej. Mowa o powstańcach, którzy - jak Karol Walerus - oprócz powstańczej, mieli w życiu także przestępczą kartę.

Jak mówi autor, książka jest przede wszystkim opowieścią o tym, jak wyglądał świat w czasach powstań śląskich i plebiscytu; jak Polacy postrzegali Niemców, Niemcy Polaków, a także o tym, co o jednych i drugich myśleli żołnierze francuscy i angielski, których przysłano na Śląsk, by rozdzielili zwaśnione strony.

Krzyk podkreśla, że jego książka jest nie tylko o Śląsku i dla Ślązaków, bo w powstaniach wzięły udział setki ochotników z różnych stron Polski, a w wielu miastach organizowano komitety pomocy dla powstańców.

160-stronnictwa, bardzo bogato ilustrowana publikacja została wydana wspólnie przez Muzeum Śląskie i Agorę na zwieńczenie ogłoszonego przez Sejmik Woj. Śląskiego Rok Powstań Śląskich. Wydrukowano 5 tys. egzemplarzy. W książce wykorzystano m.in. nigdy wcześniej nie publikowane fotografie z albumu rodzinnego Daniela Kęszyckiego - konsula rządu polskiego przy Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej w Opolu.

WP
Polub WP Książki
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP