WP
Recenzje

Miłość, bunt i podziemny front jasnowidzów

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Miłość, bunt i podziemny front jasnowidzów
("__wlasne)
WP

Po wyeksploatowaniu motywów literatury wampirycznej i wilkołaczej, paranormal romance zagospodarowuje terytoria kolejnych subgatunków fantastyki. Całkiem nieźle radzi sobie w dekoracjach dystopii, czego najlepszym dowodem są Igrzyska Śmierci (choć oczywiście nie tylko romansem stoją). Zresztą zaskakujące miksowanie klasycznych motywów gatunkowych to niejako znak firmowy produkcji spod znaku paranormal romance i young adult. Za przykład interesującego miksu tego rodzaju może służyć powieść Czas Żniw Samanthy Shannon.

Młoda brytyjska autorka, jak przystało na absolwentkę studiów literaturoznawczych na uniwersytecie w Oksfordzie, podeszła do sprawy planowo i metodycznie. Wykreowała oryginalny świat z bogatą historią, przemyślanym porządkiem politycznym i społecznym, wiarygodną religią i metafizyką. Konstruując go, sięgnęła po najlepsze wzorce wizji teokratycznych dystopii (dają o sobie znać choćby echa * Opowieści podręcznej* Margaret Atwood ). W szczegółowym opisie paranormalnych zdolności jasnowidzów i ich subkultury, oprócz symboliki zaczerpniętej z tradycji judaistycznej i tarota, można dopatrywać się nawiązań do prozy Philipa K. Dicka . Motyw obcych istot (w tym drapieżnych potworów) pochodzących z innego wymiaru przywodzi z kolei na myśl mitologię Cthulhu Howarda Phillipsa Lovecrafta i dokonania jego naśladowców. Do kompletu w książce znajdzie się też pierwiastek wampiryczny.

Literackie odniesienia można by mnożyć, ale są one raczej zaletą Czasu Żniw niż wadą. Co jednak ważniejsze, autorka sprawnie połączyła wszystkie znane skądinąd oraz nowe motywy w jedną spójną i logiczną całość, nadając jej rys intrygującej oryginalności. Kolejnym atutem powieści jest mocno zarysowana postać głównej bohaterki Paige Mahoney, której przygodom nie sposób nie kibicować, a traumatycznym przeżyciom – nie sposób nie współczuć. Relacjonowana w pierwszej osobie akcja rozwija się w zmiennym tempie, zaś poszczególne jej epizody układają się w skomplikowaną mozaikę, której część po zakończeniu lektury nadal pozostaje czytelnikowi nieznana. To forma zachęty, aby sięgnąć po kolejne tomy cyklu, których Shannon zaplanowała – bagatela – jeszcze sześć.

WP

Autorka przenosi nas do 2059 roku, do Londynu będącego sercem totalitarnego państwa nazwanego Sajonem. U podstaw jego ustroju leży m.in. zwalczanie wszelkich umiejętności paranomalnych, uważanych za grzeszne i będące wynikiem dewiacji psychicznych. Podobnie jak inni jasnowidze, także dziewiętnastoletnia Paige Mahoney ukrywa swoje nadnaturalne zdolności, a aby z nich korzystać musi zejść do podziemia. Korzysta z ochrony przestępczego syndykatu dowodzonego przez Jaxona Halla, dla którego wykonuje kolejne zadania. Jako niezwykle rzadki typ jasnowidza – śniący wędrowiec – Paige zdobywa cenne informacje, włamując się do umysłów innych ludzi. Te jakże przydatne zdolności ściągają na nią zainteresowanie ze strony potężnych sił działających z ukrycia.

W efekcie splotu zaskakujących okoliczności dziewczyna zostaje porwana przez funkcjonariuszy niezidentyfikowanych służb i trafia do tajnej kolonii karnej Szeol I w Oksfordzie. Tu dowiaduje się przerażającej prawdy. Kontrolę nad kolonią sprawują przedstawiciele obcej rasy Refaitów, przybyli z równoległego wymiaru. Choć pozostają w komitywie z władzami Sajonu, sami posługują się umiejętnościami jasnowidzenia i rozwijania tychże oczekują od swoich więźniów, takich jak Paige. Dziewczyna zostaje podopieczną Refaity Arcturusa, nazywanego Naczelnikiem, narzeczonego okrutnej władczyni obcych Nashiry. Stopniowo poznaje prawa rządzące społecznością Szeolu I i jej sekrety.

Brak pilności czy postępów w nauce lub niewłaściwie zachowanie w najgorszym wypadku może skutkować bolesną śmiercią, w lepszym zaś – pobiciem czy wyrzuceniem poza nawias społeczny i wegetacją w slumsach. Pozostawanie na łasce i niełasce „rasy panów” nie jest jedynym zagrożeniem, z którym Paige i jej podobni muszą mierzyć się na co dzień. Mieszkańcom kolonii zagrażają także tajemnicze potwory – Emmici, ze względu na wydawane dźwięki zwane szerszeniami. One również mają pochodzić z innego wymiaru.

Buntownicza natura nie ułatwia bohaterce wpasowania się w sztywne ramy opresyjnego systemu. Z drugiej strony, dzięki swojej postawie oprócz kolejnych ran i sińców, zyskuje też przydatną wiedzę i niespodziewanych sprzymierzeńców. A to może okazać się nieocenione w nadchodzącej chwili próby. Paige otwiera się też na uczucia, których wcześniej by u siebie nie podejrzewała. Poddawana ekstremalnej presji, bohaterka zyskuje dojrzałość i przyjmuje na siebie odpowiedzialność za innych i za losy swojego świata. Ale to dopiero początek drogi do wyzwolenia...

WP

Sukces powieści, przejawiający się w postaci licznych tłumaczeń czy planami ekranizacji, nie jest wyłącznie efektem udanej polityki marketingowej. W swojej klasie Czas Żniw to pozycja ponadprzeciętna i przekraczająca ramy konwencji. Losy Paige budzą w czytelniku cały wachlarz emocji, zaś jej walka z systemem pozwala utożsamiać się z bohaterką każdemu, kto odczuwa potrzebę buntu – nie tylko młodzieńczego. Wątek romantyczny dowodzi zaś, że miłość może stać się językiem porozumienia także pomiędzy istotami należącymi do różnych, bardzo odległych i bardzo odmiennych od siebie światów.

Polub WP Książki
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP