Trwa ładowanie...
d1nfw1a
Informacja prasowa

Jeffrey Archer - Nic bez ryzyka

Ma 80 lat i wciąż apetyt na życie. Jeffrey Archer, autor światowych bestsellerów, właśnie zabrał się do pisania nowego cyklu książek. Możecie śledzić w niej losy Williama Warwicka, który zaczyna pracę w policji jako konstabl i w trakcie rozwoju serii będzie awansował. „Być może zostanie nawet komisarzem, jeśli będę żył wystarczająco długo” – zapowiada znany z sarkazmu i ostrego jak brzytwa dowcipu Archer, prezentując nową powieść pt. Nic bez ryzyka.
Podziel się
Jeffrey Archer - Nic bez ryzyka
(Materiały prasowe)
d1nfw1a

„Aby to osiągnąć, będę musiał dożyć 86 lat”, mówi jeden z najpopularniejszych brytyjskich pisarzy, którego książki sprzedały się na świecie w nakładzie ponad 300 milionów egzemplarzy.
Nie wszyscy jego czytelnicy zdają sobie jednak sprawę, że za tym sukcesem stoi ciężka praca. Autor do dziś codziennie pisze o ustalonych porach. Dzięki temu zdyscyplinowanemu i prawie stałemu harmonogramowi każdego dnia powstaje od 10–12 stron maszynopisu. Jego proza rzadko rozpala krytyków literackich, ale czytelnicy na całym świecie go uwielbiają. Archer nigdy zresztą nie uważał się za literackiego geniusza, określa siebie jako „storytellera”, człowieka, który opowiada historie. „To dar od Boga”, mówi. „Jestem bardzo szczęśliwy. Chciałem zostać kapitanem angielskiej drużyny krykieta, nie udało mi się. Chciałem być premierem, tu również się nie powiodło, ale OK, zostałem pisarzem”.

  Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

Pytany o to, skąd wziął się pomysł na najnowszą powieść, przyznaje, że seria ta powstała pod wpływem czytelników, którzy grzecznie i uprzejmie, ale w sporej liczbie maili sugerowali, że chcieliby się dowiedzieć, co się dzieje u Williama Warwicka. I tak powstała książka o zafascynowanym sztuką konstablu, który wcześniej pojawił się w „Kronikach Cliftonów” jako postać wymyślona przez Harry’ego Cliftona. „To nie jest powieść detektywistyczna, to opowieść o detektywie”, twierdzi autor i dodaje, że tym razem chciał się skupić nie na przestępstwie, lecz na człowieku. Pokazać jego relacje z rodziną, co go motywuje, jak wygląda rozwój jego kariery. Oczywiście Warwick po drodze rozwiązuje wiele kryminalnych spraw, ale autor pokazuje w tej książce także galerię innych, barwnych postaci, które go otaczają. Są wśród nich: sir Julian Warwick, ojciec bohatera i doskonały prawnik, siostra Williama – Grace, wschodząca gwiazda w todze, i oczywiście nemezis Williama, Miles Faulkner.

d1nfw1a

Nic bez ryzyka zaczyna się w chwili, gdy William kończy studia i ku konsternacji ojca postanawia wstąpić do policji londyńskiej, a nie zostać praktykantem w jego kancelarii adwokackiej. William trwa przy swojej decyzji i w tej pierwszej powieści poznajemy jego życie w rewirze, gdy dąży do tego, żeby zostać detektywem i znaleźć się w Scotland Yardzie.

Jednym z bohaterów powieści Archera wydaje się też obraz. Syndycy cechu sukienników Rembrandta, który skradziono z muzeum i który Warwick próbuje odzyskać.

  Materiały prasowe
(Materiały prasowe)

W Nic bez ryzyka bez trudu odnajdziemy nie tylko miłość Archera do sztuki i pięknych obrazów, ale też ślady jego zainteresowań na przykład krykietem (autor był zaskoczony i zachwycony, że angielska drużyna krykieta wygrała mistrzostwa świata ICC World Cup, jego ulubionymi graczami są Rahul Dravid i Virat Kohli).

d1nfw1a

Co do sztuki, Archer wspominał, że gdy miał 16 lat, zakochał się w studentce wydziału sztuki i jedynym sposobem, aby się do niej zbliżyć, było chodzenie po galeriach. Miłość do Jill przeminęła, ale ta do sztuki przetrwała 60 lat. Od 40 lat Archer jest kolekcjonerem. Dzieła sztuki i rozmaite artefakty wypełniają niemal każdą ścianę jego londyńskiego apartamentu. Wiszą tam płótna Picassa, Underwooda, Arthura Boyda czy autoportret Davida Hockneya.

„Myślę, że w każdej książce jest trochę z życia jej autora. Dlaczego miałbyś nie pisać o rzeczach, na których się znasz i które cię pasjonują? Autorzy mają tendencję do pisania o sobie i do patrzenia na siebie oczywiście jako na bohatera”.

Archer wiele razy w swojej karierze upadał: rak, widmo bankructwa, więzienie, ale zawsze się odradzał jak Feniks z popiołów. I będzie pisał książki do ostatniego tchu!

d1nfw1a

Podziel się opinią

Share
d1nfw1a
d1nfw1a