Trwa ładowanie...
Materiał powstał przy współpracy z Wydawnictwem Słowne

Irena Sendlerowa była heroiczną postacią, ale miała też złożoną osobowość

Rozmowa z Jamesem D. Shipmanem, autorem powieści "Wojna Ireny".

Share
„Wojna Ireny”  James D. Shipman „Wojna Ireny” James D. Shipman Źródło: materiały partnera
d241shs

To nie jest pańska pierwsza powieść zakorzeniona w czasach II wojny światowej, chociaż zabrał pan również czytelników chociażby do XV-wiecznego Konstantynopola. Ma pan jakiś ulubiony okres historyczny?

II wojna światowej jest moim ulubionym okresem historycznym, chociaż fascynuje mnie też czas późnej republiki rzymskiej oraz wojna secesyjna. Druga wojna światowa jest dla mnie tak intrygująca, ponieważ mogłoby się wydawać, że byliśmy już w erze nowoczesności z dobrze funkcjonującymi światowymi organizacjami, traktatami o humanitarnym zachowaniu podczas wojny itp., i nie spotka nas coś tak brutalnego, jak zachowanie nazistów. Można się tylko zastanawiać, czy w ciągu ostatnich dziesięciu tysięcy lat w ogóle zrobiliśmy postęp jako rasa ludzka. Pod względem technologicznym na pewno tak, ale czy poczyniliśmy realne postępy w tym, jak traktujemy siebie nawzajem?

James D. Shipman materiały partnera
James D. Shipman Źródło: materiały partnera

Relatywnie niewielu autorów sięga po gatunek, w którym pan się specjalizuje, czyli historical fiction. Wyobrażam sobie nakład pracy, który musi zostać włożony w konstrukcję fabularnej rzeczywistości osadzonej w realiach historycznych. Jak wygląda praca nad taką powieścią?

Dokładnie badam interesujący mnie okres historyczny – zastanawiam się, jak zachowywali się wtedy ludzie, jak wyglądało umundurowanie, broń. Przywiązuję dużą wagę do chronologii wydarzeń. Następnie staram się stworzyć historię, która ożywi ten czas dla czytelnika i dzięki temu będzie miał szansę ujrzeć fragment przeszłości.

d241shs

Znani pisarze, autorzy tak poczytni jak John Grisham, bez ogródek przyznają, że tworząc swoje powieści, jeśli jakiś element rzeczywistości im nie pasuje, po prostu go zmieniają. Jak silnie eksploatuje pan licentia poetica w swoich dziełach?

Z pewnością fikcja ma tendencję do umieszczania bohaterów w trudnych sytuacjach, czasami nawet niemożliwych do wydarzenia się. Ich działania są udaremniane, właśnie wtedy, gdy myślimy, że już osiągną cel. Przeszkody piętrzą się, a czas, który mają na to, by sobie z nimi poradzić, kurczy, aż dochodzimy do momentu, w którym wydaje się, że wszystko zostało stracone. To jest właśnie punkt kulminacyjny. Wtedy bohater rozwiązuje coś nieprawdopodobnego w, miejmy nadzieję, nieoczekiwany, ale także satysfakcjonujący czytelnika sposób. Prawdziwe życie nie toczy się tak schematycznie i ekstremalnie. Jako pisarz staram się tworzyć wciągającą historię i jednocześnie jak najwierniej oddać rzeczywiste wydarzenia.

„Wojna Ireny” James D. Shipman materiały partnera
„Wojna Ireny” James D. ShipmanŹródło: materiały partnera

Nieuchronne jest następne pytanie – podkreślając, że jest to historical fiction, a nie książka historyczna: jak blisko rzeczywistości stoi "Wojna Ireny"? Czy – i jeśli tak, to na ile – kusiło pana, by pokolorować rzeczywistość?

Prawda jest taka, że ​​Irena Sendlerowa była heroiczną postacią, ale też złożoną osobowością. Miała romans, zarówno w czasie, jak i być może przed wojną. Mogła być dosyć trudną i może nawet nieco narcystyczną osobą. Na pewno miała wiele powodów, by zrobić to, co zrobiła. Uratowała 2500 lub więcej żydowskich dzieci, ukrywając je u polskich rodzin w Warszawie. Przemycała do getta żywność i lekarstwa. Była członkiem ruchu oporu. Została schwytana przez gestapo, była torturowana i cudem uciekła.

d241shs

Wszystkie te kwestie poruszyłem w "Wojnie Ireny". Dodałem też kilka fikcyjnych postaci i wydarzenia, których nie można zweryfikować. Jeżeli czytelnicy, którzy nigdy nie słyszeli o Irenie Sendlerowej, przeczytają tę książkę i dowiedzą się czegoś o Polsce i Polakach w czasie II wojny światowej, to będzie dla mnie najważniejsze.

Polska historia obfituje w ludzi-symbole, które znane są często nie tylko w naszych kręgu kulturowym. Dlaczego wybrał pan akurat historię Sendlerowej?

Pokochałem historię Ireny, bo opowiada o cierpieniu i bohaterstwie zarówno Polaków, jak i polskich Żydów w czasie wojny. Powiedziałbym, że przeciętny Amerykanin ma kontakt tylko z historią Holokaustu, ale niewiele wie o Polakach i ich doświadczeniach z czasu wojny.

Jak duża jest wiedza Amerykanów o tym, co działo się w Europie w czasie II wojny światowej przed D-Day?

Niestety, myślę, że wielu Amerykanów niewiele rozumie z tego co działo się podczas II wojny światowej poza niesłuszną koncepcją, że Ameryka "wygrała" wojnę, głównie z pomocą Anglii. Spora liczba Amerykanów kojarzy początek wojny z atakiem na Pearl Harbor, a później zdarzenia tj. lądowanie aliantów w Normandii, bitwę o Ardeny i koniec wojny.

d241shs

To jeden z powodów, dla których chciałem napisać tę książkę. Zależy mi na tym, aby więcej Amerykanów zrozumiało, jak ważną rolę podczas II wojny światowej odegrała Polska. To Polacy stawiali opór Niemcom, walczyli bez obiecanej pomocy Anglii i Francji. Przez lata żyli pod rządami nazistów i zostali zdradzeni ponownie przez Anglię pod koniec wojny, kiedy Churchill zgodził się na zmianę granic na wschodzie. To ważne, aby historia Polski w czasie II wojny światowej była lepiej rozumiana w Ameryce.

Polacy na pewnym poziomie wciąż mierzą się z II wojną światową, mnóstwo niejednoznaczności wciąż potrafi rozgrzewać debaty, nie tylko publiczne, z pewnymi faktami ciężko jest się mierzyć. Czy Irena Sendlerowa jest postacią jednoznaczną?

Irena Sendlerowa była bardzo złożoną osobą. Jak wspomniałem powyżej, w czasie wojny miała romans. Kiedy wojna się skończyła, rozwiodła się z pierwszym mężem i poślubiła Adama, swojego kochanka. Później rozwiedli się i ponownie wyszła za mąż za swojego pierwszego męża, Mietka, z którym i tak wzięła kolejny rozwód. Niektóre źródła nawet oskarżają ją o nie do końca czyste intencje, jeżeli chodzi o jej działania podczas wojny. Została również skrytykowana za to, że pozwoliła niektórym żydowskim dzieciom ochrzcić się i ukryć przed nimi ich prawdziwe pochodzenie.

Irena Sendlerowa był człowiekiem ze wszystkimi problemami i słabościami, które wszyscy posiadamy. Nie ulega wątpliwości, że była też bohaterką, ponieważ wcale nie musiała ryzykować życia dla innych, a to zrobiła. Uważam, że to fascynujące, że jej postawa była heroiczna, a jednocześnie ona sama nie była idealna.

d241shs

Był pan w Polsce?

Tak, już raz odwiedziłem Polskę. Byłem w Krakowie i Oświęcimiu. Pokochałem Polskę, polską kuchnię, ludzi, jestem pod wrażeniem pięknych zabytków. Planuję tu wrócić razem z żoną.

Wrócę jeszcze na chwilę do kwestii zakorzenienia w rzeczywistości. Łatwiej czy trudniej konstruuje się historie realnych osób?

Całkowicie fikcyjnych bohaterów kreuje się znacznie łatwiej. Kiedy piszę o historycznej postaci, muszę brać pod uwagę to, kim była naprawdę i trzymać się głównych wydarzeń z jej życia.

d241shs

Nie bez przyczyny wcześniej wspomniałem Grishama – podobnie jak on, jest pan prawnikiem. W Polsce mamy chyba dość wyidealizowany obraz prawnika, zwłaszcza ze Stanów, we wcześniejszych wypowiedziach podkreślał pan, że w pierwszej kolejności jest prawnikiem. Czym zatem jest dla pana pisanie? To hobby, praca na drugim etacie, czy jeszcze coś innego?

Jestem przede wszystkim prawnikiem. Zajmuję się mediacją, pomagam prawnikom i stronom w procesach sądowych w wypracowywaniu ugody tak, aby można było uniknąć rozprawy. Bardzo lubię pomagać ludziom w rozwiązywaniu ich problemów, aby mogli spokojnie żyć dalej. Kocham też pisać, ale nawet gdybym wydał książkę sprzedającą się w milionach egzemplarzy, nie sądzę, abym przestał pracować. Pewnego dnia, gdy przejdę na emeryturę, chciałbym prowadzić mediacje międzynarodowe jako wolontariusz.

Jacy są pana ulubieni pisarze i czemu właśnie oni?

Uwielbiam twórczość J.R.R. Tolkiena. W pewnym sensie jego "Władca Pierścieni" to historia Polski w czasie II wojny światowej - historia ludzi pozbawionych praw, walczących z niemożliwymi do pokonania przeciwnościami i ostatecznie pokonujących zło.

d241shs

Z książek historycznych czytam przede wszystkim literaturę faktu. Uwielbiam Nathaniela Philbricka i Davida McCullougha. Philbrick jest autorem książki "W samym sercu morza" o statku wielorybniczym, który został zatopiony przez wieloryba na Pacyfiku na początku XIX wieku. To historia przetrwania, którą warto przeczytać.

Zdradzi pan dalsze plany wydawnicze?

Moja najnowsza książka "Beyond The Wire" ukaże się 25 stycznia 2022 roku. Opowiada o powstaniu w Auschwitz z październiku 1944 roku. Akcja tej powieści jest również w całości osadzona w Polsce i mam nadzieję, że zostanie wydana jej polska edycja.

Materiał powstał przy współpracy z Wydawnictwem Słowne
d241shs
d241shs
d241shs