wp
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
film
20-08-2010 (17:13)

Adaptacja powieści Tomasza Manna „Buddenbrookowie” w polskich kinach

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Adaptacja powieści Tomasza Manna „Buddenbrookowie” w polskich kinach
(Inne)

Adaptację powieści Buddenbrookowie z 1901 roku, autorstwa uhonorowanego literacją Nagrodą Nobla niemieckiego pisarza Tomasza Manna , od piątku można oglądać w polskich kinach. Film wyreżyserował Niemiec Heinrich Breloer.

Na polskie ekrany „Buddenbrooków” wprowadza firma Romana Gutka - Gutek Film. W niemieckich kinach film Breloera - opowieść o czasach świetności, a potem upadku kupieckiej rodziny z Lubeki - zobaczyło ponad milion widzów.

wp

Powieść Tomasza Manna przedstawia losy trzech pokoleń rodziny z północnych Niemiec.Osobiste dążenia poszczególnych członków tego rodu, wcześniej poświęcane na ołtarzu dobra rodzinnego interesu, zaczynają zagrażać rodzinie.

Buddenbrookowie słyną z gorliwości, ciężkiej pracy, wiary i wzajemnego szacunku w łonie własnej dynastii. Jednak za sprawą rodzących się konfliktów, jedność rodziny staje pod znakiem zapytania.

Podczas gdy Thomas Buddenbrook (w jego roli Mark Waschke) gotów jest przejąć ster po swoim ojcu, konsulu Jeanie (Armin Mueller-Stahl) i przeprowadzić rodzinną firmę przez burzliwy okres modernizacji oraz narastającej konkurencji w Niemczech, jego brat Christian (August Diehl) chce odciąć się od wszelkiej odpowiedzialności.

Christian spędza czas w gronie podejrzanych ludzi. Bierze ślub z wodewilową artystką. Buntuje się przeciw wartościom, które reprezentował jego ojciec.

wp

Obowiązek poświęcenia miłości na rzecz wzmocnienia więzów rodzinnych i społecznych spada w rodzinie na siostrę Buddenbrooków, Tony (gra ją Jessica Schwarz).

W swojej adaptacji reżyser Heinrich Breloer ukazuje zmagania konsula Jeana, jego córki Tony, oraz synów Thomasa i Christiana, walczących o przetrwanie ich rodziny i spełnienie niemożliwych miłości.

- Ambitny dramat o rozkwicie, glorii i upadku niemieckiej rodziny u progu współczesności: na takim oto tle chciałem zarysować historię pełną intymności i współczucia, wielowarstwową w swym człowieczeństwie. Chciałem zabrać widzów w podróż, w której ich udziałem staną się szczęście, siła i sukces naszych bohaterów - a następnie stopniowo doświadczą także ich momentów słabości, oraz ostatecznego upadku - tłumaczył reżyser.

Tomasz Mann (1875-1955), który w chwili publikacji książki miał 26 lat, zawarł w powieści liczne motywy z własnego życia i historii swojej rodziny. To m.in. hanzeatycki rodowód i konflikty między poczuciem rodzinnej więzi a wolnością jednostki.

wp

Buddenbrookowie to jedna z najsłynniejszych sag rodzinnych w historii światowej literatury. Przetłumaczono ją na ponad 40 języków. Powieść - będącą obrazem niemieckiego społeczeństwa mieszczańskiego kilku dekad XIX wieku - cechuje charakterystyczny, pełen szczegółów styl. Dzieło przyniosło Mannowi literacką Nagrodę Nobla, przyznaną mu w 1929 r.

Ekranizowano je już kilkakrotnie - np. w 1923 r., gdy film niemy pt. „Buddenbrookowie” zrealizował Gerhard Lamprecht, i w 1959 r., kiedy adaptacji powieści podjął się Alfred Weidenmann. Oba filmy były produkcjami niemieckimi.

Polub WP Książki
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.