RSS

Ukazał się album „Żołnierze Września. Polegli i Pomordowani na Wschodzie”

12-07-2010 | PAP/Książki WP

  A A A
Ponad 70 biogramów polskich oficerów, pojmanych na wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej, osadzonych w sowieckich obozach i więzieniach, a następnie wymordowanych, zawiera album pt. „Żołnierze Września. Polegli i pomordowani na Wschodzie”.

Album nie jest tylko zbiorem życiorysów ludzi, których połączyła tragiczna śmierć w Katyniu, Charkowie, Miednoje.

Losy ich opowiedziane zostały poprzez wspomnienia ich dowódców i podwładnych, dokumenty, rozkazy, fotografie, zarówno pochodzące z całego międzywojennego dwudziestolecia, jak i z miesięcy bezpośrednio poprzedzających wybuch II wojny i z okresu kampanii wrześniowej. Wśród tych ostatnich osobną grupę stanowią kopie dokumentów sowieckich z września 1939 r., sprowadzone dzięki pracom Wojskowej Komisji Archiwalnej w latach 90. XX w.

Przypomniano także obywatelskie rodowody żołnierzy, które sięgały służby w Legionach, Polskiej Organizacji Wojskowej oraz innych formacjach.
- Są to więc ludzie o niezwykle barwnych i dramatycznych życiorysach, zwłaszcza jeśli chodzi o lata 1914-21. Spoglądając przez pryzmat biografii i dokumentów na całe ich życie, widać, że nie tylko kochali Polskę, ale nie wahali się poświęcić życia w jej obronie - piszą w słowie wstępnym autorzy albumu.

Przedstawieni oficerowie pełnili różne funkcje i stanowiska w polskiej armii. Byli to zarówno dowódcy jednostek liniowych, jak i oficerowie sztabowi, wojskowi komendanci miast, kapelani wojskowi - ksiądz rzymsko-katolicki i rabin.

Wśród biogramów osób, na ogół znanych tylko historykom wojskowości, znalazł się kpt. Jakub Wajda, I adiutant 72. pułku piechoty, 28. Dywizji Piechoty Armii Łódź. Po rozbiciu pułku 7 września 1939 r. wraz z dowódcą I batalionu wycofał się na wschód. Wzięty do niewoli sowieckiej w nieznanych okolicznościach, osadzony został w obozie w Starobielsku. Zachował się - prawdopodobnie jako jedyny dokument pułku - komunikat informacyjny nr 1 z dnia 2 września 1939 r., który zapewne napisany został przez kpt. Wajdę.
„Liczę się z działaniem zaczepnym npla od świtu dnia jutrzejszego. W związku z tym prowadzić w ciągu nocy rozpoznanie, wynik którego należy mi zameldować do godziny 4.00 dnia 3. bm.” - głosi pierwszy punkt komunikatu. Wajda zginął w Charkowie.

Jego tragiczny los podzielił płk w st. spocz. Tadeusz Petrażycki, senator, b. sędzia Najwyższego Sądu Wojskowego. Niezmobilizowany przed wybuchem wojny, w pierwszych dniach września 1939 r. otrzymał przydział do sztabu DOK II Lublin. 18 września dostał się do sowieckiej niewoli i został osadzony w Starobielsku, zamordowany w Katyniu. Zachowane akta personalne Petrażyckiego wymieniają jego zasługi dla niepodległości Polski jeszcze z okresu I wojny światowej i bezpośrednio po niej. W walkach jego macierzystego pułku ułanów z bolszewikami zimą 1918 r. odznaczył się niezwykłą brawurą. Nazwisko jego jest wspomniane w dziele Kossak-Szczuckiej Pożoga. Z własnej inicjatywy przekradł się do oddziałów bolszewickich w Starokonstantynowie, zniszczył tam jeden karabin maszynowy, a drugi zabrał jako zdobycz.

Tom został opracowany pod redakcją merytoryczną dr. Andrzeja Wesołowskiego przy udziale Kamila Stepana.

Wydawnictwo ukazało się staraniem MON, Centralnego Archiwum Wojskowego i Muzeum Wojska Polskiego przy współpracy Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie oraz Archiwum Akt Nowych w nakładzie 1 tys. egzemplarzy. Trafią one przede wszystkim do placówek naukowych, bibliotek i szkół.

Niektóre wybrane dokumenty m.in. dotyczące kpt. Jakuba Wajdy można znaleźć na portalu historycznym PAP i Muzeum Historii Polski (www.dzieje.pl).

Tagi: II wojna światowa, katyń

oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!