Felieton

Szczynukowicz, czyli o apokryfach

06-08-2010 Książki WP

  A A A
Szczynukowicz, czyli o apokryfach
wp
Często słyszę, że literaturoznawstwo jest nauką zupełnie nieprzydatną – na cóż grzebać się w starych manuskryptach, w pożółkłych książkach, skoro prawdziwe życie jest gdzie indziej, poza książką, buzuje w polityce, w necie, w bieżących wydarzeniach. Cóż, skoro klucze interpretacyjne do niego leżą w książkach?

Folklor polityczny to ma do siebie, że jest zadziwiający, ale tegoroczna kanikuła coś robi z mózgami i lęgną się w nich pomysły, jakich nie pamiętają najstarsi górale. Nie zaskoczyły mnie ani rewelacje o „ruskiej trumnie", ani „obrona krzyża" rodem z Mrożka i żądania, by Poniatowskiego dłuta Thorvaldsena zastawić jakimś innym pomnikiem (najlepiej dłuta kiczmena Dźwigaja), ale przyznam, że bajka o Komorowskim-Szczynukowiczu to dla mnie nowa jakość (nawet jeśli prezydent-elekt nie jest bohaterem mojej bajki).

Często mówi się, że gdyby coś nie istniało, należałoby to wymyślić. Czasami istnieje – i wystarczy tylko zmanipulować, żeby zadziałało; tak było z „dziadkiem z Wehrmachtu", który wprawdzie nie wstąpił na ochotnika, tylko został wcielony na siłę, wprawdzie nie był niemieckim patriotą, tylko patriotą polskim, za co się przesiedział w Stutthofie, wprawdzie zdezerterował z Wehrmachtu i wstąpił do armii polskiej, wprawdzie nie samochody tylko rowery, nie na Placu Czerwonym tylko na Kuliczkach i nie rozdają, tylko kradną, ale ogólnie, panie, coś tam śmierdzi. Cóż jednak, kiedy dziadek nie pasuje do linii propagandowej? Ano, właśnie się go wymyśla.

Można to zrobić jak Jacek Kowalski, który zaczerpnął pełymi garściami z peerelowskiej propagandy (gdzie wskazywano Niemców z RFN jako bezpośrednich spadkobierców państwa krzyżackiego – słynne zdjęcia i karykatury Adenauera w płaszczu z czarnym krzyżem) i w pieśni o zdobyciu Koronowa wyśpiewał jak przodek Kaczyńskiego walczy z obrzydliwym krzyżackim przodkiem Tuska), jednak od razu jednak widać, że jest to raczej grubo ciosana metafora, niż „ujawnianie skrywanych faktów". Narracja o Bronisławie Komorowskim vel Szczynukowiczu należy do tej drugiej grupy.

Jak większość najbardziej obłędnych teorii spiskowych, i ta rozkwita na forach dyskusyjnych: żadne poważne pismo ani portal nie opublikuje takich wywodów, zatem to, co kiedyś rozchodziłoby się pocztą pantoflową, teraz metodą copy-paste rozchodzi się w komentarzach. Nick Mamrot pisze: poczytaj sobie o Bronisławie Szczynukowiczu, wpisz sobie w google jak nie wiesz gdzie czytać. Polacy już wiedzą kim ta osoba jest. A nick hiPOkryzja powtarza, acz niepewnie: Bronisław naprawdę ma na nazwisko Szczynukowicz i pochodzi z Rosji. Nazwisko ukradł Komorowskim jego ojciec albo dziadek (nie pamiętam dokładnie)!

Zrąb historii się powtarza: Osip Szczynukowicz, bolszewik walczący z Polakami w wojnie 1920 roku, schronił się w Kowaliszkach u rodziny Komorowskich, a kiedy ci zostali wymordowani przez Rosjan, przywłaszczył sobie ich dobra i nazwisko. Bronisław Komorowski to jego wnuk, bolszewickie nasienie, pseudohrabia.

Ale nawet metoda copy-paste pozwala – jak w bajce Andersena – na obrastanie plotki kolejnymi szczegółami. I tak dowiadujemy się z różnych wersji, że Szczynukowicz (czasem Szczynukiewicz, białoruski enkawudzista) był „rezunem" oddelegowanym przez nienotowaną poza tą opowieścią organizację „Sowiecki Rewolucyjny Komintern" do dywersji na terenach pozaborczych, następnie zaś, jako czekista w armii Tuchaczewskiego, dostał się do niewoli (czasem dodaje się, na potwierdzenie tych słów „zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego", choć oczywiście żadnych linków do dokumentów nie ma), z której uciekł; niekiedy po prostu zajmuje zrujnowany dwór w Kowaliszkach, niekiedy osobiście wyżyna całą rodzinę Komorowskich. Bywa też gwałcicielem. Przewija się także sprawa sygnetu, który Bronisław Komorowski nosi na palcu: to sygnet ściągnięty z palca prawowitego hrabiego. Szczegół czyni opowieść. Sygnet widoczny w telewizji to niemy świadek zbrodni i oszustwa.



Tagi: dehnel, bronisław komorowski

oceń
8
4
Podziel się

Opinie (5)

Ocena: 0 [0]
BOLO 7 [2012-01-09 16:04]

- Polska Klasa Polityczna to dno, zero zainteresowania WŁADZ III RP Polakami i Polska. Polacy zyja w totalnej ne4dzy, stale zagrozeni windykatorami, komornikami itd, bo dochody ich sa niewystarczajace na opłaty stałe. Brak dostepu do lekarzy specjalistów, nie wykupywanie leków z braku pieniedzy itd, STWARZA podejrzenia, kim są PRZEDSTAWICIELE WŁADZ POLSKICH, bo Polak Polakowi nie jest tak podly.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~waldemarpo [2011-10-10 20:38]

Pomnik bolszwikom w Ossowcu to też wydumane?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~waldemarpo [2011-10-10 20:34]

A pomnik bolszewikom w Ossowcu kto chciał postawić?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aaa [2010-08-10 21:27]

Wreszcie jakiś nienudny
felieton Dehnela.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Serafinsky [2010-08-07 14:02]

Okolica paszkwilu
Mowa jest o apokryfie;już samo to określenie nobilituje treść. Oto pojawia się zaginiona,ale odkryta historia, podobnie jak z ewangeliami spoza kanonu. Mowa jest o apokryfie, chociaż lepiej do całości przylega inny termin - paszkwil.Autor powyższej publikacji sugeruje obłęd, schizofrenię, nawet duractwo kreatora paszkwilu ( kreatorów ?), bo dane szczególowe rozmijają się z chronologią historyczną. Opowieść o Szczynukowiczu jest trawestowana i rozwijana w S-24, ku wyrażnemu ukontentowaniu niektórych. Skoro wiadomo już, kto stoi za "Protokołami Mędrców Syjonu", co szkodzi dokopać się imiennego kreatora rewelacji o Szcz. Oraz tego/tych/, co stoją za rewelacjami. O ile wiem, paszkwilanctwo w Polsce jest przestępstwem. Ale wątku śledczego tu się nie rozwija. Nie warto ?

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Najbliższe imprezy

12 Lutego 2012, Niedziela

12 Lutego 2012, Niedziela

15 Lutego 2012, Środa

19 Lutego 2012, Niedziela

więcej
O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska