RSS

Miś na nielegalu - chińska cenzura blokuje Kubusia Puchatka

17-07-2017 | Rachela Berkowska/WP Książki

  A A A
Miś na nielegalu - chińska cenzura blokuje Kubusia Puchatka

”Będziemy łapać zarówno tygrysy, jak i muchy”, odgrażał się parę lat temu Xi Jinping. Chiński polityk, przewodniczący ChRL, miał wtedy na myśli walkę z korupcją. Z czym walczy teraz, tropiąc w sieci misia-łasucha, Kubusia Puchatka?


Wygląda na to, że Jinpingowi zwyczajnie brak poczucia humoru. Fakty są takie, że Kubuś Puchatek jest na cenzurowanym. O tym, że sympatyczny niedźwiadek znika z chińskich mediów społecznościowych pierwszy doniósł ”Financial Times”. Gdzie leży problem? Zdaniem elitarnego brytyjskiego dziennika, Kubuś za bardzo przypomina Xi Jinpinga. Od czterech lat jest do niego porównywany.

W 2013 r. internet zażartował sobie zestawiając zdjęcie chińskiego przywódcy, któremu towarzyszył ówczesny prezydent USA Barack Obama. Z rysunkiem dwóch postaci z bajki A.A. Milne’a - Kubusia i Tygryska. Rok później sieć chichotała na widok fotografii sekretarza generalnego KPCh, przewodniczącego ChRL i zarazem szefa Centralnej Komisji Wojskowej - Xi Jinpinga, ściskającego dłoń premiera Japonii Shinzo Abe. Zestawionej z duetem miś-Kubuś i osiołek-Kłapouchy.

 


Fot.Twitter


Wpisy zawierające odniesienia do misia-grubaska w ciągu ostatnich dni były usuwane z chińskiego Twittera, czyli Weibo, zniknęły także animowane gify z niedźwiadkiem.

Chińczycy mają na Puchatka własne określenie, w dosłownym tłumaczeniu brzmi - "Mały Miś Kubuś”. Zdaniem "The Guardian” wpisanie tej właśnie nazwy na na platformie Weibo skutkuje komentarzem: ”zawartość jest nielegalna”.

Jinping jest potężnym liderem, jesienią najprawdopodobniej zostanie wybrany na kolejną, pięcioletnią kadencję. Ciężko uwierzyć, że ktoś taki obawia się bajek. Musi wiedzieć, że humor, ironia i dystans do siebie, są bardzo skuteczną bronią.  


oceń
10
2
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Nie smaczne żarty [2017-07-18 10:06]

I bardzo dobrze.Zacznijcie sobie ro bić żarty z Merkel,Tuska,angielskiej królowej,Sorosa,

odpowiedz

Ocena: +4 [10]
~aleksander [2017-07-18 08:13]

to jak lewacy....chociazby zakaz "Murzynka Bambo" czy "Pippi Langstrumpf " albo " Przygody Tomka Sayera" !!!!.....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -2 [2]
~abc [2017-07-18 08:50]

Redaktorze szanowny, u Chińczyków imię stoi po nazwisku, więc nie żaden Jinping, tak jak nie Donald (obojętnie który), nie Andrzej, nie Angela i nie Emmanuel.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Prosiaczek [2017-07-18 08:42]

Ciekawe czy nasz słowiański Mis Uszatek by im sie podobał.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~co to qrca jest? [2017-07-17 16:10]

nie podobają się kitajcom nasze misiaki?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -9 [17]
~Wiesia z Podkarpacia. [2017-07-17 16:10]

Choć Chińczycy to bezbożniki i z pewnością w otchłani ogni piekielnych błąkać się będą, to w tymże przypadku rację przyznać im trzeba, bo bajka demoniczna i opętaniem grożąca, przez co w świecie całym zakazana być powinna.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [11]
~janczi [2017-07-17 16:05]

W zasadzie, to co mnie to obchodzi :)))

odpowiedz