Wywiad

Mamy za dużo tabu – mówi Katarzyna Miller w wywiadzie dla Wirtualnej Polski

04-08-2010 | Książki WP

  A A A
Mamy za dużo tabu – mówi Katarzyna Miller w wywiadzie dla Wirtualnej Polski
archiwum autorki/www.katarzynamiller.pl

  O Wielkiej księdze cipek i Małej książce o śmierci; o tym co szokuje i o tym co uspokaja; dlaczego warto myśleć i szukać oraz dlaczego nie warto czuć się grzesznym. Rozmowa z Katarzyną Miller.


Marta Buszko: Seria książek, o których będziemy rozmawiać, nazywa się Bez tabu. Żyjemy w świecie, w którym seks jest dostępny na każdym kroku, a jednocześnie niepozorna książeczka szokuje. Dlaczego jest tak, że ciągle przekraczane są kolejne tabu, a rozmowa o faktach szokuje?

Katarzyna Miller: Powiedziałabym, że u nas tabu jest wszystko to, co jest prawdziwe, co jest związane z życiem w jego podstawowych wymiarach: kupa, siku, bekanie, oddychanie, siusiaki, cipki, brzuchy (takie, jakie są naprawdę, a nie jak wyglądają w Photoshopie), śmierć, umieranie, starzenie ...
Jestem zachwycona tym, że są te książki! To wielka zasługa Pawła Książkiewicza,  szefa wydawnictwa Czarna Owca. Ma on to do siebie, że się sporo zapoznał ze Szwecją. To jest kraj, w którym najwięcej chyba zrobiono jeśli chodzi o przekraczanie tabu. Tam w telewizji prezenterami są ludzie, którzy wyglądają jak wszyscy, ale za to są bardzo inteligentni!
Mała książka o śmierci dowodzi, że jak się wprost i prosto narysuje, napisze, to i pozornie trudny temat  robi się zwyczajny.



Niezwykła jest ta bezpośredniość.

Katarzyna Miller: To nie jest szokujące, to nie jest obrzydliwe, nie jest w żaden sposób gorszące! Pisze się np. o tym, że dzieci też umierają, że w różnych krajach w różny sposób się żegna zmarłych. Jak się taką książeczkę przeczyta, to ona koi, uspokaja, a dorośli mogą mieć z niej radochę. Książeczki te sprowadzają wszystko do takiego wymiaru, w którym już nie trzeba się bać. My się strasznie boimy śmierci, dlatego jest tak silne tabu śmierci. Uważam, że to wynika z tego, że się nie zdążyliśmy nażyć. Nasze życie jest podporządkowane głównie innym, nie sobie. Człowiek, który się spieszy, by zarobić, wychować dzieci, napracować się, mieć, myśli sobie: „Boże, to już wszystko? Mam nałożyć dębowy garnitur i nic już mnie nie spotka?”. To już lepiej o tym nie myśleć.

Każda kultura ma swoje tabu. Pewnych rzeczy po prostu nie wolno. Czy w takim razie tabu jest złe czy po prostu źle wybraliśmy sobie tabu?

Katarzyna Miller: Myślę, że mamy za dużo tabu. Okazuje się w pracy terapeutycznej, że kiedy się stwarza warunki prawdziwego bezpieczeństwa, nie ma tabu. Ludzie z wielką ulgą dzielą się wszystkim, co im się zdarza. Okazuje się, że prawie wszyscy to samo przeżywają: że sobie z czymś nie radzą, czegoś nie umieją, boją się, myślą o sobie nie tak, jak chcieliby, że mają kłopoty z seksem. Okazuje się, że to nie jest żadna przywara ani wada, ani coś, co ich w jakikolwiek sposób przekreśla, tylko zwykłość ludzka. Przecież nie jesteśmy cyborgami, nie możemy zrobić wszystkiego! Poza tym przemijamy. Ja myślę, że książki, które zostały w tej serii wydane, są po prostu bezcenne. Zdumiewające, ze znajdują się tacy co się wymądrzają, że to jest szerzenie niemoralności. Choć właściwie nie jest zdumiewające. To są ludzie, którzy nie radzą sobie z normalnością.

Na obwolucie jednej z książek jest informacja, że jej treść może obrażać uczucia religijne. Jak wiedza, na której opiera się np. edukacja seksualna może być obraźliwa? Jak taka wiedza może stać się zakładnikiem religii czy ideologii?

Katarzyna Miller: Instytucja, która tą religią szermuje, chce mieć rząd dusz i nie dopuszcza do tego, by ludzie myśleli. Trzeba im zakazać, nakazać, odtąd dotąd, by ich trzymać w szachu. Wtedy można ich straszyć śmiercią, można ich straszyć tym, co po śmierci. Trzeba zabrać wolność, a tabu jest takim ograniczeniem wolności. Im więcej tabu, tym mniej wolności: nie wolno mówić, nie wolno robić, nie wolno myśleć. Można powiedzieć, że Wielka księga o myśleniu byłaby największym tabu. Religie powstały, aby ludziom było łatwiej znosić ból i lęk istnienia, ale one je pogłębiają. Nasza w każdym razie na pewno. Przede wszystkim człowiek ma się czuć grzeszny. Niby dlaczego? Ja się czuję za Ewę dumna, że chciała mieć wiedzę złego i dobrego!

Czytając Małą książkę o śmierci myślałam o tym, jak dobrze w niej widać, że powstała w luterańskiej Szwecji, że nie powstałaby w katolickiej Polsce.

Katarzyna Miller: Książeczki te można było wydać, ponieważ już je gdzieś wydano. Ile rzeczy pojawia się u nas tylko dlatego, że już gdzieś są! Sami byśmy się nie ośmielili..?

Reakcje na te książeczki są bardzo spolaryzowane i wywołują silne emocje w rozmowach o nich. Czy dorośli nie powinni się przede wszystkim cieszyć, że mają w rękach takie narzędzie do rozmowy z dzieckiem?

Katarzyna Miller: A jest odwrotnie! Gdy jest tak, że żaden rodzic nie umie rozmawiać, to też i żaden nie czuje się gorszy. Jak się okazuje, że są książki i że można je przeczytać i że można rozmawiać, to wtedy nie ma wytłumaczenia, dlaczego się tego nie robi. W kraju, w którym nikt tego nie robi, nikt nie czuje się z tego powodu gorszy, głupszy, nieprzygotowany. Wystarczy powiedzieć, że seks jest be, że dzieci biorą się nie wiadomo skąd, z kapusty najlepiej. Skąd one potem mają wiedzieć, jak dobrać sobie partnerów, być szczęśliwym, mieć udane współżycie, dobrze wychowywać swoje dzieci. Jak to ma się stać samo? Szczególnie, że przykłady z życia rodzinnego nie są najlepsze.

Czy te książki załatwią za rodziców rozmowy z dzieckiem?

Katarzyna Miller: Bardzo często tak się dzieje, choć rozmowy byłyby bezcenne. Kiedyś były takie tytuły: Co każdy chłopiec wiedzieć powinien i Co każda dziewczyna wiedzieć powinna i jak rodzice dali te książki, to uważali, że sprawa załatwiona. Dobrze, że w ogóle dali! Ja mam poczucie, że to jest rzadkość. Niezwykle rzadko zdarza się, że słyszę, że rodzice rozmawiają z dziećmi normalnym językiem. Taki rysunek z Wielkiej księgi cipek przedstawiający rozłożone nogi spora część narodu uznałaby za pornografię.

Rysunek jest schematyczny.

Katarzyna Miller: Bardzo schematyczny. Dokładnie opisuje i pokazuje budowę anatomiczną dziewczyny. Myślę, że bardzo dobrze, że się przydarzyły Monologi waginy. Po tej książce pojawiły się kolejne, które przekroczyły tabu seksu.
Jestem osobą pozytywnie nastawioną do ludzi i do świata, ale chwilami robi mi się ohydnie smutno, że jest taka ogromna masa ludzi, którzy siebie i innych chcą zakopać. Żeby nic nam nie błysnęło w głowie, żeby nas na sznurku z pracy do domu i do kościoła prowadzić, dać ochłap jakiś, troszeczkę dobrobytu. Mało jest tych, którzy nie myślą i mało jest tych, którzy myślą; najwięcej jest tych, którzy zwijają się wokół swojego przeżycia. Nawet dbają o to, żeby się rozerwać, zabawić, żeby nie było nudno, ale najczęściej grillują, napiją się, najedzą, może pośpiewają, nawet tańczą coraz rzadziej. Fajnie jest śpiewać to, co wszyscy znają, ale jednocześnie trzeba też coś tworzyć! Te książki to powiew czystego wiatru. Że nie jest tak najgorzej. My się w Polsce nie możemy doczekać podręcznika seksuologicznego! To jest przecież groza! Jak można jednocześnie zakazywać wydawania takiego podręcznika i próbować zmniejszyć skalę aborcji? Chyba, ze się jej wcale nie chce zmniejszyć, bo wtedy by bata nad ludźmi nie można było trzymać ! Jak można chcieć nie widzieć związku między wiedzą i świadomością a wyborami?
Rozmawiając z kobietami w bardzo różnym wieku – od dwudziestu lat aż do siedemdziesiątki – słyszę bez przerwy: „ Jak to dobrze, że możemy z kimś o tym porozmawiać!”. Jak się słucha opowieści, że dziewczyna pierwszy raz w szkole dostała miesiączkę i przerażona myślała, że jej się coś stało, nikt jej w domu do niczego nie przygotował, nauczycielka dała jej jakiś kłąb ligniny, kazała się umyć i iść do domu. W domu jej powiedzieli: „Acha, tu masz watę”. To było wszystko! To jest koszmar! Dzieci wiedzą, czy mogą o coś pytać, widzą po rodzicach, czy oni chcą pewne rzeczy słyszeć czy nie chcą, czy chcą wiedzieć czy nie chcą.

Dlaczego tak jest? Dlaczego to takie trudne, by rozmawiać z dzieckiem?

Katarzyna Miller: Jestem rozdarta między takie poczucie, że kompletnie nie rozumiem, dlaczego tak jest, bo wystarczyłoby  przeczytać kilka książek, a z drugiej strony  rozumiem ten lęk, jaki ludzie mają przed podnoszeniem jakichkolwiek zasłon, które sami mieli narzucone. Takie bezpieczeństwo jest jednocześnie niezłym tchórzostwem. To jest trzymanie się tego, co znane. Smutne porównanie: kura ma to do siebie, że jak się zakreśli wokół niej okrąg, to ona się z niego nie wyrwie. To jest właśnie coś takiego. Jakbyśmy dawali się zahipnotyzować.

Jakie są późniejsze koszty takich wyborów?

Katarzyna Miller: Straszne. Mamy kompletną niewiedzę na temat własnych uczuć, własnego organizmu i zdrowia, na temat związków, a w tym wszystkim żyjemy! I to są rzeczy dla nas najważniejsze. Baza bytowo-finansowa jest, oczywiście, podstawą przeżycia, ale większość ludzi potrafi ją całkiem nieźle zabezpieczyć. I nawet mając ją świetną nie rusza dalej ani wyżej ani głębiej.
Ludzie ciągle chodzą do lekarzy albo do apteki po pigułki. Ludzie ciągle wydają pieniądze na leki, które wcale nie są im potrzebne! Człowiek, który dbałby o siebie, nie chorowałby. Cywilizacja pcha nas w pewne choroby. A potem podnosi się larum, że mamy anoreksję, depresję, samobójstwa. A z czego żyłyby konsorcja farmaceutyczne?  Sami żeśmy sobie to zrobili!

Tagi: bez tabu, Katarzyna Miller, mała książka o demokracji, mała książka o feminizmie, mała książka o śmierci, wielka księga cipek, wielka księga siusiaków

oceń
28
0
Podziel się

Opinie (29)

Ocena: 0 [0]
sprawiedliwy2001 [2010-08-09 12:09]

jamci
jak ktos mówi, że gybyśmy tylko chcieli to byśmy nie chorowali (genetyka), sama zresztą wygląda na schorowaną kobietę, to myślę sobie że coś tu jest nie tak...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~barti [2010-08-09 13:36]

Swietne spoleczno-swiatopogladowe "studium w skrocie " na jakie sie natknelem w ostatnim czasie. Choc w formie wywiadu to dotykajace sedna zycia spolecznego w Polsce. Warto byloby dodac tylko wywod historyczny i podac powod takiego stanu rzeczy jak chociaz to ze w czsach powojennych role inteligencji i elit przejeli ludzie o watpliwych autorytetach. Oni sami musieli dostosowac swoje 'fromy przekazu' do owczesnej swiadomosci spoleczenstwa ktore ledwie 'przetrwalo'.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~clone [2010-08-09 12:00]

granice (w tym moralne) są i będą, czy się to komuś podoba czy nie
Hmm, nie dyskutuję z potrzebą myślenia, ale z drugiej strony uważam że to przegięcie aby uznawać że człowiek ma do wszystkiego prawo i wszystko jest normalne. Tzn. ludzka pycha jest normalna, ale jest złą przywarą, która wcześniej czy później sprowadza cierpienie na otoczenie a pychą jest pozwalać sobie na wszelkie błędy bez poczucia że zrobiło się coś nie tak. Poczucie winy jest zdrowym objawem posiadania kręgosłupa moralnego, oczywiście każde odchylenie jest "niezdrowe" i przesadne poczucie winy jest tak samo szkodliwe jak jego brak. Ale mam wrażenie że świat idzie ze skrajności w skrajność. Dzisiaj poczucie winy uznaje się że jest jednym z głównych wrogów człowieka a może to człowiek jest sam sobie wrogiem, że ciągle mu mało, że ciągle chce łamać ustalone granice. Gdzie leży granica poza którą człowiek poczuje się wolny i szczęśliwy, czy taka granica istnieje? Może nie chodzi o to żeby łamać kolejne tabu i kolejne granice tylko pogodzić się z tym że zawsze jakieś granice będą, za jedną granicą pojawia się inna. Czy ludzie nie narzucający sobie żadnych ograniczeń są szczęśliwsi? Wątpię, zawsze będą uwierać ich granice, chyba że się z tym pogodzą i będą żyć spokojni o to że nie muszą nic przekraczać, nie muszą z niczym walczyć a szczęście to stan ducha a nie stan majątku, pozycja społeczna czy brak ograniczeń. Jak to jest że szybciej znajdzie się szczęśliwą osobę wśród mnichów i ludzi żyjących według zasad niż wśród "wyzwolonych buntowników".

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Anna 70 lat [2010-08-09 13:21]

Mamy za dużo tabu
Pani Kasiu uwielbiam sluchać Pani wystąpień w tvp2 i czytać artykuły w Zwierciadle. Ten wywiad wydrukowałam i będe kserować i rozdawać różnym ludziom w rodzinie i znajomym.Uważam, że takie podejście do wiedzy trzeba szeroko rozpowszechniać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~alba [2010-08-09 12:11]

Prawie nie czytałam, ale ona nie ma wstydu.
Starsi ludzie nie powinni gorszyć, winni być czyści i nieskalani , obmyci w Sakramencie Pokuty.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~bewa [2010-08-09 13:14]

ok
Bardzo ciekawy wywiad, dający do myślenia. Osoby krytykujące- od razu widać kto wyczytał trochę prawdy o sobie która go aż tak mocna zdenerwowała. W internecie łatwo jest krytykować ale najpierw lepiej spojrzeć prawdzie w oczy i pomyśleć trochę nad sobą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dgth [2010-08-09 12:58]

sakrafixa,czarny to zly!!
To czarne dzinksy w czarnych szmatact ograniczaja ludowi to co sami ko9nsumuja.Ilez to bab i dzieci ta czarna banda lobuzow przetruchtala,a miedzy soba jakie sabaty wywijaja -BOZE NIE POZWOL IM NA TO!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~HetmanW [2010-08-09 12:56]

Twórczość przez wielkie... TFU!!!
Kim ta niespełniona autorka jest? Jak sądzę nikim znaczącym w poważnej literaturze, skoro jej jedynym sposobem na zaistnienie jest swoiste nadgryzanie tabu... Zachowuje się, jak mała dziewczynka chcąca koniecznie na siebie zwrócić uwagę dorosłego świata choćby przez to, że wypije wodę z wazonu z kwiatami, albo zrzuci obiad ze stołu... Śmie w dodatku namawiać innych, by zaczęli myśleć- to już zakrawa o ironię...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~prawda [2010-08-09 12:52]

prawda
wszystkie osoby które krytykują tą panią są właśnie takimi kurami bojącymi się wyjść z kręgu i oczywiście agresywnymi kurami, bojącymi się, że przez takich jak ona coś nieznanego dla ich wąskiego umysłu zacznie im z każdej strony zagrażać. Ludzie powinni przestać się tak strasznie bać, przecież przed śmiercią i tak nikt nie ucieknie, i przed wszystkimi innymi faktami w życiu, o których nie wolno rozmawiać. Gdyby nie ten strach, głównie strach przed niewiedzą wielu spośród nas nie byłoby tak agresywnymi. Bo agresja bierze się z nieporadności. I każdy niemyślący cham, który jedyne co potrafi w strachu przed przeczytanymi tu faktami, to powiedzieć że ta pani jest gruba:) tak naprawdę jest bardzo smutnym nieporadnym człowiekiem..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dejvidk@wp.pl [2010-08-09 12:49]

sacrum profanum
potrzeba nam fachowej pomocy w naszych zboczeniach 'normalności'. rażąca opinia niestety o fakty oparta. pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anax [2010-08-09 12:47]

Katarzyna Miller
uwielbiam Panią Katarzynę!!! jest wspaniała w każdym calu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aloj [2010-08-09 12:44]

tabu zbyt wiele
Mam podobne zdanie jak pani Katarzyna i cieszę się bardzo ,że są jeszcze osoby które próbują i mają odwagę w tym zakłamanym społeczeństwie mówić o normalności i walczyć z tabu.Pozdrawiam i dziękuję.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kasia [2010-08-09 12:38]

Kasia
A ty nie jestes klabzdrowaty? Nawet jesli nie otyly to z pewnościa ocięzalość umyslowa Ciebie dopadla

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kropeczka [2010-08-09 12:33]

bardzo lubię
Pani Kasiu, bardzo Panią lubię. Czytam Pani artykuły w Zwierciadle i przeczytałam książkę. Cieszę się, że głośno mówi Pani o tym o czym ja jeszcze po cichu myślę. Pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bogus [2010-08-09 12:21]

czy czeka ją los nargala ?
czy diabeł przyjdzie po swoje ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~reff [2010-08-09 12:07]

skad sie biora nasze tabu
to duza zasluga czarnych ktorzy staraja sie jak moga ze ta sfera byla jedna wielka czarna dziura a sami jak wiadomo nie maja z seksem takze homo jakichkolwiek problemow.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~liza [2010-08-09 12:04]

skandal !!!
To już Gazeta Wyborcza nie wystarcza ??????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hhh [2010-08-09 11:40]

Apetyczna grubaska
.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mała [2010-08-09 11:47]

O wywiadzie Katarzyny Miller
Wywiad jest świetny!!!Szkoda,że na rynku wydawniczym prawie nie ma tego typu książek.Wiele uznania dla Pani Katarzyny!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~NoToFiK [2010-08-09 11:44]

aHa czy aCHa
ktoś napisał aCHa bo wcześniej ktoś powiedział aHa (dół str. 2)

odpowiedz

Szukaj w serwisie

O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska