RSS

Wywiad

Czy kiedyś wybaczymy Rosjanom te zbrodnie?

17-06-2017 | WP Książki

  A A A
Czy kiedyś wybaczymy Rosjanom te zbrodnie?
Facebook

My, wychowani na ”Czterech pancernych”, miłości Marusi i Janka, karmieni słodką propagandą, która miała zaszczepić równie gorące uczucie do bratniego narodu - czas zmierzyć się z trudną historią.

Dariusz Kaliński w swojej ”Czerwonej zarazie”, opisuje moment schyłku II Wojny Światowej, kiedy nastają nowe czasy, a władza ludowa w wolnej Polsce, z pomocą rosyjskich żołnierzy, zaprowadza swoje porządki. Pisze bez cenzury o tym, jak w rzeczywistości wyglądało wyzwolenie naszej ojczyzny.

Rachela Berkowska: Napisał pan książkę burzącą spokój, bolesną. Myśli pan, że jesteśmy gotowi na prawdę?
Dariusz Kaliński: Od pamiętnego przełomu roku ’89 minęło sporo czasu, a ja mieszkam na ulicy noszącej imię sowieckiego bohatera, agenta, który działał w Warszawie podczas okupacji. I ta ulica sąsiaduje z inną, która z kolei nosi imię radzieckiego dysydenta. Powinniśmy sobie uporządkować pewne sprawy światopoglądowe. Tu jest jakieś duże zaniedbanie.


I dlaczego pana zdaniem ten sowiecki bohater, agent, wespół z radzieckim dysydentem nie znikają z naszych ulic?
Kiedy Armia Czerwona przyszła do Polski i nastały nowe władze, to one utworzyły też nową elitę, która pochodziła z określonych kręgów społecznych. I to się ciągnie za nami.


Pisze pan: ”Sowieckie służby bezpieczeństwa miały precyzyjnie wyznaczony cel. (…) Natychmiast po wyparciu Niemców należało przygotować grunt pod objęcie władzy w Polsce przez ”administratorów” wyselekcjonowanych przez Stalina”. Uważa pan, że wciąż jesteśmy z tamtym systemem splątani?
Jesteśmy. Mentalnie tkwimy jeszcze w socjalizmie, komunizmie. Pewne rzeczy wynosi się z domu. A w naszych domach niektórych tematów się  wciąż nie podejmuje.

Propagandowe, zmanipulowane seriale - władza ludowa chciała, by Polacy widzieli w czerwonoarmiejcach zbawców. Na zdj. Marusia i Janek, zakochana, rosyjsko-polska para z ”Czterech pancernych i psa”.


Wikipedia

W pana się podejmowało. To szczęście, że w Polsce po roku ’89 wiele tematów przestało być tabu. Można głośno mówić o Katyniu, państwie podziemnym, żołnierzach AK. A jednak pana książka była dla mnie szokiem.
Sowietów znam z opowieści babci. Chodziłem do szkoły w latach 80., nie mogłem się nadziwić, że na lekcjach opowiadali mi coś zupełnie innego, niż to co słyszałem w domu.


Co pan w nim słyszał?
Babcia była dzieckiem, kiedy czerwonoarmiści wyzwalali nasz kraj. Wspominała, jak mama smarowała jej twarz cuchnącym, krowim łajnem, żeby uchronić ją, razem z dwiema siostrami, przed gwałtem. Słuchałem tego i nie mogłem uwierzyć.


Kobiety gwałcono bez względu na wiek. Kilkuletnie dzieci i staruszki. Nie został pan historykiem, a jednak - ekonomista - napisał książkę. Opowieści babci nie dawały spokoju?
Piszę artykuły dla portalu ”Ciekawostki historyczne”. Temat wyzwalania Polski i tego, co się działo wówczas w kraju, zawsze wywoływał gorące komentarze. Widziałem, że nie jest jednoznaczny. Z jednej strony są wspomnienia Polaków, z którymi Rosjanie dzielili się posiłkami.

Są w książce wzruszające fragmenty, jak ten: ”Weszli Rosjanie z kuchnią polową. Ruski żołnierz wyciągnął zza cholewy drewnianą łyżkę: „Na, grażdanka, pokuszaj” – a było to po trzech dniach, gdy gryźliśmy skórki od chleba, a w ustach brakowało nam śliny”.

Z drugiej dramatyczne relacje masowego rekwirowania żywności. Niektórym Armia Czerwona jawi się w glorii chwały. Inni mówią, że to byli bezlitośni bandyci, którzy na terenie Polski stworzyli sieć obozów, przez które przeszło nawet 100 tys. Polaków.

Armia Czerwona  wkroczyła do Polski w nocy z 3 na 4 stycznia 1944 roku w okolicach Rokitna.


Wikipedia

– Rozpasana sowiecka dzicz, odziana w mundury siała spustoszenie. (...) Rozszalałe żołdactwo, szczególnie azjatyckie, nie miało żadnej litości. Traktowali nas jak wrogów, według otrzymanych od swoich przełożonych rozkazów; Gorod nasz, szto w gorodie – wasze” – mówi Kazimierz Mróz, jeden z pana bohaterów.
Znajdowali się tam również ludzie wykształceni. Ale trzeba pamiętać, że w Armii Czerwonej było tylko około pięćdziesięciu procent Rosjan. Reszta to zbieranina ze wszystkich republik. Często niewykształceni, wręcz dzicy. I dla nich wszystko, co znajdowało się na zachód od Moskwy, to był wróg. Bali się ich nawet zwierzchnicy, oficerowie.


Mówi się, że idący do boju naziści dostawali czekoladę z amfetaminą i kokainą.
A  Armia Czerwona gorzałę. Niemcy prosili o wodę, Rosjanie o wódkę. Żłopali bez opamiętania.


Porównuje pan Armię Czerwoną walczącą na terenie Polski w latach 1944–1945 do potężnego tsunami zmiatającego wszystko na swojej drodze. Pisze o grabieży na ogromną skalę.
Sowieci wywieźli z terenów powojennej Polski ponad tysiąc zakładów przemysłowych. Tysiące kilometrów linii kolejowych, elektrycznych, niezliczone ilości surowców… Komunistyczne władze Polski wyliczyły straty na przynajmniej 2,67 miliarda złotych. Ich wartość na dzień dzisiejszy to nawet 54 miliardy dolarów.


Czytałam o tak zwanych ”trofiejnych otriadach”, specjalnych oddziałach rabunkowych stalinowskiej armii. Służyło w nich aż 80 tysięcy żołnierzy. Przytacza pan masę danych. Ile czasu zbierał pan materiały do książki?
Ponad rok. Polecam Archiwum Historii Mówionej Powstania Warszawskiego i Fundację ”Moje Wojenne Dzieciństwo”. W ”Czerwonej zarazie” wiele jest cytatów, chciałem dać tym ludziom głos. Odchodzą świadkowie. W pewien sposób zwracamy im godność mówiąc o tym, co przeżyli. To rodzaj hołdu. W ich relacjach jest wielki ładunek emocji. Żyjemy w wolnym kraju, o pewnych rzeczach możemy, a nawet musimy mówić.

”Czerwona zaraza”, Dariusz Kaliński, wydawnictwo Znak.



Archiwa po stronie rosyjskiej są zamknięte. Ma pan nadzieję, że kiedyś dowiemy się, co stało się z setkami polskich obywateli, jakich sowieckie siły bezpieczeństwa uprowadziły w lipcu 1945 roku? Poznamy prawdę o ofiarach tak zwanej Obławy Augustowskiej.
Nadzieję trzeba mieć. Ale pewne osoby przestrzegały mnie, żebym nawet nie próbował podróżować do Rosji. Rozmawiałem kiedyś na forum z młodą, trzydziestoparoletnią Rosjanką. Zarzuciła mi stek bzdur, według niej Armia Czerwona nie była taka, jak ją opisuję. Poleciła czytać ich historyków, oni mówią prawdę. Wiele faktów mogła sprawdzić w internecie. Ale ona była przekonana, że wymyślam historię. Obawiam się, że z Rosjanami nie porozmawiamy o Obławie Augustowskiej. A to była największa pod względem zaangażowanych sił i środków operacja przeciwpartyzancka wymierzona w poakowskie podziemie niepodległościowe.

I wszystko to działo się na terenie wolnego kraju, bez najmniejszego sprzeciwu ze strony naszych władz. Pisze pan o tym, że przechwytywano i cenzurowano prywatne listy. Utajniano raporty milicji i bezpieki. Kneblowano  prasę. Mogła pisać o „osobnikach w mundurach armii sowieckiej”.
Dziś mamy media społecznościowe, internet. Wtedy żelazna kurtyna skutecznie odcięła nas od świata. Władzy łatwiej było zadbać o to, by nie podgrzewać w społeczeństwie antysowieckich nastrojów.  Ale nie ma ucieczki przed historią. Jeśli odważnie nie spojrzymy w przeszłość, nasza przyszłość będzie zakłamana. Budowana na niepewnych podstawach. Sześćdziesięciolatek w Polsce powinien uczyć się historii od nowa. Tak to widzę.

Co dalej? Będzimy umieli to sobie wybaczyć?
Można było pojednać się z Niemcami, można to zrobić i z Rosjanami. Tylko trzeba chęci obu stron. Trudno o to, jeśli jedna z nich wciąż tkwi w szaleństwie. Mam nadzieję, że książka otworzy niektórym oczy na to, co działo się w Polsce na przestrzeni tych lat końca wojny i późniejszych. Na początki istnienia Polski Ludowej.

 
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak/Ciekawostki historyczne

Zdjęcie na otwarciu: Facebook/Aleksandr Petrosyan

oceń
970
199
Podziel się

Opinie

Ocena: +5 [37]
~Katyń [2017-06-17 23:43]

Bohaterstwo ruskich bandytów znamy dobrze. Byli dzielni przeciw bezbronnym polskim oficerom w Katyniu i gdy wspólnie z mordercami hitlerowskimi napadli na Polskę w 1939r. Oto prawdziwi bohaterowie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -12 [22]
~mm [2017-06-18 14:53]

Dzień bez skrytykowania Rosji, Związku Radzieckiego, Polski Ludowej jej dokonań odbudowa powojenna, zlikwidowanie analfabetyzmu, dniem straconym. Tylko dlaczego jak się weźmie roczniki statystyczne to mówią co innego.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -45 [127]
zeks [2017-06-18 12:35]

Niech Polacy wytłumaczą co zrobili z rosyjskimi jeńcami z 1920 roku

odpowiedz

pokaż 19 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +27 [91]
~antyklerykał [2017-06-18 10:04]

w polsce katolickiej PRAWDA to rzecz względna, zależy od tego kto o niej pisze czy mówi !!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -4 [36]
~Anna [2017-06-18 14:06]

A to nie Piłsudski ruszył przypadkiem na wschód i nie on dostał łupnia takiego, że front zatrzymał się na przedmieściach Warszawy? Rewolucja wtedy miała dosyć problemów- wojna domowa, białogwardziści, interwencje zbrojne z zewnątrz... Raczej chyba n ie skłonna była na kogokolwiek napadać. A jeńcy... Tak ich potraktowano, że umierali z głodu, z braku pomocy medycznej, szerzących się chorób zakaźnych, ziemianek pozbawionych okien, antysanitarnych warunków, w których ich umieszczono, brodzeniu po kostki w odchodach chorych współwięźniów... W szkole te fakty przemilczano? Gdy otworzono wagon z jeńcami na stacji w Siedlcach okazało się, że połowa jeńców zmarła w drodze z powodu braku powietrza, a pozostali w kilkanaście minut zjedli padłego nieopodal konia...Szczycić nie ma się czym! Po prostu wstyd!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~czytelnik [2017-06-18 15:55]

Święta prawda, znam ją z przekazów rodzinnych i tego co widziałem, choć bez ich błyskawicznego natarcia wielu naszych cywili okupant by rozstrzelał przed wycofaniem.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~edd [2017-06-18 15:43]

bardzo dobra książka. ci co piszą negatywnie o tej książce to ludzie - nie - to nie ludzie - to Pachołki byłych komunistycznych zbrodniarzy , a może ich dzieci. jeśli ich dzieci to wiedzą dokładnie o Zbrodniach Ojca czy Matki. przecież czerpały ZYSKI.

odpowiedz

Ocena: +21 [33]
~benek [2017-06-17 18:37]

Jedni sa za Ruskimi inni za Amerykańcami , a mnie zastanawia jedno , skoro jesteśmy dla Amerykańców ponoć jednym z najlepszych sojuszników w Europie to dlaczego kuźwa mamy stale Wizy ,a najgorsi z europy Nie???????

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [64]
~Jolanta [2017-06-18 12:27]

A może to Niemcy nas wyzwolili , niedługo i do tego dojdziemy ...gdyby nie Rosjanie wszyscy przelecielibysmy PRZEZ KOMIN drogi Panie bo taki był plan Hitlera CZYŻBY PAN NIE WIEDZIAŁ....,?

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~jacekk [2017-06-18 15:25]

"Sześćdziesięciolatek w Polsce powinien uczyć się historii od nowa." Szanowny Panie, sześćdziesięciolatkowie też mieli/mają rodziców, którzy w domu opowiadali co się działo po wojnie. Nie wszyscy byli tacy tępi, żeby wierzyć w podręcznikowe "mądrości", więc proszę nas nie obrażać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Suzuki [2017-06-18 15:13]

Prosty sposób na zmianę nazw ulic ! Niech samorządy ogłoszą przetargi i potraktują nazwę ulic jako możliwość wieloletniej reklamy dla firm np. ulica KGHM , ulica Lotos itp., itd.

odpowiedz

Ocena: -1 [7]
~detektyw [2017-06-18 14:39]

ten na tytułowej fotce to jak Wałęsa po zarzuceniu mu kłamstwa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -5 [13]
~Władysław W [2017-06-18 14:43]

Po ch... to publikować takie tendejcyjne g..... Jak można tolerować taki chamski brak obiektywizmu i dystansu do historii

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -152 [442]
~wert [2017-06-17 16:40]

Czy kiedyś wybaczymy Rosjanom te zbrodnie?--- Przeciez to nie Rosjanie mordowali Polakow w Katyniu.. Przestancie juz z ta propaganda, bo mi sie robi niedobrze!

odpowiedz

pokaż 29 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -6 [8]
~Jam [2017-06-18 14:38]

Helloł, no czy my się wczoraj urodziliśmy? Panie Autor, to są truizmy znane każdemu nawet przeciętnie wykształconemu obywatelowi Polski. Nic nowego, sto razy powtarzane te same tematy. I o to chodziło? Żeby jeszcze raz napisać, że ruscy nas nie wyzwalali tylko okupowali? Wszyscy to wiedzą i może jakiś inne tematy można by opisać? Np. nasze osadnictwo po wojnie za granicą, asymilacja polskich żołnierzy na uchodźstwie, wkład naszych więźniów w rozwój "cywilizacji" na wschodzie ZSRR itp. To by było ciekawsze...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -2 [12]
~tarka [2017-06-18 14:34]

W Polsce, niestety, jest wielu ludzi, którzy wychowani w miłości do Stalina, zabijali Polaków i uważali to za dobrą rzecz. Ich dzieci są dzisiaj w PO. Jak wytłumaczyć, że wolność, to nie taka wolność w niewoli? Stąd tarcia pomiędzy Polakami. Morderca, brat Michnika. Siedzi sobie w Szwecji i nikt go z Polski nie ściga. Po 89 roku postkomuniści chronili informacje o zbrodniach radzieckich ,i chronią do dziś swoich, wyznawców działalności Stalina i rosyjskich wojsk. Dziś, siedząc w PO, tez robią wszystko, aby utrzymać tym ludziom wysokie emerytury i nagradzać za współudział w zbrodniach. Tragiczna ta nasza historia. Rosji wszystko uszło na sucho, kontynuatorzy rosyjskiej wrogości do Polski, PO, dalej chcą to robić. Jak wiięc pogodzić się z Rosją, gdy "nasi" są przeciwko nam?

odpowiedz

Ocena: +3 [67]
~Misiu [2017-06-18 11:35]

To zbrodnie ideologii marskistowsko-lewicowo-sowieckiej!!!! A nie tyle Rosjan! Rosjanie wielokrotnie byli ofiarami tej zbrodniczej ideologii!!! Dziś ta same ideologia to ideologia lewicowo-liberalna spod znaku neo marksizmu i szkoły frankfurckiej!! Ta sama nienawiść w stosunku do chrześcijan a zwłaszcza katolików i nienawiść do społeczeństwa mieszczańsko-burżuazyjnego.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [38]
~kola [2017-06-18 12:48]

niech ta książkę przeczytają rosjanie,to otworzą im się oczy jaką wolność na bagnetach nam przynieśli,ile ludzi wymordowali,to są hunowie wspolczesnego świata.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +10 [38]
~Prawda [2017-06-18 12:49]

Moja mam to samo mi opowiadała. To jest prawda. Moja ciocia była w ciąży po gwałcie ruskiego (nie można go nazwać żołnierzem). Dziecko zmarło, chyba nie chciało być tak poczęte. Jednak w odniesieniu do obozów, zsyłaniu na Syberię to mam inny przekaz. Ruscy zabierali tzw. folgzodjczów, angidojczów (czyli grupy, które się zniemczyły) i tych w większości nikt nie żałował, bo w czasie wojny to byli donosiciele, mało tego atakowali ludność polską za używanie w domach języka polskiego, itp. - taki mam przekaz od mojej mamy (oraz od nieżyjącej już babci), która gdy kończyła się wojna miała 11 lat. I te wiadomości miałam przekazywane od najmłodszych lat.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +9 [23]
~dziadek Krzychu [2017-06-18 13:36]

Obejżyjcie sobie na YouTube - je filmiki jak są szkoleni żołnierze rosyjskiej armii dzisiaj a nie będziecie się dziwili postępowaniu ruskich w czasie {nie zapominajmy} okresie wojny światowej. Jak podają żrudla historyczne zarówno Rosja jak i Niemcy od zarania dziejów byli wrogami polski

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź