14-02-2006 | pap

Tagi: niepowodzenie, randki, walentynki
...umówiłam sie na randkę w ciemno... pan podał wiek:46 lat, wzrost :180-189 cm..oki...moze być... dostaję telefon , ze pan jest już na miejscu i czeka... podchodze...rozglądam sie.... stoi jakiś kaszalot, na oko z 120 kg wagi, niewiele wyższy ode mnie... wiek na oko 60 lat... cholera... może źle zrozumialam... i to, nie to miejsce...nerwowo wyciągam telefon...dzwonię...i ... telefon odbiera rzeczony kaszalot... jasna cholera...szczelka mi opadła i za nic nie chciala się unieść...a kaszalot do mnie... qrwa.... wszystkie panie w profilach zaniżają swój wiek...a ty chyba sobie dodałaś.... nieśmiało jęknęlam... przepraszam... kaszalot perrorował dalej.... to raczej z tej znajomości nic nie będzie....wkurzona już odpowiedziałam...raczej nie...jak będę chciała iść na spacer z tatą ...to go o to poproszę...na pewno się zgodzi.... z obcym tatą czułabym się skrępowana...
Sama randka to nie wszystko. Facet przede wszystkim musi być czysty i zadbany, kulturalny bo w przeciwnym przypadku żadna dziewczyna nie będzie się zaharowywać nad wychowaniem takiego człowieka. Nikt z nas nie jest ideałem, nikt nie jest super przystojny. Czasem mała iskra wystarczy by rozniecić płomień. Zobaczcie jak z zaniedbanej dziewczyny można zrobić śliczną laskę. Fakt, czasem upokorzenia nas spotykają ze strony płci przeciwnej, ale dziewczyny wiedzą swoje, i to jest ich prawda, a my faceci wiemy swoje. Jedno jest ważne: DZIEWCZYNY - KOCHAJCIE NAS. Tylko razem możemy coś stworzyć. A my faceci musimy o Was dbać.
Umowilam sie z nim na randke po jego dlugich namowach, podchodach i telefonach- po czym podczas randki caly czas gadal o innych facetach, o klubach gejowskich i filmach z bohaterami -gejami.. wiecej juz sie nei spotkalismy ;-PPP
przystojniak (bardzo mu się podobałam i uganiał się za mną, 2 miesiące)zaprosił mnie na na randkę, przyniósł różę, a potem cały czas opowiadał o swojej mamusi!!!!!
to była randka w ciemno, gdy Go zobaczyłam juz miałm ochote uciec. Na powitanie, wyciągnął zza kurtki zmięte kwiatki. A potem jeszcze gorzej: poplamione spodnie, ale za to na Jego szyi złoty łańcuch, a na palcu jak przystało złoty sygnet. Całość dopełniała bransoleta (też oczywiście złota). Pachniał tak, że brakowało mi tchu, po prostu wykąpał się w wodzie toaletowej. Siorbał gdy pij herbatę. Po godzinie pożegnałam się. Najlepsze nastąpiło za 2 tygodnie, przysłał mi sms o treści: "zadzwoń do mnie to się jeszcze umówimy bo mnie skończyła się karta". I co Wy dziewczyny na to?
a jaumowilem sie ze swoim chlopakiem a on oznajmil mi ze ma kogos innego ;( ;(
A ja nigdy nei mialem dziewczyny, nigdy nie bylem an randce. Zadna dziewczyna nie dlas ie zaprosic, nawet po 2 miesiacah usilnych prob. I co. Wam zalezy tylko na kasie i tyle. Nic wiecej. I teraz niedawno przekonalem sie ze tak jest na pewno.
Tak zgadzam się z tym. Ten temat jest poruszony w filmie fabularnym Marka Kilaszewskiego pt. Uwodziciele. Jest już pirat!
miałas najlepszą randke hehehe, i co spotkałas sie z nim jeszcze,];-> nie wiedziałem ze takie okazy chodzą jeszcze po ziemi, pozdrawiam cie cieplutko, buzka.pa,
też miałam takie nazwijmy to ciekawe randki. Wialo z nich nudą i ukradkowymi spojrzeniami na zegarek.
gdy sie randki nie udaja trzeba... posiorpac dzide...
nie,Wojtku,nie na kasie-tylko żebys miał to cos-może jestes głupiutkim brzydalkiem,który ma zbyt duże wymagania...
taa...ciekawe dlaczego tak jest, ze wiekszosc pierwszych randek to porazki:)...siadasz na przeciw i slyszysz, ze mogles wybrac lepsza restauracje...potem godzina autoprezentacji( jaka gwiazdą jestem, co osiągnęłam, kogo szukam...) a Ty myslisz tylko zeby znalezc sie w cieplutkim domku:)...kobieta, zreszta nie tylko... powinna byc piekna zewnetrznie, ale takze wewnątrz:) pozdrawiam serdecznieAlex.
to była randka w ciemno, gdy Go zobaczyłam juz miałm ochote uciec. Na powitanie, wyciągnął zza kurtki zmięte kwiatki. A potem jeszcze gorzej: poplamione spodnie, ale za to na Jego szyi złoty łańcuch, a na palcu jak przystało złoty sygnet. Całość dopełniała bransoleta (też oczywiście złota). Pachniał tak, że brakowało mi tchu, po prostu wykąpał się w wodzie toaletowej. Siorbał gdy pij herbatę. Po godzinie pożegnałam się. Najlepsze nastąpiło za 2 tygodnie, przysłał mi sms o treści: "zadzwoń do mnie to się jeszcze umówimy bo mnie skończyła się karta". I co Wy dziewczyny na to?
ech, moze to nie byla najgorsza randka ale raczej nieudana ;-).. poznalem ja na imprezie w klubie, wszystko bylo ok, chociaz troche mnie zagiela tekstem "ale ja nie jestem latwa". spotkalismy sie 2 tyg pozniej, bylo fajnie, gdyby nie to ze w ciagu 2 godzin mialm piekny spis wiadomosci z zycia studentki medycyny, wyklady, jakie maja przedmioty, co sie robi w szpitalu, bla bla bla, dziewczyny, dajcie luz, miejcie jakies zainteresowania, czytajcie ksiazki, chodxcie do teatru, kina, na koncerty i miejcie swoje zdanie
Miał być piękny romantyczny spacer Ubrałam "szpilki "i galowy strój a poszlismy na plaże na ognisko. Brnęłam w butach przez piach (przecież nie będę pomykać po muszelkach w pończoszkach). Wygladałam w towarzystwie jak nie z tej bajki (oni w dresach a ja w eleganckiej sukni) - koszmar ale tej randki nigdy nie zapomne przynajmniej mam co wspominac w długie zimowe wieczory

