Co robić, gdy randki się nie udają

14-02-2006 | pap

  A A A
Co robić, gdy randki się nie udają
Inne
Pisarz Sam Jordison uruchomił strony internetowe WhenDatesGoBad.co.uk (dosł.: kiedy randki się nie udają), przeznaczone dla tych, którym przejadła się ckliwość i banał towarzyszące walentynkom.

Na stronach tych można poczytać o randkach, które dla par okazały się wielkim rozczarowaniem, źródłem zażenowania, niepotrzebnego strachu albo nawet upokorzenia. Najciekawsze z nadesłanych opisów zostaną opublikowane w książce, której tytuł już jest znany: Bad Dates (Nieudane randki).

Już teraz na stronach można przeczytać np. o dziewczynie, która przypłaciła przepukliną randkę w restauracji, w której można jeść do woli w zamian za z góry uiszczoną opłatę.

Inna, najsmutniejsza historia, wydarzyła się parze z Manchesteru. Do taksówki, którą jechała, wcisnął się rzezimieszek, wymachując bronią-atrapą. Zamiast bawić się w klubie, para spędziła wieczór na bezcelowej jeździe po mieście.

Inne historie dotyczą dziecinnego zachowania mężczyzn szukających sposobów dodania sobie animuszu w towarzystwie zaproszonej dziewczyny.

Jordison nie ukrywa, że sam sobie nie radził na randkach i odczuł wielką ulgę, gdy osiadł w ustabilizowanym związku.
– Byłem zupełnie beznadziejny na randkach, zastanawiałem się nad swoimi niewybaczalnymi potknięciami, ale później uświadomiłem sobie, że wszyscy są w tej samej sytuacji – powiedział o swoich własnych doświadczeniach.

Tagi: niepowodzenie, randki, walentynki

oceń
0
0
Podziel się


Opinie

Ocena: 0 [0]
~przystan46 [2006-02-14 00:00]

...umówiłam sie na randkę w ciemno... pan podał wiek:46 lat, wzrost :180-189 cm..oki...moze być... dostaję telefon , ze pan jest już na miejscu i czeka... podchodze...rozglądam sie.... stoi jakiś kaszalot, na oko z 120 kg wagi, niewiele wyższy ode mnie... wiek na oko 60 lat... cholera... może źle zrozumialam... i to, nie to miejsce...nerwowo wyciągam telefon...dzwonię...i ... telefon odbiera rzeczony kaszalot... jasna cholera...szczelka mi opadła i za nic nie chciala się unieść...a kaszalot do mnie... qrwa.... wszystkie panie w profilach zaniżają swój wiek...a ty chyba sobie dodałaś.... nieśmiało jęknęlam... przepraszam... kaszalot perrorował dalej.... to raczej z tej znajomości nic nie będzie....wkurzona już odpowiedziałam...raczej nie...jak będę chciała iść na spacer z tatą ...to go o to poproszę...na pewno się zgodzi.... z obcym tatą czułabym się skrępowana...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~milusz [2006-02-14 00:00]

Sama randka to nie wszystko. Facet przede wszystkim musi być czysty i zadbany, kulturalny bo w przeciwnym przypadku żadna dziewczyna nie będzie się zaharowywać nad wychowaniem takiego człowieka. Nikt z nas nie jest ideałem, nikt nie jest super przystojny. Czasem mała iskra wystarczy by rozniecić płomień. Zobaczcie jak z zaniedbanej dziewczyny można zrobić śliczną laskę. Fakt, czasem upokorzenia nas spotykają ze strony płci przeciwnej, ale dziewczyny wiedzą swoje, i to jest ich prawda, a my faceci wiemy swoje. Jedno jest ważne: DZIEWCZYNY - KOCHAJCIE NAS. Tylko razem możemy coś stworzyć. A my faceci musimy o Was dbać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Smolee [2006-02-14 00:00]

Umowilam sie z nim na randke po jego dlugich namowach, podchodach i telefonach- po czym podczas randki caly czas gadal o innych facetach, o klubach gejowskich i filmach z bohaterami -gejami.. wiecej juz sie nei spotkalismy ;-PPP

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~iknad [2006-02-14 00:00]

przystojniak (bardzo mu się podobałam i uganiał się za mną, 2 miesiące)zaprosił mnie na na randkę, przyniósł różę, a potem cały czas opowiadał o swojej mamusi!!!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Anka [2006-02-14 00:00]

to była randka w ciemno, gdy Go zobaczyłam juz miałm ochote uciec. Na powitanie, wyciągnął zza kurtki zmięte kwiatki. A potem jeszcze gorzej: poplamione spodnie, ale za to na Jego szyi złoty łańcuch, a na palcu jak przystało złoty sygnet. Całość dopełniała bransoleta (też oczywiście złota). Pachniał tak, że brakowało mi tchu, po prostu wykąpał się w wodzie toaletowej. Siorbał gdy pij herbatę. Po godzinie pożegnałam się. Najlepsze nastąpiło za 2 tygodnie, przysłał mi sms o treści: "zadzwoń do mnie to się jeszcze umówimy bo mnie skończyła się karta". I co Wy dziewczyny na to?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wojtek [2006-02-14 00:00]

a jaumowilem sie ze swoim chlopakiem a on oznajmil mi ze ma kogos innego ;( ;(

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Wojtek [2006-02-14 00:00]

A ja nigdy nei mialem dziewczyny, nigdy nie bylem an randce. Zadna dziewczyna nie dlas ie zaprosic, nawet po 2 miesiacah usilnych prob. I co. Wam zalezy tylko na kasie i tyle. Nic wiecej. I teraz niedawno przekonalem sie ze tak jest na pewno.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Rafał [2006-02-14 00:00]

Tak zgadzam się z tym. Ten temat jest poruszony w filmie fabularnym Marka Kilaszewskiego pt. Uwodziciele. Jest już pirat!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~do anki [2006-02-14 00:00]

miałas najlepszą randke hehehe, i co spotkałas sie z nim jeszcze,];-> nie wiedziałem ze takie okazy chodzą jeszcze po ziemi, pozdrawiam cie cieplutko, buzka.pa,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dusia [2006-02-14 00:00]

też miałam takie nazwijmy to ciekawe randki. Wialo z nich nudą i ukradkowymi spojrzeniami na zegarek.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gfh [2006-02-14 00:00]

gdy sie randki nie udaja trzeba... posiorpac dzide...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Justyna [2006-02-14 00:00]

nie,Wojtku,nie na kasie-tylko żebys miał to cos-może jestes głupiutkim brzydalkiem,który ma zbyt duże wymagania...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~alex [2006-02-14 00:00]

taa...ciekawe dlaczego tak jest, ze wiekszosc pierwszych randek to porazki:)...siadasz na przeciw i slyszysz, ze mogles wybrac lepsza restauracje...potem godzina autoprezentacji( jaka gwiazdą jestem, co osiągnęłam, kogo szukam...) a Ty myslisz tylko zeby znalezc sie w cieplutkim domku:)...kobieta, zreszta nie tylko... powinna byc piekna zewnetrznie, ale takze wewnątrz:) pozdrawiam serdecznieAlex.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Anka [2006-02-14 00:00]

to była randka w ciemno, gdy Go zobaczyłam juz miałm ochote uciec. Na powitanie, wyciągnął zza kurtki zmięte kwiatki. A potem jeszcze gorzej: poplamione spodnie, ale za to na Jego szyi złoty łańcuch, a na palcu jak przystało złoty sygnet. Całość dopełniała bransoleta (też oczywiście złota). Pachniał tak, że brakowało mi tchu, po prostu wykąpał się w wodzie toaletowej. Siorbał gdy pij herbatę. Po godzinie pożegnałam się. Najlepsze nastąpiło za 2 tygodnie, przysłał mi sms o treści: "zadzwoń do mnie to się jeszcze umówimy bo mnie skończyła się karta". I co Wy dziewczyny na to?

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~jarek24 [2006-02-14 00:00]

ech, moze to nie byla najgorsza randka ale raczej nieudana ;-).. poznalem ja na imprezie w klubie, wszystko bylo ok, chociaz troche mnie zagiela tekstem "ale ja nie jestem latwa". spotkalismy sie 2 tyg pozniej, bylo fajnie, gdyby nie to ze w ciagu 2 godzin mialm piekny spis wiadomosci z zycia studentki medycyny, wyklady, jakie maja przedmioty, co sie robi w szpitalu, bla bla bla, dziewczyny, dajcie luz, miejcie jakies zainteresowania, czytajcie ksiazki, chodxcie do teatru, kina, na koncerty i miejcie swoje zdanie

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ALGARIA [2006-02-14 00:00]

Miał być piękny romantyczny spacer Ubrałam "szpilki "i galowy strój a poszlismy na plaże na ognisko. Brnęłam w butach przez piach (przecież nie będę pomykać po muszelkach w pończoszkach). Wygladałam w towarzystwie jak nie z tej bajki (oni w dresach a ja w eleganckiej sukni) - koszmar ale tej randki nigdy nie zapomne przynajmniej mam co wspominac w długie zimowe wieczory

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Zakupy

O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska