RSS

Recenzje

recenzent
Marzena Kowalska
Marzena Kowalska

ocena

7/10

Cesarzowa Messalina

  A A A
Marzena Kowalska książka: Messalina

„Nie mogła się doczekać dnia i godziny, kiedy w końcu będzie traktowana jak osoba dorosła. Była tylko kobietą, niestety, ale postanowiła w pełni to wykorzystać.” Messalina. Rzym był na nią przygotowany. Na tron wstąpił właśnie Kaligula – Szaleniec i Potwór. Jego stryj Klaudiusz, jąkała i kaleka, który winien był umrzeć zaraz po narodzinach, być porzuconym, gdy tylko wydał pierwszy krzyk, stał się jego poddanym. Musiał słuchać swego cesarza – boga we wszystkim. Ale jednocześnie sam nabierał mocy. Stawał się kimś, naukowcem i historykiem, człowiekiem poważanym. Chyba dlatego młodziutka, bo zaledwie piętnastoletnia Messalina zwróciła na niego uwagę, na pięćdziesięcioletniego starca. Córka Domicji Lepidi i Wariusza Messali wybrała sobie starca na męża i postanowiła wykorzystać dany jej od losu dar – kobiecość. Wykorzystać każdego z mężczyzn i spełnić swoje pragnienia.

Żyjąca w 25-48 roku naszej ery Messalina w oczach Obermeiera, niemieckiego dziennikarza i podobno „znawcy rzymskiego antyku” to prawie seksualne zwierzę. Pragnące od zawsze dorosłości, rozpalające codziennie, prawdziwie nigdy nie gasnące ognie namiętności. Messalina, spragniona najpierw poznania tego seksualnego sekretu, a potem upojona jego siłą i potęgą, która pozwalała zdobyć jej to, czego pragnęła, poddała się bóstwu chuci. Jednak taka Messalina to tylko element układanki czasów Seneki. Dworskich intryg i szaleństwa, dozwolonego w końcu przez samego cesarza – szaleńca. To tryb, który kręci się w skomplikowanej machinie, rozpiętej pomiędzy naukowością Klaudiusza, a okrucieństwem Kaliguli.

Wyrosła w domu rodziców, dobrych ludzi, którzy nawet niewolników nie potrafili ranić. Rodziców brzydkich. Wypływa z tego domu, jak nie pasujący do niego element, zbyt piękna, zbyt ogarnięta pasją. Uwalnia się i wpada w ramiona dworu, dorosłości, która łączy rozpustę z polityką. Nie zabrakło w opowieści Obermeiera też najważniejszego bohatera – Rzymu. Miasta wraz z jego historią, zmianami, świętami, tekstami Homera, Horacego, jednak jakże odartego z magii i boskości. Ludzkiego w swej nienawiści i zawiści, pragnieniach i egoistycznych marzeniach spełnianych często po trupach innych... W tym świecie działa Messalina, niewolnica swych pragnień. Tak przystająca do tego miasta.



oceń
ocena: 5
głosów: 3
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~ff [2008-08-11 00:00]

Nieskładnie, nielogicznie. Recenzentka pisze o jednym, a zaraz potem zaczyna o drugim, zapominając o najważniejszym: ułożeniu logicznej, poprawnej wypowiedzi!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~blondi [2005-07-06 00:00]

Wszystko pięknie, tylko dlaczego książka ma taką chora cenę?

odpowiedz

Najbliższe imprezy

20 Września 2014, Sobota

więcej