Recenzje

recenzent
Damian Kopeć
Damian Kopeć

ocena

8/10

Ach ten nasz cudowny świat

26-04-2010

  A A A

Kogo tu mamy tym razem?! Alex (czasami nie wiadomo dlaczego Aleks) Delaware, 36 lat, dobrze ustawiony psycholog dziecięcy na, tak popularnej na całym cywilizowanym świecie, przedwczesnej emeryturze. Wędrujący przepięknymi ulicami Los Angeles i okolic. Przemieniony pracoholik, a może po prostu ukryty pod maską pracusia zwyczajny leń i obibok próbujący osiągnąć "nirvanę przez inercję"?! Umiarkowany zgryźliwiec, lekko cyniczny bystry obserwator świata, czerwony język z białym nalotem zdrowia. I jego kolega, wspaniały gliniarz, homoseksualista, imienia nie ujawnię ze względu na bezpieczeństwo państwa. Alex jest człowiekiem sukcesu, profesorem, zabezpieczonym finansowo, z zaskakująco poprawnym życiem osobistym. Jak na dzisiejsze standardy kryminalne to dużo, dużo poniżej normy. Niektórzy odetchną z prawdziwą ulgą, inni rozczarowani rzucą książkę w kąt.

Do rozleniwionego, kontemplującego ciszę Alexa, w pewien spokojny poniedziałkowy (nie lubię poniedziałków!) poranek przychodzi po prośbie wspomniany kolega gliniarz. Okrutnie zamordowano dwie osoby, a jakaś przerażona siedmiolatka twierdzi, że chyba coś widziała lub słyszała, ale w jej słowach bystry gliniarz nie może odnaleźć sensu. Poza tym, jak policjant niedźwiedź, metr osiemdziesiąt osiem wzrostu i sto kilo żywej wagi, ma rozmawiać z wystraszonym dzieciakiem?! Jeszcze bardziej ją nastraszyć?! Alex ma opory, spokój, nirvana, emeryturka, niezbyt udana ostatnia pomoc policji. Ale jakżeby inaczej, podejmuje się zadania. Rusza do akcji, coraz bardziej wciągając się w sprawę emocjonalnie. Tak, że w pewnym momencie nie potrafi już zdystansować się do niej i zastopować. A w grę wchodzą sprawy wyjątkowo nieprzyjemne dla każdego wrażliwego i przyzwoitego człowieka. Wykorzystywanie seksualne dzieci w wykonaniu elity społeczeństwa.



oceń
ocena: 0
głosów: 0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~efai [2005-05-06 00:00]

co za duzo to..? ;-p po 1sze: mam na imie alex,po 2gie jestem psychologiem i pracuje glownie z dziecmi,po 3cie: mam wszystkie!xazki kellermanna...i to nie jest zart..recenzja bardzo zacheca do qpnai-ale i bez tego nabede kolejne czytadlo mojego ulubionego autora..bardziej chodzi mi o tematyke..szczegolnie w naszych realiach,gdzie problem molestowania dzieci jest albo wstydliwie pomijany-albo co gorsza-naglasniany ze szkoda dla pokrzywdzonych..brak sqteczych krokow dzialania i bezwzglednie surowych kar dla sprawcow..a to co czasem wyprawia proqratura wola o pomste do nieba..w wiekszosci sytuacji towarzystwo obrony praw dziecka ma zwiazane rece idiotycznymi przepisami wymyslonymi przez durnych politykow,ktorzy sa niekompetentni do problemu o takim ciezarze gatunkowym..znam przypadek,gdzie w tzw. rodzinie patologicznej uposledzona dziewczynka pomimo molestowania przebywala z bratem zboczencem pod jednym dachem-bo nie bylo wskazane aresztowanie zwyrodnialca!ze wzgledu na dobro dziecka?...

odpowiedz

Szukaj w serwisie

Zakupy

O firmie| Dla prasy| Reklama| Biznes z WP| Skontaktuj się z WP| Praca| Prywatność| Polityka antyspamowa| Regulamin
Zobacz wszystkie serwisy| RSS
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska