RSS

Recenzje

recenzent
Anna Walicka
Anna Walicka

ocena

9/10

"Miłość wyczytana z nut": Rozum czy serce? Oto jest pytanie

  A A A

Muszę stwierdzić tytułem wstępu, że zaskoczyła mnie ta książka. Pozytywnie, dodam od razu. Jakoś tak wartko i sprawnie płynie jej akcja od samego początku, jakoś tak wyjątkowo zgrabnie autorka przedstawia losy Elizy, dwudziestoośmioletniej pracownicy świetlicy środowiskowej, wreszcie jakoś tak z miejsca pozostali bohaterowie budzą sympatię czy też antypatię, jak ma to miejsce z osobami, które jest nam dane spotkać na swojej drodze. Nie razi nawet zbytnio przewidywalne do bólu i przesłodzone zakończenie, chyba dlatego, że od samego początku takiego właśnie życiowego happy endu bohaterce życzymy.

To zwykła historia o życiu – zawodowym i osobistym, w tym także miłosnym sympatycznej kobiety, wokół której po okresie uczuciowej posuchy zjawia się dwóch adoratorów – ambitny lekarz Adam i utalentowany skrzypek Bruno. Wraz z nimi pojawiają się oczywiście kłopoty i konieczność dokonania wyborów, które mają zaważyć nie tylko na jej losach. Mężczyzna praktyczny czy romantyczny? Pieniądze i poczucie bezpieczeństwa, jakie dają czy wielka miłość? Zdanie się na intuicję czy posłuchanie głosu rozsądku? Kierowanie się wyłącznie własnym dobrem czy oglądanie się na innych? Spełnianie własnych marzeń czy też oczekiwań innych – a zwłaszcza rodziny? Kariera czy rodzina? Wyrzeczenie się własnego ja w imię dobra dziecka czy twarde trwanie przy swoim? W takich pytaniach i próbach odpowiedzi na nie da się zamknąć treść tej powieści – historii zabawnej, pogodnej, miejscami nieco naiwnej, momentami mądrej, a przede wszystkim ciepłej i wzruszającej, pełnej pozytywnych emocji. Książka trafia do czytelnika tak łatwo dlatego, że nie jest to wydumana historia o oderwanych od rzeczywistości sprawach – w bohaterach można odnaleźć nas samych lub osoby nam bliskie czy znane, w ich problemach – nasze własne kłopoty, w snutych przez nich marzeniach – własne. Godny polecenia debiut.

oceń
ocena: 4.6
głosów: 34
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
sabinka.t1 [2011-02-10 18:35]

Nutka miłości ...
Moje pierwsze spotkanie z p. Aleksandrą Tyl i z pewnością nieostatnie. Spotkanie poprzez debiutancką książkę "Miłość wyczytana z nut", którą określiłam jako babskie czytadło, ale w pozytywnym tego znaczeniu.... W powieści spotykamy wielu fantastycznych bohaterów, raczej tych dobrych i pozytywnych.... Ona - Eliza- kobieta przed 30-stką, singielka z głową pełną marzeń, pragnień i fantazji, w których spiera ją wierna przyjaciółka od lat - Magda. Eliza mieszka z rodzicami, dojeżdża do świetlicy dla dzieci, którym pomaga i opiekuje się całymi dniami, praca daje jej wiele satysfakcji, choć niewiele gotówki... Marzy, a któż nie marzy lub marzył o dobrym mężu, ładnym domu i szczęśliwym życiu???? Podczas spaceru na Starówce spotyka dawnego znajomego.... który poznaje ją od razu choć minęło wiele lat....Janko Muzykant - tak na niego mówiła gdy biegał za nią ze skrzypcami i grał serenady pod oknami jej cioci gdzie spędzała wakacje.... On -Adam- młody lekarz, przystojny, robiący wrażenie na płci przeciwnej, poznaje Elizę podczas udzielania pomocy jej wychowankowi... Po bliższym poznaniu okazuje się facetem zadufanym w sobie , egoistycznym i pragmatycznym. Pracoholik, dla którego bardzo ważna jest praca i pieniądze z tego płynące.... Inne osoby dla niego schodzą na dalszy plan... Janko Muzykant - Bruno- przystojny muzyk, kochający się od lat w Elizie, wykształcony romantyk, pełen ciepła i uczuć ...przeciwieństwo Adama Co łączy tych troje???? Łączy, więcej niż na pierwszy rzut oka się wydaje, Eliza musi dokonać wyboru, wyboru który zmieni jej życie .... Czy wybierze Adama, który jest egoistą i mówi ciągle o swojej pracy??? czy też Bruna romantyka ze skrzypcami???? Jakiego dokona wyboru???? Koniecznie sięgnijcie po książkę ... Autorka mnie zaskoczyła....choć na początku książka wydawała się banalna i przewidywalna... nie całkiem się taka okazała, co mnie ogromnie cieszy!!!!! Mnie się bardzo podobała. Lekka lektura przy której udało mi się odprężyć, pośmiać, ale też fajnie i miło spędzić czas. Zastanowić się nad tym jak wysokie koszty i konsekwencje można ponieść gdy dokona się złych wyborów. Przede wszystkim jednak przekazuje nam to, że miłość jest podstawą związku, bez miłości nie ma szczęścia...Z przymusu i obowiązku nie stworzy się szczęśliwej rodziny. Świetna powieść pani Aleksandry!!! Chętnie sięgnę po następne książki tej autorki. Oczywiście polecam jak najbardziej tym, którzy lubią się odprężyć przy lekkiej lekturze z nutą miłości....

odpowiedz